O czym jest piosenka „9 to 5” Dolly Parton? Oto historia przeboju
„9 to 5” to jeden z największych przebojów Dolly Parton, ale historia jego powstania jest równie ciekawa jak sam utwór. Piosenkarka napisała go podczas pracy nad swoim aktorskim debiutem, inspirując się sytuacją kobiet w miejscu pracy. Nie miała wtedy pod ręką gitary, więc rytm wystukiwała… paznokciami. Charakterystyczne stukanie ostatecznie znalazło się nawet w nagraniu.
O czym jest „9 to 5” Dolly Parton?
„9 to 5” opowiada o codzienności pracowników uwięzionych w rutynie etatowej pracy. Parton śpiewa o wczesnym wstawaniu, kolejnych godzinach spędzanych w biurze i poczuciu, że ogromny wysiłek nie zawsze przekłada się na uznanie czy możliwość awansu.
Szczególnie ważna jest jednak perspektywa kobiet. Piosenka pokazuje frustrację związaną z nierównym traktowaniem, brakiem szacunku i ograniczonymi możliwościami rozwoju zawodowego. Mimo lekkiego, chwytliwego brzmienia utwór ma więc wyraźnie społeczny charakter.
Nie był to przypadek. Piosenka powstała jako motyw przewodni filmu „9 to 5”, którego fabuła dotyczy dokładnie tych problemów.
Dolly Parton napisała przebój na planie filmu
Film „9 to 5” z 1980 roku był aktorskim debiutem Dolly Parton. Wokalistka wcieliła się w Doralee Rhodes, sekretarkę pracującą dla Franklina Harta Jr. W pozostałe główne bohaterki wcieliły się Jane Fonda i Lily Tomlin.
Trzy kobiety mają dość swojego szefa i sposobu, w jaki są traktowane w pracy. Postanawiają więc wziąć sprawy w swoje ręce.
Parton zaczęła pisać tytułową piosenkę pomiędzy kolejnymi ujęciami. Jak po latach opowiadała w rozmowie z „Today”, wystarczyło jej obserwowanie tego, co działo się na planie.
Po prostu się rozglądałam i wpadały mi do głowy różne pomysły, kiedy obserwowałam to, co działo się na planie.
Wieczorami wracała do hotelu, zapisywała kolejne pomysły i rozwijała utwór.
Dolly Parton zagrała na własnych paznokciach
Z powstaniem „9 to 5” wiąże się jedna z najbardziej charakterystycznych historii w karierze Parton. Artystka nie zabierała na plan gitary, ponieważ chciała skoncentrować się na aktorstwie.
Znalazła jednak inny sposób na stworzenie rytmu. Zaczęła wystukiwać go swoimi długimi akrylowymi paznokciami.
Brzmiało to jak maszyna do pisania.
Skojarzenie idealnie pasowało do filmu rozgrywającego się w biurze. Pomysł spodobał się na tyle, że dźwięk paznokci wykorzystano również podczas nagrywania oficjalnej wersji utworu.
czytaj także:
Parton żartowała później, że w napisach należałoby umieścić informację „paznokcie: Dolly”. Kilka lat później wykorzystała podobny trik podczas wspólnego występu z Patti LaBelle.
Film „9 to 5” miał prawdziwą inspirację
Historia przedstawiona w filmie nie powstała wyłącznie w wyobraźni scenarzystów. Jane Fonda rozwijała projekt, inspirując się działalnością organizacji 9to5, walczącej m.in. z seksizmem w miejscu pracy oraz o poprawę warunków zatrudnienia.
Organizacja powstała w 1973 roku. Fonda znała jedną z jej działaczek, Karen Nussbaum, a początkowo planowała znacznie poważniejszy film o problemach pracujących kobiet. Ostatecznie razem z reżyserem Colinem Higginsem i scenarzystką Patricią Resnick historia została przekształcona w komediową satyrę.
Dzięki temu zarówno film, jak i piosenka mogły opowiadać o realnych problemach w znacznie bardziej przystępny sposób.
„9 to 5” stało się jednym z największych hitów Dolly Parton
Po premierze utwór błyskawicznie wykroczył poza ramy filmowego soundtracku. „9 to 5” dotarło na pierwsze miejsce zarówno listy Billboard Hot 100, jak i zestawienia country.
Piosenka przyniosła Parton również nominację do Oscara za najlepszą oryginalną piosenkę filmową. Podczas rozdania Grammy w 1982 roku zdobyła dwie statuetki: za najlepszą piosenkę country oraz najlepsze kobiece wykonanie wokalne country.
Sam film także pozostawił po sobie długie dziedzictwo. Na jego podstawie powstały później serial telewizyjny i musical, a historia doczeka się kolejnej wersji przygotowywanej przez Jennifer Aniston.
„9 to 5” przetrwało jednak przede wszystkim jako piosenka o czymś znacznie większym niż praca od dziewiątej do piątej. Pod przebojową melodią Parton ukryła historię ludzi, a szczególnie kobiet, którzy pracują ciężko, ale nie zawsze otrzymują za to pieniądze, szacunek i możliwości, na jakie zasługują.
powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




