Edyta Bartosiewicz zaskoczona zasadami „The Voice of Poland”. „Zabrakło mi szacunku”
Edyta Bartosiewicz przez lata odrzucała propozycje udziału w „The Voice of Poland”. Kiedy w końcu zdecydowała się zasiąść w fotelu trenerki, już w premierowym odcinku 17. edycji zaskoczyła ją jedna z zasad programu. Wokalistce nie spodobał się sposób, w jaki trenerzy żegnają się z uczestnikami, którzy nie przechodzą dalej. Wprost powiedziała, że zabrakło jej „kontaktu” i „szacunku”.
17. edycja edycja „The Voice of Poland” wystartowała 12 września. W fotelach trenerów ponownie zasiedli Michał Szpak, Kuba Badach oraz Tomson i Baron, a jedyną nową twarzą została Edyta Bartosiewicz, która zastąpiła Margaret.
Dla autorki takich przebojów jak „Sen” czy „Ostatni” to pierwsze doświadczenie w roli trenerki telewizyjnego talent show. Co ciekawe, propozycja udziału w programie wcale nie pojawiła się po raz pierwszy. Bartosiewicz zdradziła, że była zapraszana do „The Voice of Poland” już od pierwszej edycji.
Do pełnienia roli trenera w „The Voice of Poland” byłam zapraszana od pierwszej edycji, ale dopiero teraz czuję się gotowa, by podzielić się swoim doświadczeniem z młodszymi artystami – mówiła przed premierą.
Edyta Bartosiewicz zaskoczona zasadą „The Voice of Poland”
Już podczas pierwszych „Przesłuchań w ciemno” pojawiła się sytuacja, która wyraźnie zaskoczyła nową trenerkę. Chodziło o występ Klaudii Mastalerz, która zaśpiewała „W domach z betonu nie ma wolnej miłości” z repertuaru Martyny Jakubowicz. Żaden z trenerów nie zdecydował się odwrócić fotela, więc uczestniczka zakończyła występ i opuściła scenę.
Bartosiewicz była przekonana, że po występie będzie mogła zobaczyć wokalistkę i zamienić z nią kilka słów. Dopiero wtedy dowiedziała się, że obecne zasady tego nie przewidują.
Ale my nie odwracamy się teraz? Aha, ok. Ojej, szkoda, chciałam przynajmniej zobaczyć i się przywitać – zareagowała.
Po chwili wyjaśniła, dlaczego takie rozwiązanie jej nie odpowiada.
Zabrakło mi tego kontaktu, szacunku jakiegoś takiego okazanego osobie, która przyszła i chciała coś nam dać – powiedziała na antenie.
Jej uwaga dotyczyła więc nie samego werdyktu, lecz braku możliwości bezpośredniego pożegnania uczestnika i przekazania mu kilku słów po występie.
czytaj także:
Odrzuceni uczestnicy mogą dostać jeszcze jedną szansę
Jest jednak istotny szczegół dotyczący obecnej formuły programu. Brak odwróconego fotela nie musi oznaczać definitywnego końca przygody z „The Voice of Poland”.
W 17. edycji ponownie działa „The Voice Comeback Stage Powered by Orange”, w którym trenerką została Ania Karwan. Wybrani uczestnicy odrzuceni podczas „Przesłuchań w ciemno” mogą trafić właśnie pod jej skrzydła. Ostatecznie dwoje wokalistów z tego etapu dołączy do półfinalistów głównego programu.
Nie zmienia to jednak sytuacji, na którą zwróciła uwagę Bartosiewicz. Trenerzy siedzący w głównych fotelach nie mają po nieudanym przesłuchaniu bezpośredniego kontaktu z osobą, której występ właśnie oceniali.
Edyta Bartosiewicz zachwyciła widzów „The Voice of Poland”
Co ciekawe, reakcja Bartosiewicz dobrze wpisała się w to, za co po premierze zaczęli chwalić ją widzowie. Debiut wokalistki spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem w mediach społecznościowych. W komentarzach zwracano uwagę przede wszystkim na jej spokój, sposób zwracania się do uczestników i merytoryczne oceny.
„Wrażliwa, cudowna, profesjonalna, a przy tym bardzo ludzka i autentyczna” – pisała jedna z komentujących osób. Inni określali Bartosiewicz jako „klasę i szyk” oraz chwalili jej „ciepłe i budujące wypowiedzi”.
To tym ciekawsze, że przed rozpoczęciem sezonu obecność Bartosiewicz w typowo telewizyjnym formacie mogła być dla części fanów zaskoczeniem. Sama artystka przyznała przecież, że na przyjęcie propozycji od „The Voice of Poland” potrzebowała kilkunastu lat. Po pierwszym odcinku wygląda jednak na to, że jej sposób oceniania uczestników przypadł widzom do gustu.
powiązane artykuły:
Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.




