Gwiazdor Hollywood ujawnił, jaki problem miał z Marcinem Dorocińskim. Zdradził kulisy ich współpracy
Marcin Dorociński od lat udowadnia, że jego talent doceniają nie tylko polscy widzowie. Aktor ma na koncie role w międzynarodowych produkcjach i współpracę z największymi nazwiskami kina. Teraz jeden z hollywoodzkich gwiazdorów wrócił wspomnieniami do ich wspólnego filmu. W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” nie szczędził Polakowi komplementów, ale przy okazji zdradził pewien szczegół z planu.
Marcin Dorociński należy do polskich aktorów, którzy z powodzeniem rozwijają karierę również poza granicami kraju. Widzowie mogli oglądać go między innymi w serialu „Gambit królowej”, gdzie wcielił się w radzieckiego szachistę Wasilija Borgowa. Wystąpił także w hollywoodzkich produkcjach, w tym w filmie „6 Underground” oraz „Katastrofa w duecie”. Na planie tej ostatniej miał okazję współpracować z Kennethem Branaghem, który po latach postanowił opowiedzieć o polskim koledze.
Kenneth Branagh ocenił Marcina Dorocińskiego. Nie szczędził mu komplementów
Kenneth Branagh to jeden z najbardziej cenionych brytyjskich aktorów i reżyserów. Laureat Oscara ma na koncie występy w takich produkcjach jak „Harry Potter i Komnata Tajemnic”, „Dunkierka” czy „Morderstwo w Orient Expressie”. W filmie „Katastrofa w duecie”, który zadebiutował we wrześniu na Apple TV, wystąpił u boku Ryana Reynoldsa i Marcina Dorocińskiego.
W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” Branagh wrócił wspomnieniami do pracy na planie. Zapytany o polskiego aktora, nie ukrywał, że zrobił on na nim bardzo dobre wrażenie.
Marcin jest bardzo silny i bardzo przystojny. (…) Prawdziwa gwiazda filmowa i też dobry człowiek, który ciężko pracował i był bardzo przygotowany – powiedział.
Hollywoodzki gwiazdor podkreślił, że Dorociński nie tylko świetnie radził sobie przed kamerą, ale również wykazywał się profesjonalizmem i zaangażowaniem. Przyznał też, że nawiązali dobrą relację poza planem.
W pewnym momencie rozmowy Branagh zdradził jednak szczegół, który szczególnie zapadł mu w pamięć.
Marcin Dorociński miał jeden problem na planie. Branagh zdradził szczegóły
Okazuje się, że według Kennetha Branagha polski aktor miał trudności z zaakceptowaniem porażki. Nie chodziło jednak o żadne nieporozumienia między gwiazdami, lecz o sceny wymagające od jego bohatera przegranej.
Problem miał tylko wtedy, kiedy musiał przegrać. Nie chciał przegrywać. Na pewno nie chciał po prostu zawieść Polski – zażartował Branagh.
W „Katastrofie w duecie” Marcin Dorociński wciela się w Aleksandra Wołkowa, radzieckiego oficera, który ściga bohaterów granych przez Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha. To jedna z ważniejszych ról polskiego aktora w hollywoodzkiej produkcji.
Brytyjski gwiazdor podkreślił, że kreacja Dorocińskiego miała duże znaczenie dla całego filmu. Jego zdaniem dobry antagonista jest niezbędny, aby historia odpowiednio wybrzmiała.
A Marcin jest silny, seksowny, inteligentny i niebezpieczny – ocenił.
Słowa Branagha pokazują, że Dorociński zrobił na nim wrażenie zarówno jako aktor, jak i partner na planie.
Marcin Dorociński nie mógł uwierzyć, że zagra z Kennethem Branaghem
Co ciekawe, zachwyt okazał się obustronny. Marcin Dorociński już w czerwcu 2024 roku opowiadał w mediach społecznościowych, jak wielkim przeżyciem była dla niego możliwość współpracy z Kennethem Branaghem.
czytaj także:
Polski aktor przyznał wówczas, że informacja o wspólnym filmie wywołała u niego ogromne emocje. Brytyjczyka od lat uważał za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli swojego zawodu.
Kiedy dowiedziałem się, że zagram z nim w filmie, to wstrzymałem oddech – wspominał.
Dorociński przyznał również, że przed spotkaniem z Branaghem musiał opanować zdenerwowanie.
Kolana mi zmiękły. W gardle zaschło. Ale było wspaniale. To był największy zaszczyt mojej kariery – pisał na Instagramie.
Dziś polski aktor może pochwalić się nie tylko wspólnym występem z hollywoodzką legendą, ale również jej wyjątkowo pochlebną opinią.
Marcin Dorociński robi karierę za granicą. „Katastrofa w duecie” okazała się hitem
„Katastrofa w duecie” miała premierę 4 września 2026 roku na platformie Apple TV. Film opowiada o amerykańskim pilocie, który podczas zimnej wojny trafia na terytorium Związku Radzieckiego i zostaje uwikłany w niebezpieczną przygodę.
Produkcja spotkała się z dużym zainteresowaniem widzów na całym świecie. Na początku października informowano, że ustanowiła rekord popularności wśród filmów dostępnych na Apple TV.
Dla Marcina Dorocińskiego to kolejny ważny krok w międzynarodowej karierze. Wcześniej pojawił się między innymi w „Gambicie królowej”, „Wikingach: Walhalli” oraz „Mission: Impossible – Dead Reckoning”.
Jednocześnie aktor nie rezygnuje z polskich produkcji. W nowej ekranizacji „Lalki” wcielił się w Stanisława Wokulskiego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów polskiej literatury.
Choć Dorociński coraz częściej współpracuje z zagranicznymi twórcami, wielokrotnie podkreślał, że nie zamierza na stałe przeprowadzać się do Hollywood. Międzynarodowe projekty traktuje jako cenne uzupełnienie swojej kariery, którą nadal rozwija również w Polsce.
powiązane artykuły:
Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.




