Masz ponad 50 lat i cienkie włosy? Te cięcia dodają objętości i odmładzają
Cienkie włosy po 50. roku życia potrafią sprawiać więcej problemów podczas codziennej stylizacji. Fryzura szybciej traci objętość, pasma opadają u nasady, a końcówki wydają się coraz rzadsze. Nie oznacza to jednak, że trzeba rezygnować z modnego cięcia lub decydować się na radykalne skrócenie włosów. Odpowiednio dobrana fryzura może optycznie zagęścić pasma, podkreślić rysy twarzy i nadać całej stylizacji świeżości. Fryzjerzy wskazują kilka rozwiązań, które szczególnie dobrze sprawdzają się przy delikatnych włosach.
Jakie fryzury odmładzają po 50. roku życia? Cienkie włosy potrzebują odpowiedniego cięcia
Z wiekiem włosy mogą stopniowo tracić gęstość. Wpływają na to między innymi zmiany hormonalne, genetyka oraz naturalne spowolnienie cyklu wzrostu włosa. W efekcie fryzura może wyglądać na mniej bujną, nawet jeśli same pasma pozostają w dobrej kondycji.
Jak podkreślają eksperci cytowani przez magazyn „ELLE”, kluczem do uzyskania efektu gęstszych włosów jest odpowiednie rozłożenie ich objętości. Nie każde cieniowanie będzie korzystne, podobnie jak nie każda krótka fryzura automatycznie sprawi, że pasma będą wyglądały na pełniejsze.
Kirsten Finnigan, stylistka z londyńskiego salonu Hari’s, radzi zwrócić szczególną uwagę na końcówki oraz sposób układania włosów przy twarzy. Zbyt mocne przerzedzenie może dodatkowo podkreślić ich niewielką gęstość.
Które fryzury warto więc rozważyć podczas kolejnej wizyty u fryzjera?
Delikatne cieniowanie przy twarzy. Fryzura zyskuje lekkość i objętość
Jednym z najprostszych sposobów na ożywienie cienkich włosów jest subtelne cieniowanie. Nie chodzi jednak o mocno wystrzępione końcówki, lecz o delikatne warstwy, które nadają fryzurze ruch.
Najlepiej sprawdzają się pasma stopniowo skracane wokół twarzy, ponieważ pomagają stworzyć wrażenie większej objętości bez pozbawiania włosów ich naturalnej gęstości.
W przypadku prostych włosów Finnigan poleca również suchy szampon, który może nadać im teksturę i lekko unieść je u nasady.
Przy falach i lokach dobrym rozwiązaniem będzie natomiast lekka pianka oraz suszenie z dyfuzorem. Warto unikać ciężkich kremów do stylizacji, które mogą obciążać delikatne pasma.
Blunt bob po 50. roku życia. Równe końcówki optycznie zagęszczają włosy
Bob od lat pozostaje jedną z najbardziej uniwersalnych fryzur, a jego odpowiednio dobrana wersja może szczególnie dobrze sprawdzić się przy cienkich włosach.
Blunt bob, czyli bob z równo ściętymi końcówkami, sprawia, że dolna linia fryzury wygląda na pełniejszą. Dzięki temu pasma nie wydają się tak delikatne i przerzedzone.
Blunt boby i fryzury z wyraźną linią cięcia są doskonałym rozwiązaniem dla przerzedzających się włosów. Tworzą iluzję większej objętości, tekstury i gęstości, sprawiając, że końcówki wyglądają na pełniejsze – wyjaśnia Kirsten Finnigan w rozmowie z „ELLE”.
Takie cięcie może sięgać linii żuchwy lub nieco poniżej. Odpowiednia długość zależy od kształtu twarzy, rodzaju włosów i preferowanego sposobu stylizacji.
Dla kobiet, które wolą bardziej wyraziste fryzury, alternatywą mogą być krótkie pixie lub teksturowane cięcia inspirowane stylem shag.
Przedziałek na bok. Prosty trik, który unosi cienkie włosy
Nie zawsze trzeba zmieniać długość włosów, aby uzyskać efekt większej objętości. Czasami wystarczy zmiana sposobu ich układania.
Wyraźny przedziałek z boku może sprawić, że włosy będą wyglądały na bardziej uniesione u nasady. Przełożenie większej części pasm na jedną stronę pomaga stworzyć wrażenie pełniejszej fryzury.
Aby utrwalić efekt, można zastosować niewielką ilość lekkiego sprayu zwiększającego objętość. Ważne, aby nie przesadzić z ilością kosmetyku.
czytaj także:
To rozwiązanie sprawdzi się zarówno przy bobie, jak i włosach średniej długości.
Invisible layers. Długie włosy po 50. roku życia też mogą wyglądać na gęste
Wbrew popularnemu przekonaniu kobiety po 50. roku życia nie muszą rezygnować z długich włosów. Dobrym przykładem są Nicole Kidman i Sandra Bullock, które od lat pokazują, że dłuższe fryzury mogą wyglądać elegancko i nowocześnie.
Przy cienkich pasmach warto jednak zwrócić uwagę na technikę cięcia określaną jako invisible layers, czyli niewidoczne warstwy.
Polega ona na bardzo subtelnym stopniowaniu włosów, które dodaje im ruchu bez wyraźnego przerzedzania końcówek.
Jedną z odmian tej techniki są halo layers, czyli warstwy rozmieszczone przede wszystkim w okolicy czubka głowy. Pozwalają uzyskać lekką, bardziej przestrzenną fryzurę, zachowując przy tym długość włosów.
To idealne rozwiązanie dla osób z długimi włosami, które chcą zachować ich długość, ale zależy im na ruchu i dużej objętości – tłumaczyła stylistka gwiazd Naomi Brooks na łamach „ELLE”.
Jak pielęgnować cienkie włosy po 50. roku życia? Fryzjerzy radzą, czego unikać
Nawet najlepiej dobrane cięcie nie zapewni pożądanego efektu bez odpowiedniej pielęgnacji i stylizacji.
Eksperci z Hari’s Salon zalecają regularne podcinanie końcówek, stosowanie lekkich kosmetyków oraz unikanie nadmiernego obciążania włosów.
Przy cienkich pasmach warto zwrócić uwagę na kilka zasad:
- Stosuj lekkie spraye unoszące włosy u nasady zamiast ciężkich produktów wygładzających.
- Susz włosy z głową skierowaną w dół, jeśli pozwala na to ich kondycja i rodzaj.
- Używaj ochrony termicznej podczas stylizacji na gorąco.
- Rozczesuj pasma delikatnie, unikając szarpania.
- Regularnie podcinaj końcówki, aby fryzura zachowywała wyraźny kształt.
W przypadku włosów kręconych i mocno skręconych szczególnie ważne jest ograniczanie wysokiej temperatury oraz zbyt mocnego napinania pasm podczas zaplatania.
Warto również pamiętać, że cienkie włosy nie zawsze oznaczają nadmierne wypadanie. Jeśli jednak ich gęstość wyraźnie się zmniejsza lub zauważalne jest nasilone wypadanie, najlepiej skonsultować się z lekarzem lub trychologiem, aby ustalić przyczynę.
powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




