Wielki sukces Macieja Musiała w Wenecji. Jego film zdobył prestiżową nagrodę
Maciej Musiał ma powody do świętowania. „Możliwa miłość” w reżyserii Lee Chang-donga, której polski aktor jest producentem wykonawczym, zdobyła Srebrnego Lwa – Wielką Nagrodę Jury podczas 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Za projektem stoi niezwykła historia. Musiał kilka lat temu zainwestował wszystkie swoje oszczędności w prawa do „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego, a teraz jeden z filmów związanych z jego międzynarodową reinterpretacją został nagrodzony na jednym z najważniejszych festiwali świata.
Maciej Musiał pojechał w tym roku do Wenecji nie tylko jako aktor. „Possible Love”, czyli „Możliwa miłość”, znalazła się w Konkursie Głównym festiwalu, a nazwisko Polaka widnieje wśród producentów wykonawczych produkcji. Obok niego tę funkcję pełnili Nick Shumaker oraz zmarły w maju Krzysztof Piesiewicz. Oficjalne materiały Vancouver International Film Festival potwierdzają całą trójkę w napisach produkcji.
Film Macieja Musiała ze Srebrnym Lwem. „Możliwa miłość” nagrodzona w Wenecji
W sobotę 12 września poznaliśmy werdykt jury 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. „Możliwa miłość” Lee Chang-donga zdobyła Srebrnego Lwa – Wielką Nagrodę Jury, czyli jedno z najważniejszych wyróżnień imprezy.
Najważniejsza nagroda, Złoty Lew, przypadła w tym roku filmowi „Woman Unknown” May el-Toukhy. Produkcja Lee Chang-donga znalazła się więc tuż za zwycięzcą głównego konkursu.
„Możliwa miłość” to pierwszy pełnometrażowy film południowokoreańskiego reżysera od czasu „Burning” z 2018 roku. W obsadzie znaleźli się Jeon Do-yeon, Sul Kyung-gu, Zo In-sung i Cho Yeo-jeong, a historia koncentruje się na dwóch małżeństwach znajdujących się w zupełnie różnych sytuacjach życiowych. Ich drogi przecinają się za sprawą filmu dokumentalnego dotyczącego zwolnionych pracowników.
Dla Musiała sukces ma szczególne znaczenie. Jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu pokazał w mediach społecznościowych swoją reakcję po premierowym seansie w Wenecji.
Spłakałem się potężnie, oddajemy światu w moim odczuciu film wybitny i czekamy na sobotni werdykt, trzymajcie kciuki – napisał.
Wówczas nie wiedział jeszcze, że kilka dni później produkcja rzeczywiście znajdzie się w gronie największych zwycięzców tegorocznego festiwalu.
Maciej Musiał wydał wszystkie oszczędności na prawa do „Dekalogu”
Za udziałem Musiała w koreańskiej produkcji stoi znacznie dłuższa historia. Aktor od kilku lat rozwija międzynarodowy projekt związany z reinterpretacją „Dekalogu” Krzysztofa Kieślowskiego.
W rozmowie z „GQ” Musiał ujawnił, że odkupił prawa do dzieła Kieślowskiego. Jak przyznał, była to dla niego ogromna inwestycja.
Wydałem wtedy wszystko, co miałem – mówił, wspominając zakup praw.
Projekt rozwijał przez kolejne lata. Założeniem było zaproszenie uznanych reżyserów z różnych części świata do stworzenia współczesnych historii inspirowanych „Dekalogiem”. Jednym z twórców został Lee Chang-dong, a drugim Asghar Farhadi, dwukrotny laureat Oscara.
czytaj także:
Co istotne, „Możliwa miłość” nie była od początku pisana jako nowa wersja konkretnego odcinka „Dekalogu”. Lee Chang-dong rozwijał historię już wcześniej. Reżyser przyznał, że gdy zaproponowano mu udział w przedsięwzięciu związanym z Kieślowskim, dostrzegł punkty wspólne między swoim projektem a twórczością polskiego reżysera. Film został ostatecznie dedykowany Kieślowskiemu.
Przy przedsięwzięciu pracował również Krzysztof Piesiewicz, scenarzysta i wieloletni współpracownik Kieślowskiego, który zmarł w maju 2026 roku. Jego nazwisko, podobnie jak nazwisko Musiała, znajduje się wśród producentów wykonawczych „Possible Love”.
„Możliwa miłość” powalczy o Oscara. Film trafi również na Netflix
Srebrny Lew może nie być ostatnim dużym wyróżnieniem dla produkcji. Korea Południowa oficjalnie wybrała „Possible Love” jako swojego kandydata do Oscara w kategorii najlepszego filmu międzynarodowego. Decyzję podjęła Korean Film Council.
Oznacza to, że film z Maciejem Musiałem w gronie producentów wykonawczych rozpoczyna walkę o nominację do 99. ceremonii wręczenia Oscarów. Sam wybór krajowego kandydata nie jest jeszcze równoznaczny z nominacją – o tym, czy „Możliwa miłość” znajdzie się w finałowej piątce, zdecydują kolejne etapy głosowania Akademii.
Film ma również przed sobą dalszą drogę festiwalową. Po Wenecji znalazł się w programie Toronto International Film Festival.
Na premierę dla szerokiej publiczności nie trzeba będzie czekać długo. „Możliwa miłość” trafi globalnie na Netflix 6 listopada 2026 roku. Wcześniej film będzie pokazywany również w kinach na wybranych rynkach.
Dla Musiała to kolejny ważny krok w działalności producenckiej. Projekt, na który kilka lat temu zdecydował się przeznaczyć wszystkie swoje oszczędności, przyniósł już film nagrodzony Srebrnym Lwem i wybrany przez Koreę Południową do walki o Oscara.
powiązane artykuły:
Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.




