Przejdź do treści

Kubkowski przepłynął Bałtyk, ale to nie koniec tej historii. Pokazał wyjątkową pamiątkę od babci

Bartłomiej Kubkowski po latach prób spełnił marzenie o przepłynięciu Bałtyku wpław. Jego wyczyn wymagał ogromnej determinacji i niemal 55 godzin nieprzerwanego wysiłku. Teraz sportowiec pokazał na Instagramie niezwykle osobistą pamiątkę. To, co robiła jego babcia podczas kolejnych wypraw, wyraźnie go wzruszyło.

Bartłomiej Kubkowski
FOT. Instagram: Bartłomiej Kubkowski

Bartłomiej Kubkowski przez kilka lat przygotowywał się do jednego z najtrudniejszych wyzwań w swojej sportowej karierze. Chciał przepłynąć Morze Bałtyckie bez wychodzenia z wody, pokonując trasę między Szwecją a Polską. Pierwsze podejścia kończyły się niepowodzeniem, ale pływak konsekwentnie wracał do realizacji swojego celu.

Przełom nastąpił latem 2026 roku. W dniach od 31 lipca do 2 sierpnia Kubkowski przepłynął około 160 kilometrów ze szwedzkiej miejscowości Kåseberga do Dziwnowa. W wodzie spędził blisko 55 godzin, dokonując tego, do czego przygotowywał się przez lata.

Sportowiec nie ukrywał emocji związanych z osiągnięciem celu. Jego sukces miał jednak szczególne znaczenie nie tylko dla niego, ale również dla bliskich, którzy przez cały ten czas śledzili jego zmagania.

Bartłomiej Kubkowski pokazał zapiski babci. Dokumentowała każdą godzinę

W środę, 21 października, Bartłomiej Kubkowski opublikował na Instagramie wyjątkową relację. Na zdjęciu pokazał wydruk swojego dawnego profilu na Facebooku oraz kartki z zeszytu w kratkę, zapisane odręcznie niebieskim długopisem.

Na pierwszy rzut oka mogły wyglądać jak zwyczajne notatki. Ich znaczenie wyjaśnił jednak sam sportowiec.

Media społecznościowe mojej Babci 🫶❤️ I zapisana każda godzina ze wszystkich prób 🥹 – napisał.

Zapiski babci Bartłomieja Kubkowskiego
Zapiski babci Bartłomieja Kubkowskiego
FOT. Instagram: Bartłomiej Kubkowski

Okazało się, że babcia Kubkowskiego prowadziła własny zapis jego kolejnych wypraw przez Bałtyk. Zamiast ograniczać się do śledzenia internetowych relacji, zapisywała na kartkach daty i godziny związane z podejmowanymi przez wnuka próbami.

Na jednej z kartek można dostrzec datę 8 sierpnia 2022 roku, kiedy sportowiec rozpoczął swoją pierwszą próbę przepłynięcia Bałtyku. Poniżej pojawiają się kolejne godziny, a następnie zapiski dotyczące następnego dnia. Widać również odręczne podsumowanie „35 godzin”.

Jak wynika ze słów Kubkowskiego, babcia dokumentowała w ten sposób wszystkie jego próby, a nie tylko pierwszą wyprawę.

Babcia Kubkowskiego zapisała niezwykłe słowa. Sportowiec nie krył wzruszenia

Na fotografii uwagę zwracają nie tylko daty i liczby. Nad jednym z zestawień babcia zapisała również zdanie:

Im dalej od brzegu, tym bliżej do Boga.

Słowa te nabierają szczególnego znaczenia w kontekście ekstremalnego wyzwania, którego podejmował się jej wnuk. Przez kilkadziesiąt godzin przebywał na otwartym morzu, mierząc się ze zmęczeniem, falami i zmieniającymi się warunkami.

Zapiski pokazują, z jaką uwagą babcia śledziła jego kolejne podejścia. Każda godzina znalazła swoje miejsce na kartce, a zwykły zeszyt stał się osobistą kroniką wieloletnich starań sportowca.

Kubkowski opublikował zdjęcie przy akompaniamencie utworu „Wonderful Life” Katie Meluy. Do opisu dodał serce oraz emotikonę ze łzami w oczach, dając do zrozumienia, jak wiele znaczą dla niego te notatki.

Bartłomiej Kubkowski w końcu przepłynął Bałtyk. Udało mu się w 2026 roku

Historia sportowca nabrała szczęśliwego finału na przełomie lipca i sierpnia 2026 roku. Po wcześniejszych nieudanych podejściach Kubkowski wreszcie zrealizował swoje wielkie marzenie.

31 lipca rozpoczął przeprawę w szwedzkiej miejscowości Kåseberga. Po niemal 55 godzinach ciągłego pływania dotarł 2 sierpnia do Dziwnowa, pokonując około 160 kilometrów.

Był to finał wieloletnich przygotowań i prób, podczas których niejednokrotnie musiał godzić się z przerwaniem wyprawy. Mimo kolejnych przeszkód nie zrezygnował z postawionego sobie celu.

Jego wysiłek został doceniony również w Dziwnowie, gdzie upamiętniono przeprawę specjalną tabliczką.

Wcześniejszym próbom Kubkowskiego towarzyszyły także zbiórki charytatywne na rzecz podopiecznych fundacji Cancer Fighters, wspierającej dzieci zmagające się z chorobami nowotworowymi.

Wzruszająca pamiątka po latach walki o marzenie

Najnowsza publikacja Bartłomieja Kubkowskiego pokazuje jego sportową historię z zupełnie innej perspektywy. Za wielogodzinnymi przygotowaniami, kolejnymi próbami i ostatecznym sukcesem kryło się również zaangażowanie najbliższych.

Babcia sportowca przez lata zapisywała kolejne godziny jego zmagań, tworząc wyjątkową dokumentację drogi do spełnienia marzenia.

Dziś, kiedy Kubkowski może już powiedzieć, że naprawdę przepłynął Bałtyk, te odręczne notatki są czymś znacznie więcej niż zestawieniem dat i liczb. To świadectwo rodzinnego wsparcia, które towarzyszyło mu na długo przed osiągnięciem upragnionego celu.

Udostępnij:
Sebastian Kaniewski
Sebastian Kaniewski

Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.

Powiązane tematy: