Przejdź do treści

Tragedia w domu Chajzera i Bianki. Wszystko wydarzyło się po ich kłótni. Straty były poważne

Bianka Chajzer i Filip Chajzer w 3. podcaście
Bianka Chajzer i Filip Chajzer w 3. podcaście FOT. Youtube/filipchajzer

Filip Chajzer i jego partnerka Bianka w najnowszym odcinku podcastu opowiedzieli o zaskakujących sytuacjach ze swojego życia prywatnego. Okazuje się, że ich pierwszym poważniejszym sprzeczkom towarzyszyły domowe katastrofy. Para aż dwukrotnie wróciła do zalanego mieszkania. W trzecim odcinku podcastu, opublikowanym 15 października, zdradzili, jak doszło do obu awarii i dlaczego dziś wspominają je z humorem.

Filip Chajzer i Bianka opowiedzieli o pierwszej kłótni. Doszło po niej do tragedii

Filip Chajzer i Bianka coraz chętniej dzielą się kulisami swojej codzienności. Wspólny podcast stał się dla nich okazją do opowiadania nie tylko o związku, ale również o zabawnych i nieoczekiwanych sytuacjach, które przydarzyły im się podczas wspólnego życia.

15 października ukazał się trzeci odcinek ich internetowego programu. Tym razem rozmowa zeszła na temat kłótni i sposobów radzenia sobie z nieporozumieniami. W pewnym momencie Bianka przyznała, że nie są mistrzami w sprzeczaniu się.

Nie potrafimy się kłócić – stwierdziła.

Chajzer natychmiast odpowiedział żartem, który zapoczątkował opowieść o dwóch domowych katastrofach.

Skarbie, my nie potrafimy robić instalacji hydraulicznych…

Jak wyjaśniła Bianka, pierwsza poważniejsza sprzeczka zakończyła się wyjątkowo nieprzyjemną niespodzianką.

Za pierwszym razem, jak się pokłóciliśmy, to wróciliśmy do mieszkania i było wszystko zalane. Wszystko pływało – wspominała.

Okazało się, że przyczyną problemu była próba samodzielnego wykonania instalacji wodnej przez Filipa Chajzera.

Filip Chajzer chciał podlewać kwiaty na tarasie. Skończyło się awarią

Prezenter wyjaśnił, że postanowił ułatwić sobie podlewanie roślin znajdujących się na tarasie. W tym celu próbował zamontować trójnik, który umożliwiłby podłączenie węża ogrodowego do instalacji w kuchni. Nie korzystał jednak z pomocy fachowca.

Instalowałem trójnik, żeby podłączyć węża ogrodowego, aby z kuchni wyszedł do podlewania kwiatków na taras. Robiłem to własną myślą techniczną. Wszystko było super – relacjonował Chajzer.

W tym momencie Bianka przerwała mu, przypominając, jak zakończyła się jego inicjatywa.

Dopóki nie zalało nam mieszkania.

Filip próbował jednak bronić swojego pomysłu. Według niego problem nie wynikał bezpośrednio z jego działań, lecz z elementów instalacji, które niespodziewanie się rozłączyły.

Nie, to nie ja. To takie plasticzki z siebie wyskoczyły, no i zalało całe mieszkanie. To było po pierwszej kłótni bezpośrednio.

Choć zalanie mieszkania z pewnością nie należało do przyjemnych doświadczeń, para opowiadała o całej sytuacji z dużym dystansem. Co ciekawe, nie był to ostatni raz, kiedy ich mieszkanie ucierpiało z powodu wody.

Druga kłótnia Chajzerów i kolejne zalanie mieszkania

W dalszej części podcastu Bianka ujawniła, że po kolejnej sprzeczce wydarzyło się coś bardzo podobnego.

Potem była druga sytuacja, druga kłótnia. Przyjeżdżamy do domu i znowu woda się wylewa. Wylewała się z mieszkania już.

Tym razem przyczyna była jednak zupełnie inna. Jak opowiedziała partnerka prezentera, Filip chciał zadbać o domowe rośliny. Postanowił więc wstawić doniczki do umywalki i nalać do niej wody. Pomysł sam w sobie nie wydawał się szczególnie ryzykowny. Problem pojawił się w chwili, gdy Chajzer wyszedł z mieszkania.

I to już była wina Filipka, bo Filipek chciał dobrze zrobić kwiatom. Filipek nalał wody do umywalki, zatkał umywalkę, wsadził kwiatki, ale wychodząc zapomniał, że woda dalej się leje…

Pozostawiony odkręcony kran doprowadził do kolejnego zalania. Skala szkód była na tyle duża, że ucierpiała również podłoga.

Aż podłoga wstała – podsumował Filip Chajzer.

Para nie zdradziła, ile kosztowało usuwanie szkód ani czy konieczny był generalny remont mieszkania.

Udostępnij:
Julianna Mrozowicz
Julianna Mrozowicz

Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.