Przejdź do treści

Michał Wójcik pilnie poszukiwany. Kurator przejął sprawę

Michał Wójcik
Michał Wójcik FOT. East News

Michał Wójcik znalazł się w centrum nietypowej sprawy dotyczącej nieruchomości w Katowicach. Kabareciarz od trzech lat pozostaje zameldowany w pustostanie należącym do rodziców jego zmarłej partnerki. Właściciele chcą wyburzyć budynek, ale najpierw próbują doprowadzić do wymeldowania artysty. Urzędnicy nie mogą ustalić jego miejsca pobytu, dlatego sprawa ma teraz trafić do sądu.

Michał Wójcik jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy kabaretu Ani Mru-Mru. W ostatnich latach artysta mierzył się również z trudnymi wydarzeniami w życiu prywatnym. 6 marca 2023 roku w wieku 37 lat zmarła jego partnerka Janina W., która chorowała na nowotwór piersi. Para doczekała się syna, który obecnie pozostaje pod opieką ojca i jego nowej partnerki.

Teraz o Wójciku ponownie zrobiło się głośno za sprawą konfliktu z rodzicami zmarłej partnerki. Barbara i Janusz W. próbują doprowadzić do wymeldowania kabareciarza z należącej do nich nieruchomości przy ul. Średniej w Katowicach. Budynek obecnie stoi pusty i według właścicieli ze względu na swój stan powinien zostać wyburzony.

Michał Wójcik zameldowany w pustostanie w Katowicach

Jak wynika z relacji Barbary i Janusza W., Wójcik został zameldowany w ich nieruchomości dwa tygodnie po śmierci Janiny. Rodzice jego zmarłej partnerki twierdzą, że sami zgodzili się wówczas mu pomóc.

Według ich relacji kabareciarz miał w tamtym okresie problemy finansowe i potrzebował meldunku w Katowicach w związku ze swoimi sprawami podatkowymi.

„Zameldowaliśmy go w tym budynku, żeby mógł sobie wyprostować swoje sprawy. Chcieliśmy mu pomóc, wspierać go w tak trudnej sytuacji życiowej” – powiedzieli „Faktowi” Barbara i Janusz W.

Z czasem stosunki pomiędzy nimi a Wójcikiem miały się jednak pogorszyć. Rodzice Janiny twierdzą, że obecnie nie utrzymują kontaktu ani z kabareciarzem, ani ze swoim wnukiem.

Właściciele chcą teraz wyburzyć budynek i zagospodarować działkę w inny sposób. Problemem pozostaje jednak meldunek Wójcika. Barbara i Janusz W. utrzymują, że artysta faktycznie tam nie mieszka.

Urzędnicy próbują ustalić, gdzie mieszka Michał Wójcik

Sprawa ciągnie się od miesięcy. Urząd Miasta Katowice od lutego prowadzi postępowanie administracyjne dotyczące wymeldowania Michała Wójcika. Aby je zakończyć, urzędnicy muszą ustalić stan faktyczny, w tym to, czy zainteresowany rzeczywiście i trwale opuścił lokal.

To zgodne z oficjalną procedurą. Właściciel nieruchomości może wystąpić o wymeldowanie osoby, która faktycznie opuściła lokal, ale urząd musi przeprowadzić postępowanie i potwierdzić ten fakt przed wydaniem decyzji.

W przypadku Wójcika pojawił się dodatkowy problem. Urzędnikom do tej pory nie udało się ustalić jego aktualnego miejsca pobytu. Sprawdzano między innymi adresy w Lublinie, gdzie artysta był wcześniej zameldowany.

W sierpniu Wójcik miał zostać wezwany do Urzędu Miasta Mysłowice. Według relacji właścicieli nieruchomości kabareciarz miał od dłuższego czasu wynajmować mieszkanie w tym mieście. W wyznaczonym terminie nie pojawił się jednak w urzędzie.

Wcześniej „Fakt” informował, że w ramach prób ustalenia miejsca pobytu artysty urzędnicy kontaktowali się również z jego bliskimi. Córka Wójcika miała wskazać, że jej ojciec prawdopodobnie przebywa w Mysłowicach. Dziennikarze pojechali pod wskazywany adres, ale go tam nie zastali.

Sprawa Michała Wójcika trafi do sądu

Brak możliwości skontaktowania się z Wójcikiem sprawił, że procedura weszła w kolejny etap. Urząd Miasta Katowice ma wystąpić do sądu o wyznaczenie przedstawiciela dla osoby nieobecnej. Kurator będzie reprezentował interesy kabareciarza podczas dalszego postępowania administracyjnego.

„Postępowanie w sprawie wymeldowania ma charakter administracyjny i przed wydaniem decyzji organ musi ustalić, czy osoba faktycznie i trwale opuściła lokal” – wyjaśnił „Faktowi” Dariusz Czapla z Urzędu Miasta Katowice.

Urzędnik zaznaczył, że przed podjęciem decyzji konieczne jest dokładne ustalenie stanu faktycznego. W postępowaniu mogą zostać wykorzystane między innymi zeznania świadków, oświadczenia, wyjaśnienia oraz oględziny.

Barbara i Janusz W. nie kryją frustracji przedłużającą się sytuacją. W rozmowie z „Faktem” bardzo ostro ocenili niedoszłego zięcia, nazywając go „człowiekiem bez godności i honoru”. To jednak opinia rodziców zmarłej partnerki artysty, a nie ustalenie urzędu czy sądu.

Do tej pory Michał Wójcik nie przedstawił publicznie swojej wersji wydarzeń. Menadżer artysty Zbigniew Remlein poinformował „Fakt”, że przekazał mu prośbę o kontakt. Kabareciarz nie odpowiedział przed publikacją materiału.

Udostępnij:
Sebastian Kaniewski
Sebastian Kaniewski

Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.

Powiązane tematy: