Niemcy krytykowali Lewandowskiego za milczenie ws. Złotej Piłki. Odpowiedział Kane’owi trzema słowami
Robert Lewandowski w końcu zabrał głos po zdobyciu Złotej Piłki przez Harry'ego Kane'a. Wcześniej niemieckie media krytykowały Polaka za milczenie. Teraz odpowiedział krótkim komentarzem.
Robert Lewandowski pogratulował Harry’emu Kane’owi. Wcześniej krytykowano go za milczenie
Harry Kane został laureatem Złotej Piłki, a jego zwycięstwo wywołało ogromne emocje w świecie futbolu. Angielski napastnik Bayernu Monachium odebrał prestiżowe wyróżnienie w poniedziałek, pokonując w głosowaniu między innymi Kyliana Mbappé, Lamine’a Yamala, Rodriego i Lionela Messiego.
Wśród gratulacji płynących ze świata sportu początkowo zabrakło jednak głosu Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik, który przez osiem lat reprezentował barwy Bayernu, nie odniósł się publicznie do sukcesu swojego następcy. Jego milczenie nie umknęło uwadze niemieckich mediów. Część komentatorów zwracała uwagę, że Lewandowski jest jedną z nielicznych legend monachijskiego klubu, które nie pogratulowały Kane’owi.
W środę sytuacja się zmieniła. Polak zamieścił komentarz pod wpisem Bayernu Monachium informującym o triumfie Anglika.
Gratulacje! Mia san mia – napisał Robert Lewandowski.
„Mia san mia” to słynne bawarskie motto Bayernu Monachium, oznaczające w przybliżeniu „Jesteśmy tym, kim jesteśmy”. Hasło symbolizuje klubową tożsamość, dumę i przywiązanie do tradycji.
Krótki wpis Lewandowskiego był więc nie tylko gratulacjami dla Kane’a, ale również nawiązaniem do lat spędzonych w niemieckim klubie.
Robert Lewandowski i Złota Piłka. Polak ma za sobą bolesne doświadczenia
Historia Roberta Lewandowskiego ze Złotą Piłką od lat budzi emocje wśród kibiców. Szczególnie pamiętne pozostają wydarzenia z 2020 i 2021 roku.
czytaj także:
W 2020 roku, gdy Polak był w znakomitej formie i zdobywał z Bayernem najważniejsze trofea, organizatorzy zdecydowali się odwołać plebiscyt ze względu na pandemię COVID-19 i nierówny przebieg sezonu w poszczególnych ligach. Decyzja spotkała się z ogromną krytyką. Wielu ekspertów uważało, że Lewandowski był wówczas głównym kandydatem do nagrody.
Rok później Złotą Piłkę otrzymał Lionel Messi, a Polak zajął drugie miejsce. Również ten wynik wywołał dyskusję o kryteriach przyznawania wyróżnienia.
Dlatego każde kolejne rozstrzygnięcie plebiscytu przypomina kibicom o jednym z najbardziej kontrowersyjnych momentów w karierze polskiego napastnika.
Co dalej z Robertem Lewandowskim? Polak przeżywa trudniejszy okres
Gratulacje dla Kane’a pojawiły się w czasie, gdy sam Lewandowski mierzy się z krytyką swojej dyspozycji. Według doniesień sportowych napastnik Chicago Fire nie zdobył bramki w siedmiu kolejnych spotkaniach klubowych. Taka seria wywołała pytania o jego skuteczność i dalszą formę.
Mimo sportowych trudności Polak nie zapomniał o swoim byłym klubie. Jego komentarz pod wpisem Bayernu pokazuje, że sukces Harry’ego Kane’a potrafił docenić również zawodnik, który przez lata był największą gwiazdą ofensywy monachijskiego zespołu.


powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




