Przejdź do treści

Ewa Krawczyk postawiła sprawę jasno. Tego nie wolno robić na grobie jej męża

Ewa Krawczyk każdego dnia odwiedza grób ukochanego męża. Wdowa po Krzysztofie Krawczyku przyznała jednak, że nie wszystkie gesty odwiedzających są przez nią mile widziane. Od lat pilnuje jednej zasady i nie zamierza robić wyjątków.

Ewa Krawczyk i grób Krzysztofa Krawczyka
Ewa Krawczyk i grób Krzysztofa Krawczyka FOT. East News

Od śmierci Krzysztofa Krawczyka minęło już ponad pięć lat. Legendarny piosenkarz zmarł 5 kwietnia 2021 roku w wieku 74 lat, pozostawiając pogrążoną w żałobie żonę Ewę. Kobieta regularnie odwiedza miejsce jego spoczynku w Grotnikach i osobiście dba o wygląd pomnika. W rozmowie z Plejadą wyjaśniła, dlaczego nie pozwala odwiedzającym na ustawianie niektórych rzeczy bezpośrednio na grobie artysty.

Ewa Krawczyk nie pozwala stawiać zniczy i kwiatów na grobie męża

Grób Krzysztofa Krawczyka został zaprojektowany w szczególny sposób. Pomnik nawiązuje do sceny, na której piosenkarz spędził znaczną część swojego życia. Prowadzą do niej symboliczne schody.

Właśnie z tego powodu Ewa Krawczyk nie chce, aby odwiedzający ustawiali znicze i kwiaty na samym pomniku.

To jest scena i schody, które prowadzą właśnie na nią. Na scenie nie stawia się zniczy ani kwiatów. Artysta zawsze dostaje je do ręki lub kładzie się je z boku”– wyjaśniła w rozmowie z Plejadą.

Wdowa podkreśliła, że nie chodzi o brak wdzięczności wobec fanów, którzy pamiętają o jej mężu. Zależy jej przede wszystkim na zachowaniu symboliki miejsca pochówku.

Wdowa po Krzysztofie Krawczyku sama przestawia znicze. „Nie jest to złośliwość”

Ewa Krawczyk przyznała, że przez lata starała się przekonać odwiedzających do przestrzegania tej zasady. Ponieważ na cmentarzu pojawia się codziennie, osobiście reaguje, gdy ktoś ustawi znicz lub kwiaty w niewłaściwym miejscu.

Nauczyłam tego ludzi, którzy tu przychodzą, bo jestem na cmentarzu codziennie. Przez lata wywalczyłam, żeby na pomniku Krzysztofa nie stawiano ani kwiatów, ani zniczy. Nawet jak ktoś postawi, to ja i tak odstawię. Nie jest to złośliwość, przyjęliśmy po prostu taką zasadę – zaznaczyła.

Okazuje się, że troska o grób wiąże się również z konkretnymi problemami. Wdowa zwróciła uwagę na osoby, które zamiast tradycyjnych zniczy przynoszą same wkłady.

Już dwa razy wymieniałam kostkę brukową. Ludzie nie przynoszą tradycyjnych zniczy, tylko wkłady. Zapalają je, a kiedy zawieje wiatr lub jest gorąco, wszystko się rozpływa – opowiedziała.

Rozlewający się wosk i parafina mogą więc powodować zniszczenia, których usuwanie wymaga dodatkowej pracy.

Ewa Krawczyk codziennie odwiedza grób męża. Robi to mimo bólu

Choć od odejścia Krzysztofa Krawczyka upłynęło już kilka lat, jego żona nadal poświęca wiele czasu na pielęgnowanie miejsca pochówku. Nie ukrywa, że codzienne obowiązki na cmentarzu bywają dla niej fizycznie wymagające.

Grób Krzysztofa Krawczyka

Dbanie o grób pozostaje dla niej jednym ze sposobów pielęgnowania pamięci o ukochanym mężu. Jednocześnie wdowa nie zabrania fanom przynoszenia kwiatów czy zniczy. Prosi jedynie, aby pozostawiali je obok pomnika, a nie na jego symbolicznej scenie.

Dla Ewy Krawczyk to ważny szczegół, który pozwala zachować wyjątkowy charakter miejsca spoczynku artysty.

Udostępnij:
Sebastian Kaniewski
Sebastian Kaniewski

Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.