Przejdź do treści

Rafał Brzozowski wcielił się w Zbigniewa Wodeckiego w „TTBZ”. Steczkowska nie mogła uwierzyć w to, co słyszy

Rafał Brzozowski i Zbigniew Wodecki
Rafał Brzozowski i Zbigniew Wodecki FOT. materiały prasowe Polsat, KAPIF

Rafał Brzozowski dostarczył widzom „Twoja twarz brzmi znajomo” jednego z najbardziej emocjonalnych momentów najnowszej edycji. Występ wokalisty zrobił ogromne wrażenie nie tylko na internautach, ale przede wszystkim na jurorach. Szczególnie poruszona była Justyna Steczkowska, która miała osobisty powód, by tak mocno przeżyć to, co wydarzyło się na scenie.

23. edycja „Twoja twarz brzmi znajomo” rozpoczęła się 4 września. Wśród uczestników znaleźli się m.in. Ida Nowakowska, Maria Sadowska, Marcin Miller, Gabriel Fleszar i właśnie Rafał Brzozowski.

    W czwartym odcinku, wyemitowanym 25 września, były reprezentant Polski na Eurowizji stanął przed wyjątkowo wymagającym zadaniem. Tym razem miał wcielić się w jedną z największych legend polskiej muzyki.

    Rafał Brzozowski wcielił się w Zbigniewa Wodeckiego

    Brzozowski pojawił się na scenie jako Zbigniew Wodecki i wykonał jego przebój „Opowiadaj mi tak”. Metamorfoza nie ograniczała się do charakterystycznej fryzury, okularów i eleganckiego stroju. Wokalista starał się odtworzyć także sposób śpiewania, mimikę oraz zachowanie Wodeckiego na scenie.

    Występ miał dla Brzozowskiego osobiste znaczenie. Wokalista znał zmarłego w 2017 roku artystę, a w 2016 roku miał okazję zaśpiewać z nim w duecie. Jeszcze przed wejściem na scenę przyznawał, że zmierzenie się z jego repertuarem będzie dla niego emocjonalnym doświadczeniem.

    Wiedziałem, że będzie mnie to kosztowało wiele emocji – mówił Brzozowski.

    Ostatecznie jego wykonanie okazało się najlepszym występem wieczoru. Brzozowski wygrał czwarty odcinek „Twoja twarz brzmi znajomo”.

    Justyna Steczkowska z trudem powstrzymywała łzy

    Szczególnie mocno występ przeżyła Justyna Steczkowska. Jurorka przez lata znała Wodeckiego i występowała z nim podczas tras koncertowych. Po zakończeniu piosenki miała problem z opanowaniem emocji.

    Aż nie mogę mówić, bo się rozpłaczę. Ja znałam dobrze Zbyszka, bo my graliśmy razem trasy koncertowe. To był uroczy człowiek, cudowny kompan w pracy – wspominała.

    Steczkowska przyznała, że wspólna praca z Wodeckim pozostawiła po sobie wiele dobrych wspomnień. Największe wrażenie zrobiło na niej jednak to, jak wiernie Brzozowski oddał jego sposób śpiewania.

    To jest taka rzadkość, że ktoś zaśpiewa tak samo prawie, tak jakby wstał Wodecki i tu był. Ja nie mogę uwierzyć, tak mnie poruszył twój występ. Gratuluję – powiedziała.

    Widzowie zachwyceni występem Rafała Brzozowskiego

    Podobne reakcje pojawiły się po emisji programu w mediach społecznościowych. Pod nagraniem z występu pojawiło się wiele komentarzy od widzów, którzy zwracali uwagę przede wszystkim na podobieństwo głosu Brzozowskiego do Wodeckiego.

    „Coś niesamowitego. Ciary przez cały występ” – napisał jeden z internautów. „Coś pięknego. Trudno było nie uronić łzy. Rafał, zrobiłeś kawał dobrej roboty” – czytamy w kolejnym komentarzu.

    Inna osoba nie kryła zaskoczenia tym, jak wiernie udało się odtworzyć charakterystyczny wokal artysty. „To aż niemożliwe, aby było prawdziwe. Cudowny występ” – napisano.

    Sam Rafał Brzozowski również odniósł się do licznych reakcji. W komentarzu opublikowanym na instagramowym profilu programu podziękował widzom.

    To był dla mnie ogromny zaszczyt i wyjątkowa podróż! Dziękuję! – napisał.

    Rafał Brzozowski wygrał odcinek „Twoja twarz brzmi znajomo”

    Zachwyt jurorów przełożył się również na końcowy wynik. Rafał Brzozowski został zwycięzcą czwartego odcinka 23. edycji „Twoja twarz brzmi znajomo”.

    Za zwycięstwo otrzymał czek o wartości 15 tys. zł. Pieniądze zdecydował się przekazać na rzecz Stowarzyszenia „Jesteśmy”.

    Drugie miejsce przypadło Urszuli Milewskiej, która wcieliła się w Janis Joplin i wykonała „Cry Baby”. To jednak występ Brzozowskiego jako Zbigniewa Wodeckiego wywołał tego wieczoru największe emocje zarówno wśród jurorów, jak i widzów.

    Udostępnij:
    Sebastian Kaniewski
    Sebastian Kaniewski

    Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.