Przejdź do treści

Nowe oszustwo na Vinted. Wszystko „zgodne z regulaminem”, a możesz stracić pieniądze

Vinted
Vinted FOT. vinted.pl, wizualizacja

Na Vinted pojawił się nowy sposób na wykorzystanie nieuwagi kupujących. Ogłoszenie wygląda jak oferta markowego ubrania albo drogiego telefonu w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. Problem w tym, że sprzedający w rzeczywistości oferuje jedynie… wydrukowane zdjęcie produktu. Informację o tym umieszcza w miejscu, które łatwo przeoczyć. Czy taki zabieg rzeczywiście sprawia, że wszystko odbywa się zgodnie z regulaminem? Niekoniecznie.

Nowy sposób na oszustwo na Vinted. Sprzedają zdjęcia zamiast produktów

Schemat jest prosty. Sprzedający wykorzystuje fotografię atrakcyjnego produktu i wystawia ogłoszenie w cenie znacznie niższej od rynkowej. Tytuł, opis i zdjęcie mogą sugerować, że przedmiotem sprzedaży jest ubranie, telefon czy inna poszukiwana rzecz. Dopiero na końcu opisu albo wśród hashtagów pojawia się informacja, że oferta tak naprawdę dotyczy wydrukowanego zdjęcia.

Mechanizm opisała na facebookowej grupie „Oszukani na Vinted” Patrycja Urban.

Oszust opisuje ubranie, nazwa aukcji wskazuje na ubranie, rozmiar, materiał, marka, jednak pod hashtagami widnieje informacja, że aukcja dotyczy wydrukowanego obrazka i przedmiot jest w kategorii obrazy.

W pośpiechu łatwo przeoczyć zarówno kategorię, jak i informację ukrytą na samym końcu. Według Urban szczególnie narażeni mogą być użytkownicy szukający trudno dostępnych ubrań vintage.

Najczęściej to ubrania poszukiwane przez miłośników vintage, gdzie rzeczywiste przedmioty kosztują ok. 500–3000 zł, więc cena 200 zł aktywuje impuls zakupowy, bo użytkownik myśli, że trafił na okazję.

Zamówił iPhone’a, dostał jego zdjęcia

Problem nie ogranicza się do ubrań. Serwis Dobreprogramy opisywał oferty dotyczące zdjęć iPhone’a 17 Pro Max, które pojawiały się na Vinted w kategorii związanej z fotografią.

Podobną historię opowiedziała jedna z użytkowniczek TikToka. Według jej relacji jej chłopak zamówił telefon za 400 zł. Dopiero po odebraniu przesyłki okazało się, że w paczce zamiast urządzenia znalazły się jego zdjęcia. Jak informowała WP Kobieta, w rozwiązaniu sprawy miał pomóc zespół wsparcia Vinted.

Część sprzedających próbuje dodatkowo zabezpieczyć się informacją o braku możliwości zwrotu. Taki dopisek nie oznacza jednak automatycznie, że kupujący traci możliwość zgłoszenia problemu.

Czy taki trik jest zgodny z regulaminem Vinted?

Samo ukrycie na końcu opisu informacji, że przedmiotem sprzedaży jest fotografia, nie oznacza, że ogłoszenie staje się zgodne z zasadami platformy. Znaczenie ma całość oferty, w tym tytuł, zdjęcia, opis oraz wybrana kategoria.

Vinted wymaga, aby zdjęcia przedstawiały rzeczywisty stan wystawionego przedmiotu. Jak tłumaczyła Interii Magdalena Szlaz, Communication & PR Manager w Vinted:

Zdjęcia muszą być wykonane przez użytkowników na potrzeby wystawienia przedmiotu na Vinted.

Platforma zabrania również celowego wprowadzania kupujących w błąd. W odpowiedzi przesłanej serwisowi Dobreprogramy Vinted podkreśliło:

Zależy nam na tym, żeby użytkownicy Vinted dokładnie wiedzieli, co kupują, dlatego wszelkie próby wprowadzania w błąd są niezgodne z naszym Regulaminem.

Serwis deklaruje, że wykorzystuje moderację i narzędzia służące wykrywaniu takich treści. Wprowadzające w błąd ogłoszenia mogą zostać usunięte, a wobec kont łamiących zasady platforma może podjąć dodatkowe działania.

Kupiłeś zdjęcie zamiast produktu? Liczy się czas

Jeżeli zakup został dokonany za pomocą przycisku „Kup teraz”, transakcja jest objęta Ochroną Kupujących Vinted. Po otrzymaniu od platformy powiadomienia, że zamówienie powinno zostać dostarczone, kupujący ma dwa dni kalendarzowe na zgłoszenie problemu za pomocą opcji „Mam problem”.

Zwrot środków może przysługiwać m.in. wtedy, gdy otrzymany przedmiot istotnie różni się od opisu. Jeżeli więc całe ogłoszenie sprawiało wrażenie, że dotyczy kurtki czy telefonu, a w przesyłce znalazł się wyłącznie wydruk, ukryty na końcu dopisek nie musi przesądzać o wyniku reklamacji.

Warto od razu zrobić zdjęcia przesyłki i jej zawartości, a także zachować zrzuty ekranu ogłoszenia oraz korespondencji ze sprzedającym. W przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa sprawę można również zgłosić policji.

Jak nie dać się nabrać na Vinted?

Przed kliknięciem „Kup teraz” warto przeczytać opis do samego końca, łącznie z hashtagami, oraz sprawdzić kategorię, w której wystawiono przedmiot. Kurtka umieszczona wśród obrazów czy fotografii powinna od razu wzbudzić czujność.

Sygnałem ostrzegawczym jest także cena zdecydowanie odbiegająca od rynkowej. Warto sprawdzić opinie o sprzedającym, przejrzeć pozostałe jego oferty i w razie wątpliwości poprosić o dodatkowe zdjęcie przedmiotu, na przykład wykonane z bliska lub na wieszaku.

W przypadku tego schematu najważniejsza jest właśnie nieuwaga kupującego. Kilkadziesiąt sekund poświęconych na dokładne sprawdzenie ogłoszenia może uchronić przed stratą pieniędzy i późniejszym dochodzeniem zwrotu.

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.