Produkcja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada zmiany. Wydano komunikat
Drugi odcinek 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” przyniesie emocje, jakich widzowie Polsatu się nie spodziewali. Po ulgowym starcie, produkcja postawiła na nowe zasady. Na parkiecie zostanie zaprowadzony nowy „rygor”, a zasady właśnie ulegają zmianie.
„Taniec z Gwiazdami”. Produkcja zaskakuje tuż przed emisją 2. odcinka
Pierwszy odcinek najnowszej edycji upłynął w rytmie włoskich hitów. Na parkiecie zaprezentowało się 12 par, w tym m.in. Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz, Helena Englert i Roman Osadchiy, Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz czy Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko.
Choć emocji nie brakowało, nikt nie odpadł z rywalizacji w 1. odcinku. Produkcja zastosowała taryfę ulgową, dając wszystkim duetom szansę na zaprezentowanie się w kolejnym odcinku. Sielanka nie potrwa jednak długo. Tuż przed niedzielną emisją stacja ogłosiła wprowadzenie formatu, którego w historii programu jeszcze nie było.
Iwona Pavlović przejmuje stery. O co chodzi w „Akademii Czarnej Mamby”?
W drugim odcinku 19. edycji zadebiutuje specjalny segment edukacyjno-oceniający, w którym główną rolę zagra Iwona Pavlović. W mediach społecznościowych stacji pojawił się oficjalny wpis wyjaśniający, z czym zmierzą się uczestnicy walczący o Kryształową Kulę.
czytaj także:
Akademia Czarnej Mamby. Iwona w roli surowej profesorki. Przewodnicząca jury omówi wybrane style taneczne, z którymi zmierzą się nasze pary. Więcej w niedzielę o 19:55! PS spóźnień i usprawiedliwień nie przyjmujemy.
Nowy element programu ma na celu powrót do korzeni tańca towarzyskiego. Jak się okazuje, pomysł na powołanie „akademii” narodził się z niedosytu samych jurorów, którzy w ostatnich sezonach dostrzegali niepokojący trend na parkiecie.
Koniec z podnoszeniami i akrobacjami? Iwona Pavlović stawia nowe warunki
Iwona Pavlović nie ukrywa, że dotychczasowe występy gwiazd w zbyt dużym stopniu opierały się na efektownych pokazach i przerywnikach, gubiąc gdzieś techniczną istotę poszczególnych kroków. Sędzia postanowiła ukrócić te praktyki i wymusić na uczestnikach większe skupienie na podstawach.
W ostatnich edycjach bardzo ubolewaliśmy, że gwiazdy odchodzą coraz bardziej od „mięsa” tańca towarzyskiego, czyli od podstaw. Coraz więcej takich figur akrobatycznych, coraz mniej tańca w tańcu (…). Był taki pomysł, żeby zrobić Akademię Czarnej Mamby, czyli nasze gwiazdy będą się musiały trochę dostosować. Z tego,co wiem, każde kilka par będzie tańczyło cha-chę, jive, walca angielskiego i walca wiedeńskiego.
Przekonamy się już w najbliższą niedzielę o godzinie 19:55, kto poradzi sobie z klasyczną techniką, a komu „Akademia Czarnej Mamby” pokrzyżuje drogę do finału.
powiązane artykuły:
Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.




