Przejdź do treści

Jerzy Antczak chciał sprowadzić żonę do Polski. Smutny powód, dla którego plan nie doszedł do skutku

Jadwiga Barańska zmarła w październiku 2024 roku, a jej pogrzeb odbył się w Stanach Zjednoczonych, gdzie od lat mieszkała z rodziną. Jerzy Antczak chciał jeszcze sprowadzić prochy żony do Polski, jednak plany reżysera pokrzyżowały problemy zdrowotne.

Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska FOT. East News

Jadwiga Barańska pozostawiła po sobie nie tylko wybitne role, ale też historię wielkiej, wieloletniej miłości z Jerzym Antczakiem. Dziś, w rocznicę urodzin aktorki, temat jej ostatniego miejsca spoczynku wciąż budzi emocje, bo marzenie o pożegnaniu w Polsce nadal nie zostało spełnione.

Pogrzeb artystki miał miejsce w USA i miał wyjątkowo wzruszający charakter. Trumnę ozdobiono 89 żółtymi różami, a zgromadzeni mogli obejrzeć dokument przypominający jej życie i drogę zawodową.

Jerzy Antczak chciał sprowadzić prochy żony do Polski

Reżyser od początku mówił otwarcie, że chciałby, aby Jadwiga Barańska spoczęła także w ojczyźnie. W mediach społecznościowych pisał, że zależy mu na przywiezieniu prochów żony do kraju, który oboje uważali za swój dom.

Chcemy z Mikołajem przywieźć do kraju prochy Jadzi, aby spoczęła na zawsze w kraju, który jest jej i moją ojczyzną (…). Proszę was, wysyłajcie mi dobre wibracje, abym dotrwał do tego dnia – pisał Jerzy Antczak.

Jak się jednak okazało, przeszkodą stał się stan zdrowia 96-letniego reżysera. To właśnie z tego powodu nie był w stanie odbyć podróży do Polski, a plan sprowadzenia prochów żony został w praktyce zawieszony.

Barańska i Antczak. Historia miłości od 1956 roku

Ich wspólna droga zaczęła się jeszcze w łódzkiej filmówce. Poznali się w 1956 roku, gdy Jadwiga Barańska starała się dostać na uczelnię, a Jerzy Antczak nie od razu był pod wrażeniem przyszłej żony.

Swoim bełkotem przyczyniłem się do tego, że oblała egzamin. Wydawała mi się brzydka, chuda i niezdolna. Na szczęście za rok zdała z wyróżnieniem, bo kto wie, czy byśmy się jeszcze spotkali – wspominał po latach Jerzy Antczak w rozmowie z „Życiem na Gorąco”.

Los szybko zweryfikował pierwsze wrażenie. Para doczekała się syna Mikołaja, który urodził się w 1964 roku, a po sukcesie „Nocy i dni” rodzina wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Ostatnie lata były dla nich trudne, zwłaszcza gdy aktorka poważnie zachorowała. Antczak był przy niej do samego końca, a Jadwiga Barańska zmarła 24 października 2024 roku, trzy dni po swoich 89. urodzinach.

Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska
FOT. East News
Udostępnij:
Sebastian Kaniewski
Sebastian Kaniewski

Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.