Cud w klinice Ewy Błaszczyk. Sylwia się obudziła. Oficjalny komunikat
Ewa Błaszczyk od 25 lat walczy o zdrowie córki Oli. Tymczasem z kliniki „Budzik” napłynęły wzruszające wieści. Historia jednej z pacjentek daje nadzieję kolejnym rodzinom.
Wzruszające wieści z kliniki „Budzik”. Pani Sylwia wybudziła się ze śpiączki
Fundacja Ewy Błaszczyk „Akogo?” podzieliła się historią pacjentki, która po ciężkim udarze mózgu przeszła długą drogę do odzyskania świadomości. Nagranie opublikowane w mediach społecznościowych pokazuje efekty wielomiesięcznej rehabilitacji pani Sylwii.
31 maja 2025 roku kobieta doznała rozległego udaru mózgu. W stanie krytycznym trafiła na oddział intensywnej terapii, gdzie lekarze walczyli o jej życie.
Początkowo pojawiła się nadzieja. Jak relacjonował mąż pacjentki w opisie zbiórki na portalu Siepomaga.pl, Sylwia w pewnym momencie odzyskała przytomność.
Po wielu dniach modlitw i walki zdarzył się cud! Sylwia obudziła się i normalnie rozmawialiśmy, nawet żartowała – wspominał mąż kobiety.
Niestety, radość rodziny nie trwała długo. Stan Sylwii ponownie się pogorszył, a kobieta straciła przytomność.
Pojawiły się również poważne powikłania, w tym zakażenia bakteriami opornymi na leczenie. Jak wynika z relacji rodziny, przez pięć miesięcy pacjentka zmagała się z niegojącą się raną po operacji czaszki.
Pacjentka kliniki „Budzik” odzyskała świadomość. Rehabilitantka opowiedziała o postępach
Przełom nastąpił podczas specjalistycznej rehabilitacji w warszawskiej klinice „Budzik”.
Początkowo terapia koncentrowała się na nawiązywaniu kontaktu z pacjentką i pobudzaniu układu nerwowego. Każda świadoma reakcja stanowiła ważny etap powrotu do zdrowia.
O postępach Sylwii opowiedziała rehabilitantka w nagraniu opublikowanym przez Fundację „Akogo?”.
Zaczynałyśmy od podstaw, od powolnego budowania kontaktu i stymulacji układu nerwowego. Z mojej perspektywy jej postęp to ogromny sukces i efekt niezwykłej determinacji – podkreśliła specjalistka.
Najbardziej poruszające są jednak słowa opisujące drogę, którą przeszła pacjentka.
Przeszła drogę od pierwszych świadomych gestów i reakcji, przez powrót do świadomości, aż po znaczną poprawę sprawności i samodzielności – dodała rehabilitantka.
Historia pani Sylwii pokazuje, jak ważne mogą być długotrwała rehabilitacja, specjalistyczna opieka i indywidualnie dobrana terapia.
Choć odzyskanie świadomości nie oznacza automatycznie pełnego powrotu do zdrowia, postępy kobiety są ogromnym sukcesem całego zespołu medycznego.
Ewa Błaszczyk stworzyła klinikę „Budzik”. Wszystko zaczęło się od tragedii jej córki
Za działalnością Fundacji „Akogo?” stoi Ewa Błaszczyk, która od ponad dwóch dekad angażuje się w pomoc osobom pozostającym w śpiączce.
11 maja 2000 roku życie aktorki zmieniło się na zawsze. Jej córka Ola, jedna z bliźniaczek, zakrztusiła się tabletką. Doszło do niedotlenienia mózgu, którego konsekwencją była śpiączka.
czytaj także:
Od tamtej pory Błaszczyk nie przestaje walczyć o poprawę stanu zdrowia córki.
Osobiste doświadczenia skłoniły ją również do stworzenia systemu wsparcia dla innych rodzin znajdujących się w podobnej sytuacji.
W 2002 roku aktorka założyła Fundację „Akogo?”, a w 2013 roku działalność rozpoczęła klinika „Budzik” dla dzieci przy Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Dziesięć lat później uruchomiono również placówkę dla dorosłych przy Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim.
Dzięki działalności fundacji specjalistyczną pomoc otrzymują pacjenci po ciężkich uszkodzeniach mózgu, a ich bliscy zyskują wsparcie w niezwykle trudnym okresie.
Ewa Błaszczyk nie traci nadziei na wybudzenie córki Oli
Choć kliniki „Budzik” mają na koncie liczne wybudzenia, Ewa Błaszczyk wciąż czeka na przełom w stanie zdrowia własnej córki.
Ola przeszła między innymi zabieg wszczepienia stymulatora mózgu w Japonii. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że nie zamierza rezygnować z walki o jej zdrowie.
W jednym z wywiadów opowiedziała, skąd czerpie siłę mimo upływu lat.
Jeśli my się załamiemy czy zaczniemy narzekać, to ja staję przy Oli i mówię: „Co, ja mogę być zmęczona?”, kiedy patrzę na nią, co ona robi przez ćwierć wieku – wyznała.
Historie takie jak ta pani Sylwii są dla Ewy Błaszczyk potwierdzeniem sensu wieloletniej działalności. Pokazują również, że proces odzyskiwania świadomości bywa długi i wymagający, ale nawet po wielu miesiącach mogą pojawiać się znaczące postępy.
powiązane artykuły:
Dziennikarz i absolwent Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Doświadczenie zdobywał w redakcjach informacyjnych i rozrywkowych. Pasjonuje się kinem, szczególnie thrillerami psychologicznymi, popkulturą i siatkówką. Miłośnik podróży, który odwiedził już 38 krajów.




