Głowa na grobie Violetty Villas. Syn gwiazdy był zszokowany odkryciem
Grób Violetty Villas na warszawskich Powązkach od lat przyciąga wiernych wielbicieli jej twórczości. Fani regularnie przynoszą kwiaty, zapalają znicze i pozostawiają osobiste pamiątki. Krzysztof Gospodarek, syn legendarnej piosenkarki, przyznaje, że nie zawsze ma wpływ na wygląd miejsca spoczynku matki. W najnowszym wywiadzie opowiedział jednak o przedmiocie, którego obecność na nagrobku szczególnie go zaskoczyła. Uznał, że tym razem musi zareagować.
Violetta Villas zmarła 5 grudnia 2011 roku w wieku 73 lat. Choć od jej odejścia minęło niemal 15 lat, pamięć o artystce pozostaje żywa. Jej grób na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie regularnie odwiedzają wielbiciele, którzy pozostawiają tam kwiaty, znicze, fotografie, a nawet listy. Niektóre z tych gestów wzruszają jej syna, jednak zdarzają się również sytuacje, które budzą jego sprzeciw. O jednej z nich Krzysztof Gospodarek opowiedział w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla Świata Gwiazd.
Ktoś zostawił głowę na grobie Violetty Villas. Syn artystki ją usunął
Krzysztof Gospodarek przyznał, że odwiedzający grób jego matki potrafią pozostawiać na nim bardzo nietypowe przedmioty. Jeden z takich przypadków szczególnie zapadł mu w pamięć. Okazało się, że ktoś umieścił na nagrobku dekorację w formie głowy.
Syn piosenkarki uznał, że przedmiot nie powinien znajdować się w miejscu spoczynku matki. Postanowił więc go zabrać.
Ostatnio zostawili głowę. To było trudne do zaakceptowania przynajmniej jeżeli chodzi o nasze społeczeństwo. Zabrałem ten wystrój – wyznał w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla Świata Gwiazd.

Gospodarek wyjaśnił, że zdecydował się usunąć dekorację, ponieważ nie chciał, aby raziła inne osoby odwiedzające cmentarz.
Nie ujawnił jednak, kto pozostawił nietypowy przedmiot ani jakie intencje kierowały tą osobą. Nie sprecyzował również, jak dokładnie wyglądała wspomniana głowa. Wiadomo jedynie, że jej obecność na nagrobku wzbudziła jego zdecydowany sprzeciw.
Syn Violetty Villas przyznał, że nie zawsze ma wpływ na wygląd grobu matki
Nietypowe znalezisko nie jest jedynym przykładem sytuacji, z którymi Krzysztof Gospodarek musi mierzyć się podczas opieki nad grobem matki.
Jak wyznał w wywiadzie, początkowo trudno było mu zaakceptować, że wielbiciele artystki samodzielnie przestawiają dekoracje i zmieniają wygląd nagrobka. Zależało mu na zachowaniu określonego charakteru miejsca spoczynku Villas, jednak odwiedzający mieli własne pomysły na jego upamiętnienie.
Po śmierci troszkę mnie to denerwowało, że tam na tym grobie zaczynają czyjeś porządki panować. Że ja nie mogłem utrzymać swojego charakteru tego nagrobka – przyznał.
Z czasem zmienił jednak podejście. Dziś znacznie bardziej docenia fakt, że tak wiele osób wciąż pamięta o jego matce, niż przejmuje się przestawianiem kwiatów czy zniczy.
czytaj także:
Nie oznacza to jednak, że akceptuje każdy przedmiot pozostawiony przez fanów. Historia z dekoracją w kształcie głowy pokazuje, że w niektórych sytuacjach decyduje się interweniować.
Grób Violetty Villas wciąż przyciąga tłumy fanów. Syn nie kryje wzruszenia
Mimo incydentu z nietypową dekoracją Krzysztof Gospodarek podkreśla, że jest wdzięczny osobom, które pielęgnują pamięć o jego matce.
Na Powązkach regularnie pojawiają się świeże kwiaty i znicze. Niektórzy wielbiciele zostawiają również osobiste listy do zmarłej piosenkarki, a część z nich syn artystki postanowił zachować.
Teraz tylko się cieszę i podziwiam tych ludzi, że po tylu latach jeszcze tyle tych osób jest. 15 lat minęło, a grób codziennie tonie w kwiatach i zniczach – mówił w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Syn Villas przyznał także, że niektórzy odwiedzający sami sprzątają grób. To właśnie takie gesty sprawiają, że potrafi spojrzeć na zmieniający się wygląd nagrobka z większym zrozumieniem.
Choć dekoracja w formie głowy przekroczyła granicę jego akceptacji, Gospodarek nie ma wątpliwości, że zainteresowanie miejscem spoczynku matki świadczy o ogromnym przywiązaniu fanów do jej twórczości.
powiązane artykuły:
Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.




