Pierwsze objawy nowotworu u Joanny Kołaczkowskiej. To syn zauważył niepokojące zmiany
Joanna Kołaczkowska zmarła w wieku 59 lat. Jej syn Adam i Dariusz Kamys opowiedzieli o pierwszych objawach choroby. Początkowo nic nie wskazywało na tak dramatyczną diagnozę.
Joanna Kołaczkowska zmarła na nowotwór mózgu
Joanna Kołaczkowska zmarła w lipcu 2025 roku, zaledwie trzy miesiące po wykryciu złośliwego nowotworu mózgu. Artystka miała 59 lat. Jej odejście było ogromnym ciosem dla rodziny, przyjaciół i publiczności, którą przez dekady rozśmieszała na scenie.
Kołaczkowska należała do najbardziej charakterystycznych postaci polskiego kabaretu. Najpierw występowała w formacji Potem, później współtworzyła Kabaret Hrabi. Publiczność pokochała ją za błyskotliwy humor, autoironię i niezwykłą umiejętność budowania komediowych postaci.
Za sceniczną energią kryła się jednak choroba, która wiosną 2025 roku gwałtownie zmieniła życie artystki i jej bliskich.
O ostatnich miesiącach życia Kołaczkowskiej opowiedzieli jej syn Adam oraz wieloletni przyjaciel i współpracownik Dariusz Kamys. Obaj pojawili się w podcaście Magdy Mołek „W moim stylu”, gdzie wrócili do pierwszych niepokojących sygnałów i momentu postawienia diagnozy.
Zobacz także: Były mąż Joanny Kołaczkowskiej ujawnia kulisy rozstania. Po jej śmierci wyznał, co ich poróżniło
Pierwsze objawy choroby Joanny Kołaczkowskiej. Syn zauważył niepokojącą zmianę
Jednym z pierwszych sygnałów, że ze zdrowiem Joanny Kołaczkowskiej działo się coś niedobrego, były bóle głowy i wyraźne osłabienie. Jak wynika ze wspomnień jej syna, na początku wiosny 2025 roku artystka zaczęła zachowywać się inaczej niż zwykle. Kobieta, która dotąd miała mnóstwo energii i potrafiła godzinami rozmawiać na najróżniejsze tematy, nagle coraz częściej skarżyła się na złe samopoczucie.
Pojawiły się również dolegliwości, które początkowo wiązano z problemami z ciśnieniem. Dla Adama Kołaczkowskiego szczególnie niepokojące było to, że mama zaczęła tracić swoją charakterystyczną energię. Szybko dostrzegł tę zmianę w jej zachowaniu. Była tym bardziej zauważalna, że wcześniej pozostawała niezwykle aktywna zawodowo.
Wówczas nikt z najbliższych nie wiedział jeszcze, że przyczyną dolegliwości okaże się nowotwór mózgu.

Dariusz Kamys wspomina początek choroby. Joanna Kołaczkowska nie mogła uczestniczyć w próbie
Problemy zdrowotne zaczęły wpływać również na pracę Joanny Kołaczkowskiej. Artystka przez lata słynęła z profesjonalizmu i ogromnego zaangażowania w przygotowywanie występów Kabaretu Hrabi. Dlatego sytuacja, w której nie była w stanie normalnie uczestniczyć w próbie, wzbudziła niepokój jej współpracowników.
Dariusz Kamys wspominał, że początkowo dolegliwości próbowano tłumaczyć migreną. Ból głowy nie wydawał się jeszcze zapowiedzią tak poważnej choroby.
czytaj także:
Stan zdrowia Kołaczkowskiej wymagał jednak dalszej diagnostyki. Wykonano badania obrazowe, które ujawniły niepokojące zmiany.
W piątek miała wyniki rezonansu czy tomografii. W niedzielę już w szpitalu się spotkaliśmy – wspominano w rozmowie z Magdą Mołek.
Wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. W ciągu zaledwie kilku dni codzienność artystki i jej najbliższych została podporządkowana leczeniu.
Jak Joanna Kołaczkowska przyjęła diagnozę? Syn wspomina jej reakcję
W kwietniu 2025 roku u Joanny Kołaczkowskiej rozpoznano glejaka, czyli nowotwór rozwijający się z komórek glejowych układu nerwowego. Diagnoza była dla rodziny ogromnym wstrząsem. Choroba pojawiła się w życiu artystki niespodziewanie, a jej przebieg okazał się wyjątkowo szybki.
Adam Kołaczkowski, wspominając reakcję mamy, przyznał, że do dziś nie potrafi jednoznacznie ocenić jej zachowania po usłyszeniu diagnozy. Zastanawiał się, czy spokój, który próbowała zachować, był autentyczny, czy stanowił sposób radzenia sobie z dramatyczną sytuacją.
Joanna Kołaczkowska przez lata potrafiła rozładowywać napięcie humorem. Nawet w najtrudniejszych momentach jej bliscy dostrzegali w niej tę samą osobę, którą znali i kochali. Niestety, mimo podjętego leczenia artystka zmarła w lipcu 2025 roku.
Jej historia przypomina, że utrzymujących się lub nasilających bólów głowy, szczególnie gdy towarzyszą im nowe objawy neurologiczne albo wyraźna zmiana codziennego funkcjonowania, nie należy bagatelizować. Takie dolegliwości mogą mieć wiele przyczyn i same w sobie nie oznaczają nowotworu, ale wymagają odpowiedniej oceny lekarskiej.
Zobacz także: Tak wygląda syn Joanny Kołaczkowskiej. Adam pokazał się w śniadaniówce
powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




