Przejdź do treści

Córka Al Bano i Rominy Power zaginęła bez śladu 32 lata temu. Jedno zdanie do dziś budzi grozę

Al Bano i Romina Power z córką Ylenia
Al Bano i Romina Power z córką Ylenia FOT. Instagram

Świat zachwycał się ich hitem „Felicità”, widząc w nich wzór idealnego małżeństwa. Włosko-amerykański duet Al Bano i Romina Power skrywał jednak przed mediami rodzinny dramat, który ostatecznie doprowadził do ich rozwodu. Początek tragedii nastąpił w styczniu 1994 roku w Nowym Orleanie, kiedy w tajemniczych okolicznościach bez śladu zaginęła ich najstarsza córka, Ylenia Carrisi.

Al Bano i Romina Power. Rodzinny dramat w cieniu sławy

Ylenia Carrisi przyszła na świat w listopadzie 1970 roku w Rzymie. Choć od najmłodszych lat dorastała w blasku fleszy, rodzice dbali o jej edukację. Kobieta znała pięć języków i studiowała literaturę na King’s College w Londynie.

Jej pasją było pisarstwo. Chęć zdobycia niezależności oraz pragnienie zebrania materiałów do nowej książki popchnęły ją do zagranicznej podróży. To wywołało spore napięcia z ojcem, który reprezentował tradycyjne podejście do wychowania, w przeciwieństwie do bardziej liberalnej matki.

Cóka Rominy Power: jej związek ze starszym muzykiem i ostatnia rozmowa telefoniczna

Pod koniec 1993 roku Ylenia udała się do Stanów Zjednoczonych, aby pisać o nowoorleańskich bezdomnych. Na miejscu poznała 54-letniego ulicznego muzyka, Aleksandra Masakelę. Mężczyzna zafascynował dziewczynę do tego stopnia, że nazywała go swoim mistrzem.

Rodzice 23-latki byli przerażeni tą relacją. Masakela był osobą notowaną wcześniej przez policję za przemoc i środki odurzające. Mimo sprzeciwu rodziców, Ylenia zamieszkała z nim w nowoorleańskim hotelu.

Ostatnia rozmowa z rodziną miała miejsce 1 stycznia 1994 roku. Noworoczne życzenia szybko zmieniły się w awanturę o starszego partnera.

Tajemnicze słowa Yleni na rzeką Missisipi

Po kłótni kontakt ustał. Ylenia wyszła z pokoju hotelowego, zostawiając dokumenty, aparat fotograficzny, ubrania i plecak. Zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginięcie 18 stycznia 1994 roku i natychmiast poleciała do USA.

W trakcie śledztwa natrafiono na nocnego stróża, Alberta Cordovę. Mężczyzna zeznał, że wieczorem 6 stycznia 1994 roku widział na molo nad rzeką Missisipi kobietę odpowiadającą rysopisowi Ylenii. Gdy ostrzegł ją przed niebezpieczeństwem, miała odpowiedzieć:

Należę do wody.

Chwilę później skoczyła do rzeki. Al Bano przypomniał sobie, że dokładnie tego samego sformułowania jego córka używała w dzieciństwie podczas zabawy. Kobieta próbowała płynąć pod prąd, jednak po stu metrach zaczęła wzywać pomocy i zniknęła pod wodą. Silny nurt Missisipi sprawił, że ciała nigdy nie odnaleziono.

Śledztwo ws. zaginięcia Ylenii i polski akcent

Początkowo policja zatrzymała Aleksandra Masakelę, który próbował opłacić hotel czekami podróżnymi Ylenii, a chwilę później został oskarżony o gwałt przez inną kobietę. Po dwóch tygodniach zwolniono go z braku wystarczających dowodów.

Szukająca ratunku Romina Power zwróciła się o pomoc nawet do polskiego jasnowidza z Człuchowa, Krzysztofa Jackowskiego, jednak jego wizje nie przyniosły przełomu.

Przez lata w mediach pojawiało się wiele teorii spiskowych. Twierdzono, że widziano ją w Berlinie, w Rosji czy w amerykańskim klasztorze. Rozgłos zdobyła też publikacja fotoreportera Roberto Fiasconaro, który utrzymywał, że w kwietniu 2000 roku dostrzegł i sfotografował kobietę przypominającą Ylenię na dworcu w Wenecji.

Dwie odmienne prawdy i rozpad małżeństwa

Tragedia zniszczyła relację pary. Al Bano uznał wersję o utonięciu pod wpływem środków odurzających za najbardziej prawdopodobną i w 2013 roku wystąpił o formalne uznanie córki za zmarłą (co sąd potwierdził rok później). Romina Power nigdy nie pogodziła się ze śmiercią dziecka i do dziś wierzy, że Ylenia żyje, publikując w mediach społecznościowych wzruszające apele.

Narastające kłótnie doprowadziły w 1999 roku do rozwodu i zakończenia współpracy artystycznej. Choć po latach wrócili do wspólnego koncertowania, to ich relacja ma charakter wyłącznie zawodowy.

Udostępnij:
Julianna Mrozowicz
Julianna Mrozowicz

Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.