Przejdź do treści

Zapadła decyzja sądu w sprawie wypadku Barona. Wiadomo, co dalej z muzykiem

Sprawa wypadku drogowego w Słomczynie z udziałem Aleksandra Milwiwa-Barona znalazła finał w sądzie. Jak ustalił Pudelek, zapadł już prawomocny wyrok. Oto szczegóły.

Baron
Baron FOT. KAPIF

Po wielu miesiącach od głośnych wydarzeń z kwietnia sprawa wróciła na wokandę i została zamknięta decyzją Sądu Rejonowego w Piasecznie. Postępowanie dotyczyło nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, a sam Baron od początku przyznał się do zarzutu i składał wyjaśnienia.

Baron i wypadek w Słomczynie. Jak zakończyło się postępowanie?

W toku śledztwa prokuratura wzięła pod uwagę postawę podejrzanego, jego dotychczasową niekaralność oraz okoliczności zdarzenia. Zamiast standardowego aktu oskarżenia do sądu trafił wniosek o warunkowe umorzenie postępowania karnego. Oznacza to, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne.

Muzyk od początku nie uchylał się od odpowiedzialności. Jak przekazano, przyznał się do zarzucanego mu czynu, złożył obszerne wyjaśnienia i wyraził żal oraz skruchę.

Wyrok Sądu Rejonowego w Piasecznie

Informację o zakończeniu sprawy potwierdził rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Skiba. Jak wynika z przekazanych ustaleń, rozstrzygnięcie zapadło 20 października 2026 roku podczas posiedzenia w sprawie o sygnaturze II K 470/26.

W dniu 20 października 2026 r. po rozpoznaniu sprawy II K 470/26 na posiedzeniu Sąd Rejonowy w Piasecznie wydał wyrok w tej sprawie. Wyrok jest zgodny z wnioskiem prokuratora o warunkowe umorzenie postępowania – przekazał Pudelkowi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Skiba.

Co oznacza warunkowe umorzenie dla muzyka?

Warunkowe umorzenie postępowania oznacza, że sprawa zostaje zakończona bez skazania, ale sprawca zostaje poddany próbie na określony przez sąd czas. W praktyce daje to szansę na uniknięcie wpisu do Krajowego Rejestru Karnego jako osoby skazanej za przestępstwo.

Tym samym jeden z głośniejszych wątków z udziałem artysty został domknięty na drodze sądowej. Dla Barona to ważny moment, bo po miesiącach prawnych formalności może zamknąć ten rozdział i iść dalej.

Baron
Baron
FOT. KAPIF
Udostępnij:
Sebastian Kaniewski
Sebastian Kaniewski

Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.