Michał Szpak ujawnił, co robił po śmierci mamy. Tak próbował oszukać emocje
Michał Szpak wrócił do jednego z najtrudniejszych okresów swojego życia i opowiedział o śmierci mamy, Grażyny. W rozmowie z Żurnalistą przyznał, że strata zbiegła się u niego z zawodowym rozpędem, ale za sukcesami kryły się frustracja, bezsilność i potrzeba ucieczki.
Michał Szpak od lat przyciąga uwagę nie tylko sceniczna charyzmą, ale też szczerością, gdy decyduje się mówić o prywatnych sprawach. Tym razem artysta otworzył się na temat 2015 roku, który był dla niego czasem głębokiego przewartościowania.
Śmierć mamy zderzyła się wtedy z intensywnym etapem w jego karierze. Debiutancki album „Byle być sobą” ukazał się kilka miesięcy po odejściu Grażyny, a wokalista zadedykował go właśnie jej pamięci.
Michał Szpak o stracie mamy i punkcie zwrotnym
W rozmowie z Żurnalistą piosenkarz wrócił do emocji, które towarzyszyły mu po odejściu mamy. Jak przyznał, ten moment zmienił jego spojrzenie na wszystko i stał się początkiem ważnej autorefleksji.
To jest taki moment, kiedy zmienia się cała perspektywa wszystkiego. I to też powoduje właśnie jakąś autorefleksję, która doprowadza cię do punktu zwrotnego – wyznał Michał Szpak w rozmowie z Żurnalistą.
Artysta nie ukrywał, że choć z zewnątrz jego kariera rozwijała się bardzo dobrze, wewnętrznie mierzył się z bólem i narastającym napięciem. To właśnie wtedy zaczął mocniej odczuwać, że potrzebuje odzyskać kontrolę nad własną drogą twórczą.

Szpak o nocnym życiu Warszawy i emocjach, które przerodziły się w muzykę
Wokalista ujawnił też, w jaki sposób próbował poradzić sobie z trudnymi emocjami. Jak wyznał, w tamtym czasie szukał odskoczni w warszawskim życiu nocnym, które stało się dla niego formą ucieczki od rzeczywistości.
czytaj także:
Śmierć mojej mamy była trochę inspiracją do płyty „Nadwiślański mrok”. To był taki moment, kiedy ja naprawdę ostro poleciałem na […] życie nocne Warszawy – przyznał artysta.
Szpak dodał, że doświadczenia z tamtego okresu mocno odbiły się na jego twórczości. Muzyka stała się dla niego sposobem na uporządkowanie emocji i wyrażenie tego, czego nie umiał wtedy nazwać wprost.
W rozmowie pojawił się też wątek bezsilności, która towarzyszyła mu na kolejnych etapach kariery. Piosenkarz zdradził, że frustracja zaczęła wpływać także na jego kreatywność, a w pewnym momencie marzył nawet o wyjeździe z Polski.
Jedyne, o czym marzysz, to po prostu emigracja na dwa lata z kraju, żeby po prostu odreagować to wszystko, co się wydarzyło – wspominał.
Dziś Szpak mówi o tamtym czasie z większym dystansem, ale jego słowa pokazują, jak wiele kosztowały go sukcesy, które dla publiczności były widoczne jedynie na scenie.

Cała rozmowa Żurnalisty z Michałem Szpakiem:
powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




