Przejdź do treści

Torebka należąca do Coco Chanel pojawiła się na wybiegu. Tak dziś wygląda kultowa 2.55

Torebka Chanel 2.55 na wybiegu. Należała do samej Coco Chanel
Torebka Chanel 2.55 na wybiegu. Należała do samej Coco Chanel FOT. Chanel

Najnowszy pokaz Chanel w paryskim Grand Palais przyciągnął uwagę nie tylko scenografią i projektami Matthieu Blazy’ego. Na wybiegu pojawił się skarb z archiwum francuskiego domu mody: oryginalna torebka Chanel 2.55, która należała do samej Gabrielle „Coco” Chanel. Historyczny dodatek towarzyszył zarówno pierwszej, jak i ostatniej sylwetce kolekcji, symbolicznie łącząc przeszłość marki z jej przyszłością.

Torebka Chanel 2.55 na wybiegu. Matthieu Blazy sięgnął do archiwów domu mody

Matthieu Blazy po raz kolejny udowodnił, że historia Chanel może być punktem wyjścia do tworzenia. Projektant przygotował pokaz inspirowany życiem i twórczością Gabrielle Chanel, sięgając nie tylko po charakterystyczne elementy jej garderoby, ale również po przedmioty zachowane w archiwach marki. Największą niespodzianką okazała się autentyczna torebka Chanel 2.55, która przed laty należała do założycielki domu mody.

Na wybiegu zaprezentowano historyczny egzemplarz pochodzący z archiwum Chanel Patrimoine. Torebka pojawiła się już w pierwszym wyjściu. Modelka miała na sobie delikatną, półprzezroczystą kreację z białej jedwabnej dzianiny, przypominającą halkę. Stylizację uzupełniała dwukolorowa kamelia, jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli marki. W mediach społecznościowych Chanel wyjaśniono znaczenie otwierającej sylwetki:

Gabrielle przed Chanel. Historia zaczyna się od półprzezroczystej, inspirowanej bielizną stylizacji z białej dzianiny jedwabnej, dwukolorowej kamelii oraz należącej do samej Gabrielle Chanel torebki 2.55 pochodzącej z archiwów Patrimoine.

Chanel 2.55. Dlaczego torebka Coco Chanel jest tak wyjątkowa?

Torebka Chanel 2.55 należy do najbardziej rozpoznawalnych modeli w historii mody. Gabrielle Chanel zaprezentowała ją w lutym 1955 roku, a właśnie od tej daty pochodzi jej nazwa. Projekt był odpowiedzią na potrzeby kobiet, które chciały mieć wolne ręce.

W czasach, gdy eleganckie torebki często noszono w dłoni, Coco Chanel zaproponowała model wyposażony w pasek pozwalający zawiesić go na ramieniu. Charakterystycznymi elementami 2.55 stały się pikowana skóra, metalowy łańcuszek i prostokątne zapięcie, znane jako Mademoiselle Lock.

Model wyróżniał się również przemyślanym wnętrzem z praktycznymi przegródkami. Torebka miała być nie tylko eleganckim dodatkiem, ale także przedmiotem ułatwiającym codzienne życie.

Z biegiem lat 2.55 zyskała status ikony luksusu. Jej kolejne wersje pojawiały się w kolekcjach Chanel, a oryginalne egzemplarze vintage stały się obiektem zainteresowania kolekcjonerów. Właśnie dlatego obecność torebki należącej do samej Gabrielle Chanel była tak znaczącym momentem pokazu.

Pokaz Chanel w Grand Palais. Ptaki, tiul i inspiracje dawną modą

Historyczna torebka nie była jedynym elementem nawiązującym do przeszłości. Cały pokaz Matthieu Blazy’ego został zbudowany wokół przemian Gabrielle Chanel oraz ewolucji jej estetyki. Pod kopułą paryskiego Grand Palais zawisły dziesiątki dekoracyjnych ptaków, które nadały przestrzeni niemal baśniowy charakter.

Na wybiegu pojawiły się półprzezroczyste dzianiny, lekkie tiulowe spódnice, męskie kamizelki i tweedy z motywami przypominającymi tygrysie wzory. Nie zabrakło również nowych interpretacji słynnego kostiumu Chanel.

Projektant zestawił delikatne, niemal bieliźniane sylwetki z bardziej rozbudowanymi konstrukcjami. Uwagę przyciągały wysokie, falbaniaste kołnierze przywodzące na myśl kostium Pierrota, zaokrąglone formy gorsetów oraz linie inspirowane modą edwardiańską. W kolekcji można było dostrzec wpływy malarstwa, baletu, literatury i dawnych technik krawieckich.

Blazy nie próbował jednak dosłownie odtwarzać historycznych ubrań. Zamiast tego wykorzystał je jako inspirację do stworzenia współczesnych projektów.

Matthieu Blazy połączył przeszłość z przyszłością Chanel

Wprowadzenie na wybieg osobistej torebki Coco Chanel było czymś więcej niż efektownym zabiegiem stylistycznym. Historyczny egzemplarz 2.55 przypominał o początkach marki, a jednocześnie podkreślał, że jej najbardziej rozpoznawalne projekty pozostają aktualne mimo upływu dekad.

Pierwsza sylwetka, inspirowana Gabrielle sprzed powstania domu mody, stanowiła punkt wyjścia do opowieści o zmianach zachodzących w kobiecej garderobie. Finałowe wyjście z tą samą torebką symbolicznie zamykało historię, sugerując, że przyszłość Chanel nadal będzie wyrastać z pomysłów jej założycielki.

Udostępnij:
Julianna Mrozowicz
Julianna Mrozowicz

Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.