Szymon Majewski pokazał, co zastał na grobie Joanny Kołaczkowskiej. Wcześniej opowiadał o znakach od niej
Szymon Majewski odwiedził grób Joanny Kołaczkowskiej i pokazał poruszający widok. Komik, który wcześniej opowiadał o niezwykłych znakach od zmarłej przyjaciółki, tym razem pozwolił przemówić zdjęciu.
Szymon Majewski pokazał grób Joanny Kołaczkowskiej. Poruszający widok
Szymon Majewski nie ukrywał, jak wiele znaczyła dla niego Joanna Kołaczkowska. Śmierć artystki, która przez lata rozśmieszała miliony Polaków, była bolesnym doświadczeniem nie tylko dla jej rodziny, ale również przyjaciół i całego środowiska kabaretowego.
Przy okazji Wszystkich Świętych komik ponownie wrócił pamięcią do zmarłej przyjaciółki. Na swoim instagramowym profilu opublikował fotografię jej grobu.
Zdjęcie wykonano po zmroku. Widać na nim dziesiątki, a nawet setki płonących zniczy, które niemal całkowicie wypełniają przestrzeń wokół miejsca pochówku artystki. Pomiędzy lampionami ustawiono bukiety kwiatów, chryzantemy oraz fotografie Kołaczkowskiej.
W centralnej części kadru znajduje się duży portret uśmiechniętej artystki. Otaczające go światła tworzą niezwykle poruszający obraz. Majewski nie potrzebował słów, by pokazać, jak żywa pozostaje pamięć o Joannie Kołaczkowskiej.
Grób Joanny Kołaczkowskiej tonie w zniczach. Internauci nie kryją wzruszenia
Fotografia udostępniona przez Szymona Majewskiego szybko przyciągnęła uwagę internautów. Pod publikacją pojawiły się komentarze pełne tęsknoty i wspomnień o zmarłej artystce.
Jedna z osób napisała:
To wspaniałe, że doświadczył Pan przyjaźni z Asią.
Inna internautka nawiązała do wcześniejszych wspomnień Majewskiego o przyjaciółce.
Słuchałam wczoraj, jak opowiadałeś o Asi z Dzień Dobry TVN, ależ to było wzruszające. Taka Aśka się nie zdarza.
Nie zabrakło również krótkich, osobistych wyznań.
Kocham i bardzo tęsknię. Bardzo nam wszystkim jej brakuje. Zawsze w serduchu, tak jak i Ty, Szymon.
Wśród komentarzy powtarzało się jedno uczucie, jakim jest tęsknota za artystką, która potrafiła rozbawić publiczność, ale dla bliskich była przede wszystkim ważną osobą.
Zobacz także: Były mąż Joanny Kołaczkowskiej ujawnia kulisy rozstania. Po jej śmierci wyznał, co ich poróżniło
Joanna Kołaczkowska miała dawać Szymonowi Majewskiemu znaki
Relacja Szymona Majewskiego z Joanną Kołaczkowską nie ograniczała się do wspólnych doświadczeń zawodowych. Łączyła ich również przyjaźń, o której komik opowiadał po jej śmierci.
czytaj także:
W swoich wspomnieniach Majewski nawiązywał do sytuacji, które odbierał jako niezwykłe zbiegi okoliczności i symboliczne znaki związane z nieobecną już artystką. O jednej z takich sytuacji opowiedział w swojej mowie pożegnalnej na pogrzebie Kołaczkowskiej:
Lataliśmy razem nad łąką. Miałem Cię w plecaku. Powiedziałaś, że dasz mi znak. I kilka dni później, kiedy siedziałem w ogródku, nagle… spadł mi na głowę żołądź. Serio. We mnie żołędziem. Cała Asia – wyznał.
Takie doświadczenia miały dla niego osobiste znaczenie. Pozwalały wracać myślami do przyjaciółki i pielęgnować pamięć o ich relacji. Nie chodziło przy tym o dowody na nadprzyrodzone zjawiska, lecz o sposób, w jaki Majewski przeżywał stratę bliskiej osoby.
Tym razem nie opowiadał o kolejnych znakach. Zamiast tego pokazał miejsce, w którym pamięć o Kołaczkowskiej przybrała bardzo namacalną formę. Setki świateł, kwiaty i fotografie świadczą o tym, że artystka pozostaje ważna dla wielu ludzi, również tych, którzy znali ją wyłącznie ze sceny i telewizji.
Zobacz także: Syn Joanny Kołaczkowskiej opowiedział o korekcie płci
Joanna Kołaczkowska odeszła po ciężkiej chorobie
Joanna Kołaczkowska zmarła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat. Artystka zmagała się z chorobą nowotworową, o której jej bliscy poinformowali opinię publiczną kilka miesięcy wcześniej.
Przez lata była jedną z najbardziej cenionych postaci polskiej sceny kabaretowej. Publiczność pokochała ją przede wszystkim za występy w kabarecie Hrabi, niezwykłą ekspresję, charakterystyczny głos i umiejętność budowania postaci, których nie sposób było pomylić z żadnymi innymi.
Jej śmierć wywołała ogromne poruszenie. Wspominali ją artyści, przyjaciele oraz widzowie, dla których występy Kołaczkowskiej były ważną częścią życia.
Pożegnanie artystki zgromadziło wiele osób pragnących oddać jej hołd. Dziś, ponad rok po jej odejściu, pamięć o niej pozostaje równie silna.


powiązane artykuły:
Absolwentka dziennikarstwa i pedagogiki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od lat śledzi polski i zagraniczny show-biznes, najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki oraz modę gwiazd. Z uwagą obserwuje trendy i tematy, którymi żyją media. Prywatnie pasjonatka podróży i odkrywania nowych miejsc.




