Przejdź do treści

Robert Górski wyszedł na scenę pod wpływem. Tak to tłumaczy

Robert Górski zaskoczył szczerym wyznaniem. Lider Kabaretu Moralnego Niepokoju przyznał, że zdarzyło mu się występować pod wpływem alkoholu. Opowiedział też o bójkach między członkami zespołu.

Robert Górski
Robert Górski FOT. KAPIF

Robert Górski przyznał się do występów pod wpływem alkoholu

Robert Górski od ponad trzech dekad rozśmiesza polską publiczność. Lider Kabaretu Moralnego Niepokoju tym razem pokazał jednak mniej znaną stronę swojej pracy. W rozmowie z Michałem Korościelem w programie „Teraz WP” opowiedział o sytuacjach, które niekoniecznie chciałby powtarzać.

Jednym z tematów był alkohol. Prowadzący zapytał satyryka, czy kiedykolwiek zdarzyło mu się wystąpić przed publicznością pod jego wpływem. Górski nie zaprzeczył, ale od razu zaznaczył, że nie chodziło o świadome picie przed wejściem na scenę.

Pewnie tak, ale to były jednorazowe sytuacje i właściwie, stało się pewnie to niechcący, bo po prostu zwyczajnie nie do końca wytrzeźwiałem, ale nie to, że piłem przed występem, no to w życiu, nigdy – wyznał.

Artysta wyjaśnił więc, że jeśli pojawiał się na scenie pod wpływem alkoholu, wynikało to z jego obecności w organizmie po wcześniejszym spożyciu, a nie z picia bezpośrednio przed występem.

Co więcej, Górski przyznał, że takie sytuacje budziły w nim niepokój. Nie uważa alkoholu za sposób na rozluźnienie przed spotkaniem z publicznością.

Robert Górski o alkoholu na scenie. „Czuję, że nie panuję nad sobą”

Podczas rozmowy satyryk odniósł się również do podejścia innych artystów kabaretowych. Zauważył, że niektórym alkohol nie przeszkadza w występowaniu, choć może wpływać na przebieg programu.

Na mnie to nie działa. Są koledzy, którym to nie przeszkadza. Tylko wtedy po prostu występ jest zazwyczaj dłuższy. Ja się zawsze tego bałem, bo czuję, że nie panuję nad sobą i ten lęk mnie zawsze odstraszał. Wiem, że to nie dla mnie – powiedział.

Dla Górskiego najważniejsza pozostaje kontrola nad tym, co dzieje się na scenie. Występy kabaretowe wymagają nie tylko znajomości tekstu, ale także szybkiego reagowania na zachowanie publiczności i współpracy z pozostałymi członkami zespołu.

Satyryk podkreślił, że nie chce ryzykować utraty panowania nad przebiegiem występu. Jego słowa pokazują, że doświadczenia związane z alkoholem nie były dla niego czymś, do czego chciałby wracać.

To jednak nie jedyne zaskakujące wyznanie, jakie padło podczas wywiadu.

Robert Górski
Robert Górski
FOT. KAPIF

Bójki w Kabarecie Moralnego Niepokoju. Robert Górski ujawnił kulisy

W programie „Teraz WP” Robert Górski opowiedział również o relacjach między członkami Kabaretu Moralnego Niepokoju. Jak przyznał, wieloletnia współpraca nie zawsze przebiegała w spokojnej atmosferze.

W kabarecie często się pokłócimy, a nawet się bijemy, potem wycieramy nosy ze krwi i się godzimy – powiedział w rozmowie z WP.

Prowadzący postanowił dopytać, czy satyryk rzeczywiście uczestniczył w fizycznych starciach z kolegami.

Górski potwierdził, że zdarzały się szarpaniny. Zastrzegł jednak, że w jego przypadku trudno mówić o pełnoprawnej bójce.

Poszarpałem się, może pobiłem to za dużo powiedziane, ale moi koledzy już tak, brali udział w czynnej bójce, nie chodziło o sprawy artystyczne, bynajmniej (…). Wszystko oczywiście toczyło się w oparach alkoholu, no bo jak inaczej – opowiadał.

Co ciekawe, według satyryka przyczyną tych konfliktów nie były różnice artystyczne. Nie zdradził jednak szczegółów poszczególnych incydentów ani nazwisk osób, które brały w nich udział.

Kabaret Moralnego Niepokoju działa od ponad 30 lat

Kabaret Moralnego Niepokoju powstał w latach 90. w środowisku studentów polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród jego założycieli znaleźli się Robert Górski, Przemysław Borkowski i Rafał Zbieć. Później do zespołu dołączył między innymi Mikołaj Cieślak.

Przełomem w historii grupy było zdobycie Grand Prix podczas krakowskiej PAKI w 1996 roku. Z czasem formacja stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych kabaretów w Polsce.

Ogromną popularność przyniosły jej programy telewizyjne, w tym „Tygodnik Moralnego Niepokoju”, oraz skecze komentujące codzienne życie i polską rzeczywistość.

Przez zespół przewinęły się także Katarzyna Pakosińska, Agata Załęcka i Magdalena Stużyńska.

Najnowsze wyznania Roberta Górskiego pokazują, że za kulisami wspólnych występów nie zawsze panowała równie pogodna atmosfera jak na scenie. Mimo konfliktów artyści przez lata potrafili kontynuować współpracę i wspólnie bawić publiczność.

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.