Przejdź do treści

Książę Harry do dziś żałuje ostatniej rozmowy z Dianą. Po 30 latach wyznał, co jej powiedział

Książę Harry miał zaledwie 12 lat, kiedy stracił ukochaną mamę, księżną Dianę. Choć od tragicznego wypadku w Paryżu minęło już niemal 30 lat, pewne wspomnienie wciąż nie daje mu spokoju. W najnowszym wywiadzie 42-letni książę Sussexu wrócił do ich ostatniej rozmowy telefonicznej. Przyznał, że gdyby wiedział, co wydarzy się później, zachowałby się zupełnie inaczej.

Książę Harry w "GQ" o ostatniej rozmowie z księżną Dianą
Książę Harry w "GQ" o ostatniej rozmowie z księżną Dianą FOT. YouTube (GQ), Vanity Fair

Książę Harry wspomina ostatnią rozmowę z Dianą. „Muszę z tym żyć”

Śmierć księżnej Diany 31 sierpnia 1997 roku wstrząsnęła całym światem. Księżna miała zaledwie 36 lat, a jej synowie, William i Harry, byli jeszcze dziećmi. Tragiczny wypadek samochodowy w Paryżu na zawsze zmienił ich życie.

Harry wielokrotnie opowiadał o tym, jak trudno było mu poradzić sobie ze stratą mamy. Teraz w rozmowie z magazynem „GQ” ujawnił, że jednym z jego największych żalów pozostaje ostatnia rozmowa telefoniczna z Dianą.

Zbyt wcześnie odebrano mi mamę. Otwarcie mówiłem o tym, że jednym z moich największych żalów jest ostatnia rozmowa telefoniczna, którą z nią odbyłem – wyznał.

Książę przyznał, że wówczas nie zdawał sobie sprawy, iż już nigdy nie usłyszy jej głosu.

Gdybym wiedział, że to nasza ostatnia rozmowa, wyglądałaby zupełnie inaczej. I to ja muszę z tym żyć.

Harry wspomniał również, że jako 12-latek chciał przede wszystkim spędzać czas na zabawie z kuzynami. Nie mógł przewidzieć, że zwyczajna rozmowa z mamą okaże się ich ostatnią.

Harry przez lata zmagał się z poczuciem winy

Książę Sussexu nie ukrywa, że śmierć Diany pozostawiła w nim ogromną pustkę. Szczególnie trudne było przeżywanie żałoby na oczach całego świata.

W wywiadzie przyznał, że nawet dziś spotyka ludzi, którzy doskonale pamiętają, gdzie byli w dniu śmierci jego mamy. Dla niego i Williama była to jednak nie tylko tragedia, którą żyły media, ale przede wszystkim utrata najbliższej osoby.

Harry wyznał, że przez wiele lat towarzyszyło mu silne poczucie winy, a pogodzenie się z przeszłością zajęło mu bardzo dużo czasu. Przełom nastąpił, kiedy sam został ojcem. Wychowując Archiego i Lilibet, zaczął inaczej patrzeć na własne dzieciństwo i relację z Dianą.

Książę Harry w „GQ” mówi o Dianie. „Chciała, żebym był szczęśliwy”

W niedawnym programie edukacyjnym MasterClass Harry opowiedział również o tym, jak przez lata radził sobie z emocjami po stracie mamy.

Przyznał, że długo czuł się emocjonalnie odrętwiały. Co więcej, zdarzało mu się odczuwać winę nawet wtedy, gdy pojawiały się w jego życiu szczęśliwe chwile. Z czasem zrozumiał jednak coś, co całkowicie zmieniło jego podejście do żałoby.

Prawda jest taka, że odkryłem, iż ona po prostu chciała, żebym był szczęśliwy. To była dla mnie ogromna zmiana w myśleniu. Uwolniło mnie to i pozwoliło zupełnie inaczej spojrzeć na życie.

Harry zdradził także, że często spogląda na stary portret Diany. Jak tłumaczył, widok jej charakterystycznego uśmiechu sprawia, że nadal czuje z nią szczególną więź.

Dziś książę stara się wykorzystywać własne doświadczenia, aby wspierać osoby przeżywające stratę bliskich. Podkreśla, że nawet po najtrudniejszych wydarzeniach można stopniowo odzyskać radość życia.

Harry wraz z Meghan Markle i dziećmi niedawno wrócił do Wielkiej Brytanii. W rozmowie z „GQ” wyjaśnił, że zależało mu między innymi na tym, aby Archie i Lilibet poznali kraj, w którym dorastał, oraz mogli spędzać więcej czasu w pobliżu rodziny.

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.