Te gwiazdy rodziły przez cesarskie cięcie. Niektóre przeszły przez dramatyczne chwile
Cesarskie cięcie nie zawsze przebiega zgodnie z planem. Znane mamy opowiedziały o komplikacjach, trudnych decyzjach i bolesnym powrocie do zdrowia. Ich wyznania pokazują, jak różne bywają doświadczenia porodowe.
Monika Mrozowska
Monika Mrozowska, aktorka znana z serialu „Rodzina zastępcza”, jest mamą czwórki dzieci. Wszystkie przyszły na świat przez cesarskie cięcie, choć aktorka dwukrotnie próbowała rodzić siłami natury.
Szczególnie wymagający był jej czwarty poród, który odbył się w styczniu 2021 roku. Ze względu na wcześniejsze operacje istniało podwyższone ryzyko powikłań. Lekarze przygotowali krew na wypadek konieczności przeprowadzenia transfuzji, a aktorka musiała podpisać dokumenty potwierdzające, że została poinformowana o możliwych zagrożeniach.
Na szczęście operacja zakończyła się pomyślnie, a jej syn Lucjan otrzymał 10 punktów w skali Apgar. Monika Mrozowska otwarcie dzieliła się swoimi doświadczeniami w mediach społecznościowych, by edukować fanki i oswajać temat cesarskiego cięcia. Nie ukrywała jednak, że kolejne operacje, wykonywane w obrębie tych samych powłok brzusznych, wiązały się z wyjątkowo bolesnym połogiem.
Klaudia Halejcio
Klaudia Halejcio została mamą Nel w 2021 roku. Początkowo przygotowywała się do porodu naturalnego, jednak ostatecznie urodziła przez cesarskie cięcie. Na jej obawy wpływały m.in. opowieści o trudnych porodach, które słyszała od bliskich kobiet.
Sam zabieg był dla aktorki bardzo stresującym przeżyciem. Na stole operacyjnym ogarnęła ją panika i potrzebowała pomocy personelu medycznego, by się uspokoić.
Po porodzie Halejcio zmagała się z silnym bólem. Wstawanie z łóżka sprawiało jej tak dużą trudność, że nie mogła powstrzymać łez. Pobyt w szpitalu dodatkowo komplikowały ograniczenia związane z pandemią COVID-19, które utrudniały bliskim towarzyszenie jej w tym czasie.
Później aktorka pokazała w mediach społecznościowych brzuch z blizną po cesarskim cięciu. W komentarzach pojawiły się uwagi dotyczące wyglądu jej ciała, choć była wtedy jeszcze w połogu. Halejcio przypomniała, że po porodzie ciało potrzebuje czasu, by dojść do siebie, a brzuch nie wraca do dawnego wyglądu z dnia na dzień.
Julia Kuczyńska (Maffashion)
Julia Kuczyńska, znana jako Maffashion, urodziła syna Bastiana we wrześniu 2020 roku. Była kilka dni po terminie, gdy pojechała do szpitala na kolejne badania. Podczas badania KTG lekarze zauważyli spadki tętna dziecka. Jak wspominała później w rozmowie z „Fashion Post”, personel zaczął się niepokoić, a ona sama była przerażona.
Z czasem zapis KTG się poprawił. Do szpitala przyjechała również przyjaciółka influencerki, która towarzyszyła jej podczas porodu. Mimo poprawy wyników ostatecznie zdecydowano o cesarskim cięciu. Wcześniej próbowano wywołać poród, jednak nie udało się zakończyć go siłami natury.
Kuczyńska przyznawała, że było to dla niej bardzo intensywne doświadczenie. Po operacji musiała przyjmować silne leki przeciwbólowe. W jednym z wywiadów wspominała, że pewnej nocy zapomniała zażyć tabletkę. Obudził ją tak silny ból, że zaczęła się obawiać, czy rana po operacji się nie otworzyła.

Katarzyna Warnke
Katarzyna Warnke została mamą córki Heleny w 2019 roku, gdy miała 42 lata. Aktorka chciała rodzić naturalnie, jednak ze względu na położenie dziecka lekarze zdecydowali o cesarskim cięciu. Córka Warnke znajdowała się w położeniu miednicowym, z nóżkami wyprostowanymi.
Aktorka nie ukrywała, że miała własne wyobrażenia o porodzie. Chciała przeżyć go naturalnie i porównywała swoje oczekiwania do obrazu „wilczycy rodzącej w krzakach”. Ostatecznie musiała pogodzić się z tym, że poród przebiegł inaczej, niż sobie wymarzyła.
Marta Wiśniewska (Mandaryna)
Marta Wiśniewska, znana jako Mandaryna, ma dwoje dzieci z małżeństwa z Michałem Wiśniewskim: syna Xaviera i córkę Fabienne. Narodziny Fabienne wiązały się z komplikacjami. Dziewczynka była owinięta pępowiną, dlatego lekarze zdecydowali o cesarskim cięciu.
W takich sytuacjach decyzja o sposobie zakończenia porodu zależy od oceny lekarzy i stanu matki oraz dziecka. W przypadku Mandaryny konieczna była interwencja operacyjna.

Maja Hyży
Maja Hyży, wokalistka znana z programu „X Factor”, jest mamą czwórki dzieci. Wszystkie urodziła przez cesarskie cięcie ze względu na problemy zdrowotne, w tym dolegliwości związane z biodrami.
Artystka przyznawała, że gdyby jej stan zdrowia na to pozwalał, chciałaby spróbować porodu naturalnego. W jej przypadku cesarskie cięcie było jednak związane ze wskazaniami medycznymi.
Hyży wypowiadała się również na temat przekonania, że sposób porodu może wpływać na więź między matką a dzieckiem. Nie zgadzała się z takim podejściem. Podkreślała, że relacja z dzieckiem rozwija się dzięki bliskości, miłości i codziennej opiece, a nie temu, w jaki sposób przyszło ono na świat.
czytaj także:
Marina Łuczenko-Szczęsna
Marina Łuczenko-Szczęsna, piosenkarka i żona Wojciecha Szczęsnego, jest mamą Liama i Noelii. Przy pierwszym porodzie liczyła na to, że urodzi naturalnie, jednak pojawiły się komplikacje i konieczne było nagłe cesarskie cięcie.
Przy narodzinach córki zabieg był już zaplanowany ze wskazań medycznych. Nie oznaczało to jednak, że rekonwalescencja przebiegła bez problemów.
Marina wspominała, że pierwszy tydzień po operacji był dla niej wyjątkowo trudny. Ból był tak silny, że nie mogła wstać z łóżka. Choć drugi poród odbył się zgodnie z planem, powrót do sprawności okazał się dla niej bardzo wymagający.

Beyoncé
Beyoncé urodziła bliźnięta, Rumi i Sira, w czerwcu 2017 roku przez nagłe cesarskie cięcie. Ciąża wiązała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Artystka zmagała się ze stanem przedrzucawkowym – powikłaniem związanym z podwyższonym ciśnieniem tętniczym, które może zagrażać zdrowiu matki i dziecka.
Jak opowiadała później w rozmowie z magazynem „Vogue”, przez ponad miesiąc musiała leżeć, a lekarze ostatecznie zdecydowali o pilnym zakończeniu ciąży przez operację. Po narodzinach bliźnięta spędziły kilka tygodni na oddziale intensywnej terapii noworodka.
Beyoncé opowiedziała również o tym, jak zmieniło się jej ciało po ciąży i operacji. W dniu porodu ważyła około 99 kg i była mocno opuchnięta. Powrót do formy zajął jej wiele miesięcy, ale tym razem nie wywierała na siebie presji, by szybko odzyskać dawną sylwetkę. Skupiła się na regeneracji i zaakceptowała swoje pełniejsze kształty.

Serena Williams
Serena Williams została mamą Alexis Olympii we wrześniu 2017 roku. Początkowo próbowała rodzić naturalnie, jednak gdy tętno dziecka zaczęło gwałtownie spadać, lekarze zdecydowali o pilnym cesarskim cięciu.
Problemy zdrowotne nie skończyły się wraz z narodzinami córki. Dzień po operacji tenisistka zaczęła odczuwać duszności. Ze względu na przebytą wcześniej zatorowość płucną obawiała się nawrotu choroby i natychmiast zgłosiła objawy personelowi medycznemu. Badania potwierdziły jej obawy – doszło do kolejnej zatorowości płucnej.
To jednak nie był koniec komplikacji. Silny kaszel doprowadził do rozejścia się rany po cesarskim cięciu, a lekarze wykryli także krwiak w jamie brzusznej. Williams musiała przejść kolejne zabiegi, a przez pierwsze sześć tygodni po porodzie większość czasu spędzała w łóżku.
Swoimi przeżyciami podzieliła się później w osobistym eseju, opowiadając o poważnych komplikacjach, z którymi musiała się zmierzyć po narodzinach córki.
Kate Winslet
Kate Winslet przez cztery lata ukrywała, że jej najstarsza córka Mia urodziła się przez cesarskie cięcie. Dopiero w 2004 roku, w wywiadzie dla magazynu „Gotham”, aktorka wyznała, że po 37 godzinach akcji porodowej konieczna była operacja.
Wcześniej utrzymywała, że rodziła naturalnie. Jak przyznała po latach, trudno było jej pogodzić się z tym, że poród nie przebiegł tak, jak sobie wymarzyła. Cesarskie cięcie wywołało w niej poczucie porażki, ponieważ bardzo zależało jej na naturalnym porodzie. Zaakceptowanie tego, co się wydarzyło, zajęło jej sporo czasu. Dopiero po kilku latach zdecydowała się otwarcie opowiedzieć o swoich przeżyciach.
powiązane artykuły:
Redaktorka związana z mediami internetowymi od 2021 roku. Specjalizuje się w tematyce lifestyle’owej, szczególnie modzie, urodzie i show-biznesie. Ukończyła studia licencjackie z geografii turystycznej oraz magisterskie na kierunku menedżersko-prawnym. W codziennej pracy pomaga jej natura zodiakalnej Panny, perfekcjonizm i dbałość o szczegóły. Rodowita torunianka.




