Przejdź do treści

Książę Harry przerwał milczenie o konflikcie z Williamem. Padły gorzkie słowa o pojednaniu

Książę Harry znów mówi o rodzinnych ranach i nie ukrywa, że wciąż liczy na odbudowanie relacji z królem Karolem III oraz księciem Williamem. W nowym wywiadzie dla „GQ” padły jednak słowa, które wielu odczytało jako wyraźny przytyk pod adresem starszego brata.

Książę Harry i książę William
Książę Harry i książę William FOT. YouTube (GQ), East News

Harry wrócił do konfliktu w rodzinie królewskiej w wywiadzie przeprowadzonym na początku października, gdy był jeszcze w Nowym Jorku. Przyznał, że opłakuje utratę dawnych więzi, a jednocześnie mówi o nadziei na pojednanie, które nie zależy wyłącznie od niego.

Harry o konflikcie z Williamem i królem Karolem III

Książę nie ukrywał, że rodzinny rozłam jest dla niego trudnym doświadczeniem. Podkreślił przy tym, że zna ten temat także z rozmów z innymi ludźmi, którzy mierzą się z podobnymi problemami w rodzinach.

Tak, oczywiście. Z perspektywy rodzinnej to kolejny problem, z którym wiele osób może się utożsamić: nieporozumienia między rodzeństwem, zerwane relacje między dziećmi a rodzicami lub jednym z rodziców. Ludzie, z którymi rozmawiam, nieustannie poruszają ten temat, więc wiem, jak wiele osób może się z nim utożsamić. Być może patrzą na nas i myślą: „Jak oni zdołają to naprawić?“. Może to pomoże mi uporządkować własne sprawy – przyznał Harry w wywiadzie dla „GQ”.

Chwilę później padły słowa, które szybko zaczęto łączyć z Williamem. Harry powiedział wprost, że nie każdy chce naprawy relacji.

Niektórzy nie chcą, żeby udało się naprawić relacje. Ja chcę, żeby się udało. W obliczu wszystkiego, co dzieje się na świecie, najważniejsze jest pojednanie. To właśnie ma kluczowe znaczenie. Blizny pozostają na zawsze, ale wiele zależy od tego, jak postrzegamy to, co się wydarzyło, i jakie mamy do tego podejście. Chodzi o to, by zostawić przeszłość za sobą. Zachęcałbym do tego każdego. Jeśli pewne wydarzenia z przeszłości nadal wpływają na ciebie każdego dnia, trudniej jest się od nich uwolnić. Ale moim zdaniem na świecie i w życiu ludzi jest wystarczająco dużo dramatów, by nie dokładać do nich kolejnych rodzinnych konfliktów – powiedział.

Harry dodał też, że powrót do Wielkiej Brytanii nie poprawił nastawienia członków rodziny królewskiej do jego rodziny. Jak wyjaśnił, rodzina miała możliwość rozmowy o zachowaniu na królewskim dworze, co – jego zdaniem – sprawiło, że atmosfera stała się nieco lżejsza.

Książę Harry wraca do wspomnień o księżnej Dianie

W wywiadzie nie zabrakło również osobistego wątku związanego z księżną Dianą. Harry powiedział, że nadal czuje z nią więź i zastanawia się, jak wyglądałaby rodzina królewska, gdyby jego matka żyła.

Nadal czuję więź z mamą. W pewnych momentach i na niektórych etapach mojego życia wyczuwam jej obecność i energię. Zdecydowanie nie chcę współczucia. Dawno już wyszliśmy poza ten etap. Dlaczego? Ponieważ jestem księciem. Mam wokół siebie sieć wsparcia, korzystałem z różnych form terapii i wykonałem pracę, która była potrzebna – wyjaśnił.

Książę przyznał też, że nie ma zwyczaju długo rozpamiętywać śmierci matki, choć myśl o niej wciąż do niego wraca. Mówiąc o wychodzeniu z przyjaciółmi i próbach zagłuszania smutku, opowiedział, jak z trudnem radził sobie z żałobą jako dziecko.

Kiedy byłem młody, wychodziłem z przyjaciółmi i dobrze się bawiłem? Tak. Czy czasami robiłem to, żeby stłumić smutek po stracie mamy? Tak. Czy zdawałem sobie wtedy z tego sprawę? Absolutnie nie. Myślę, że wiele osób może utożsamić się właśnie z takim sposobem odwracania uwagi od bólu – powiedział.

Dziś Harry podkreśla, że cieszy się możliwością pielęgnowania pamięci o Dianie poprzez swoją działalność. Jak zaznaczył, woli to od powracania do smutku, który mógłby go zatrzymać.

Udostępnij:
Krzysztof Nowak
Krzysztof Nowak

Dziennikarz i absolwent Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Doświadczenie zdobywał w redakcjach informacyjnych i rozrywkowych. Pasjonuje się kinem, szczególnie thrillerami psychologicznymi, popkulturą i siatkówką. Miłośnik podróży, który odwiedził już 38 krajów.