Przejdź do treści

Syn Joanny Kołaczkowskiej wspomina jej odchodzenie. Opowiedział, co działo się w domu

Syn Joanny Kołaczkowskiej po raz pierwszy tak poruszająco opowiedział o odchodzeniu mamy. Adam Kołaczkowski ujawnił, co działo się w rodzinnym domu. Jego słowa chwytają za serce.

Joanna Kołaczkowska
Joanna Kołaczkowska FOT. YouTube (screen)

Syn Joanny Kołaczkowskiej wspomina mamę. Powstała wyjątkowa książka

Joanna Kołaczkowska przez lata rozśmieszała miliony Polaków. Jej niezwykły talent, charakterystyczne poczucie humoru i sceniczna charyzma sprawiły, że stała się jedną z najbardziej lubianych artystek kabaretowych w kraju.

Po jej śmierci bliscy postanowili zachować pamięć o niej w szczególny sposób. Tak powstała książka „Aśka. Joanna Kołaczkowska we wspomnieniach”, w której rodzinne historie przeplatają się z opowieściami osób towarzyszących artystce na różnych etapach życia.

Wstęp do publikacji napisał Adam Kołaczkowski, syn zmarłej artystki. W osobistym tekście wrócił do wspólnych chwil, zainteresowań mamy i jej niezwykłego podejścia do życia.

Nie zabrakło również wspomnień z najtrudniejszego okresu, kiedy rodzina towarzyszyła Joannie Kołaczkowskiej w odchodzeniu. To właśnie wtedy, jak podkreśla Adam, wydarzyło się coś, co na zawsze pozostanie w jego pamięci.

Adam Kołaczkowski o ostatnich chwilach mamy

Syn Joanny Kołaczkowskiej w poruszających słowach opisał atmosferę, jaka panowała w domu podczas ostatnich chwil życia artystki. Choć bliscy mierzyli się z ogromnym bólem, starali się otaczać ją miłością i wzajemnym wsparciem.

Gdy moja mama odchodziła, nasz dom był pełen ciepła i miłości. Głęboko wierzę, że więzi, jakie powstały w tamtym czasie pomiędzy nami, którzy byliśmy przy niej blisko, są dowodem na triumf życia nad śmiercią – napisał Adam Kołaczkowski.

Wspominał również letnie wieczory spędzane na tarasie. Rodzina i przyjaciele wracali wówczas do wspólnych historii, przywoływali anegdoty i rozmawiali o artystce.

Mimo trudnych okoliczności nie brakowało śmiechu. Bliscy wiedzieli bowiem, jak ważne miejsce zajmował on w życiu Joanny Kołaczkowskiej. Właśnie z tych spotkań i rozmów narodził się pomysł stworzenia książki, która pozwoli zachować wspomnienia o niej dla kolejnych pokoleń.

Jedynie pamięć może powstrzymać proces odchodzenia – wyjaśnił syn artystki.

Adam podkreślił, że czas choroby mamy zbliżył do siebie wiele osób. Wspólne posiłki, rozmowy do późnej nocy i codzienne drobiazgi pozwoliły im stworzyć więzi, które przetrwały najtrudniejsze doświadczenia.

Syn Joanny Kołaczkowskiej ujawnił, jaka była prywatnie. „Autentyczny kolorowy ptak”

Choć publiczność znała Joannę Kołaczkowską przede wszystkim ze sceny, jej życie prywatne było równie barwne.

Syn przyznał, że najlepszym określeniem opisującym osobowość mamy jest „różnorodna”.

Była różnorodna przede wszystkim jako osoba. Autentyczny kolorowy ptak, pełna życia, pasji, bardzo różnych, bardzo często wygrawerowanych w jej życiorysie przez konkretnych ludzi, którzy je uosabiali – wspominał Adam Kołaczkowski.

Artystka interesowała się nie tylko kabaretem i muzyką. Fascynowały ją również psychologia, socjologia, medytacja, duchowość, sport, nauka języków, fantastyka naukowa i nowe technologie.

Chętnie poznawała kolejne zjawiska kulturowe, nie ograniczając się do tego, co było jej dobrze znane. Co ciekawe, Adam przyznał, że dopiero podczas pracy nad książką odkrył wiele nieznanych wcześniej historii z życia mamy. Choć byli ze sobą bardzo blisko, okazało się, że wciąż pozostawało wiele rzeczy, o których nie wiedział.

Joanna Kołaczkowska miała niezwykłą relację z synem. Łączyła ich muzyka

Jednym z ważnych elementów relacji Joanny Kołaczkowskiej z synem była muzyka. To właśnie mama zapoznawała Adama z różnymi gatunkami i wykonawcami. Pokazała mu między innymi punk, new wave, new romantic i shoegaze.

Wspólnie odkrywali twórczość takich zespołów jak The Cure czy Cocteau Twins, a także amerykański i brytyjski rap. Kołaczkowska nie bała się również nowoczesnej rozrywki. Potrafiła godzinami oglądać z synem seriale dla nastolatków, internetowe nagrania i programy reality show.

Adam wspominał, że mama szczególnie ceniła ludzi odważnych, którzy nie bali się realizować własnych pomysłów.

Wydaje mi się, że uwielbiała wszystko i wszystkich, którzy nie bali się wychodzić przed szereg, którzy potrafili odważnie działać w ramach swoich możliwości, nawet skromnych – napisał.

Artystka z ciekawością patrzyła także w przyszłość.

Nie bała się przyszłości, była zawsze ciekawa rozwoju technologicznego, wierzyła, że tylko stając światu naprzeciw, może być jego spójną częścią – wspominał jej syn.

Książka „Aśka. Joanna Kołaczkowska we wspomnieniach” pokazuje więc nie tylko uwielbianą przez widzów artystkę, ale przede wszystkim mamę, przyjaciółkę i kobietę pełną pasji.

Udostępnij:
Krzysztof Nowak
Krzysztof Nowak

Dziennikarz i absolwent Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Doświadczenie zdobywał w redakcjach informacyjnych i rozrywkowych. Pasjonuje się kinem, szczególnie thrillerami psychologicznymi, popkulturą i siatkówką. Miłośnik podróży, który odwiedził już 38 krajów.