Przejdź do treści

Michał Szpak ujawnił, co robił po śmierci mamy. Tak próbował oszukać emocje

Michał Szpak wrócił do jednego z najtrudniejszych okresów swojego życia i opowiedział o śmierci mamy, Grażyny. W rozmowie z Żurnalistą przyznał, że strata zbiegła się u niego z zawodowym rozpędem, ale za sukcesami kryły się frustracja, bezsilność i potrzeba ucieczki.

Michał Szpak u Żurnalisty o śmierci mamy
Michał Szpak u Żurnalisty o śmierci mamy FOT. YouTube, Facebook

Michał Szpak od lat przyciąga uwagę nie tylko sceniczna charyzmą, ale też szczerością, gdy decyduje się mówić o prywatnych sprawach. Tym razem artysta otworzył się na temat 2015 roku, który był dla niego czasem głębokiego przewartościowania.

Śmierć mamy zderzyła się wtedy z intensywnym etapem w jego karierze. Debiutancki album „Byle być sobą” ukazał się kilka miesięcy po odejściu Grażyny, a wokalista zadedykował go właśnie jej pamięci.

Michał Szpak o stracie mamy i punkcie zwrotnym

W rozmowie z Żurnalistą piosenkarz wrócił do emocji, które towarzyszyły mu po odejściu mamy. Jak przyznał, ten moment zmienił jego spojrzenie na wszystko i stał się początkiem ważnej autorefleksji.

To jest taki moment, kiedy zmienia się cała perspektywa wszystkiego. I to też powoduje właśnie jakąś autorefleksję, która doprowadza cię do punktu zwrotnego – wyznał Michał Szpak w rozmowie z Żurnalistą.

Artysta nie ukrywał, że choć z zewnątrz jego kariera rozwijała się bardzo dobrze, wewnętrznie mierzył się z bólem i narastającym napięciem. To właśnie wtedy zaczął mocniej odczuwać, że potrzebuje odzyskać kontrolę nad własną drogą twórczą.

Michał Szpak z mamą Grażyną
Michał Szpak z mamą Grażyną
FOT. Facebook

Szpak o nocnym życiu Warszawy i emocjach, które przerodziły się w muzykę

Wokalista ujawnił też, w jaki sposób próbował poradzić sobie z trudnymi emocjami. Jak wyznał, w tamtym czasie szukał odskoczni w warszawskim życiu nocnym, które stało się dla niego formą ucieczki od rzeczywistości.

Śmierć mojej mamy była trochę inspiracją do płyty „Nadwiślański mrok”. To był taki moment, kiedy ja naprawdę ostro poleciałem na […] życie nocne Warszawy – przyznał artysta.

Szpak dodał, że doświadczenia z tamtego okresu mocno odbiły się na jego twórczości. Muzyka stała się dla niego sposobem na uporządkowanie emocji i wyrażenie tego, czego nie umiał wtedy nazwać wprost.

W rozmowie pojawił się też wątek bezsilności, która towarzyszyła mu na kolejnych etapach kariery. Piosenkarz zdradził, że frustracja zaczęła wpływać także na jego kreatywność, a w pewnym momencie marzył nawet o wyjeździe z Polski.

Jedyne, o czym marzysz, to po prostu emigracja na dwa lata z kraju, żeby po prostu odreagować to wszystko, co się wydarzyło – wspominał.

Dziś Szpak mówi o tamtym czasie z większym dystansem, ale jego słowa pokazują, jak wiele kosztowały go sukcesy, które dla publiczności były widoczne jedynie na scenie.

Michał Szpak z mamą i siostrą Ewą
Michał Szpak z mamą i siostrą Ewą
FOT. Facebook

Cała rozmowa Żurnalisty z Michałem Szpakiem:

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.