Przejdź do treści

Pierwsze gwiazdy pożegnały się z „Azją Express”. Na trasie polała się krew

Azja Express
Azja Express FOT. screen z Playera

Pierwsza eliminacja w nowej edycji „Azja Express” za nami. Z programem już w drugim odcinku pożegnały się Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Wioślarka i tancerka jako ostatnie dotarły do mety na Jawie. Wcześniej ich udział w wyścigu stanął pod znakiem zapytania po groźnie wyglądającym wypadku Zillmann.

„Azja Express” powróciła na antenę TVN 5 września. Tym razem osiem duetów przemierza trasę liczącą ponad 5000 kilometrów przez Indonezję, Malezję i Singapur. Uczestnicy tradycyjnie mają do dyspozycji jednego dolara dziennie na osobę, a transport i nocleg muszą zdobywać na własną rękę.

W pierwszym odcinku nikt nie musiał opuszczać programu. Najlepiej poradzili sobie Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki, którzy zdobyli immunitet, dlatego podczas kolejnego etapu mogli ruszyć w stronę wulkanu Kawah Ijen. Pozostałe siedem par rozpoczęło natomiast pierwszą walkę o pozostanie w programie.

Katarzyna Zillmann miała wypadek w „Azja Express”. Polała się krew

Drugi etap rozpoczął się od przeprawy z Bali na Jawę. Na promie uczestnicy musieli własnoręcznie uszyć jutowe worki, które były potrzebne w kolejnym zadaniu. Później czekała ich próba związana z pracą jawajskich górników wydobywających siarkę.

Dla Katarzyny Zillmann rywalizacja szybko zeszła jednak na dalszy plan. Podczas poszukiwania transportu wioślarka niefortunnie uderzyła głową o otwarty bagażnik samochodu. Uraz wyglądał poważnie, a z głowy zawodniczki zaczęła lecieć krew.

Sytuacja mogła budzić obawy o dalszy udział pary w programie. Zillmann ostatecznie była jednak w stanie kontynuować wyścig razem z Janją Lesar.

Nie był to zresztą pierwszy problem zdrowotny medalistki olimpijskiej podczas wyprawy. Już wcześniej zmagała się z urazem stopy, co dodatkowo utrudniało jej pokonywanie kolejnych kilometrów.

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar odpadły z „Azji Express”

Mimo problemów duet nie zrezygnował i walczył do samego końca. O losach uczestniczek zadecydowała meta drugiego etapu na placu w Jember. Zasady były tym razem bezwzględne – para, która pojawi się tam jako ostatnia, miała opuścić program.

Ostatnie na mecie zameldowały się Katarzyna Zillmann i Janja Lesar. Tym samym zostały pierwszą parą wyeliminowaną z tegorocznej edycji „Azji Express”.

Zillmann przyznała po ogłoszeniu wyniku, że trudno było jej pogodzić się z tak szybkim zakończeniem przygody.

Powiem, że nie jest to przyjemne uczucie, ale zrobiłyśmy naprawdę, co mogłyśmy – podsumowała.

Rozczarowania nie ukrywała również Janja Lesar. Tancerka podkreśliła, że obie dały z siebie wszystko, choć zastanawiała się, czy do rywalizacji nie podeszły ze zbyt małym nastawieniem na zwycięstwo.

Jest takie dziwne uczucie, że to nie wystarczy – przyznała.

Na pożegnanie prowadząca Izabella Krzan przekazała uczestniczkom 10 tys. złotych.

„Azja Express” po pierwszej eliminacji. Kto pozostał w programie?

Po pierwszej eliminacji w wyścigu pozostało siedem duetów. O zwycięstwo nadal walczą Mateusz i Aldona Banasiukowie, Michał i Paweł Danilczukowie, Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki, Błażej Król i Robert „DrySkull” Krawczyk, Maria Jeleniewska i Zoja Skubis, Małgorzata Socha i Mariusz Szydeł oraz Adam „Naruciak” Zimmermann i Kuba „Dezydery” Stulin.

Przed uczestnikami wciąż większość trasy. Po rozpoczęciu rywalizacji na Bali i przenosinach na Jawę wyścig będzie kontynuowany w Malezji, a finał odbędzie się w Singapurze.

Udostępnij:
Sebastian Kaniewski
Sebastian Kaniewski

Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.