Tom Cruise w „GQ”. Pierwszy wywiad od 20 lat z przełomowym wyznaniem
Tom Cruise od lat należy do największych, a jednocześnie najbardziej niedostępnych gwiazd Hollywood. 64-letni aktor niezwykle rzadko udziela obszernych wywiadów i konsekwentnie skupia uwagę mediów przede wszystkim na swojej pracy. Teraz zrobił wyjątek. Po ponad 20 latach ponownie pojawił się na okładce amerykańskiego „GQ” i powiedział coś, co przy jego ekstremalnych wyczynach filmowych brzmi wyjątkowo mocno.
Tom Cruise wrócił na okładkę „GQ” po 20 latach
Tom Cruise został bohaterem nowego wydania amerykańskiego „GQ”. To jego szósta okładka magazynu, ale pierwsza od ponad dwóch dekad. Sesję zdjęciową wykonał Mario Sorrenti.
64-letni aktor zaprezentował się w znacznie swobodniejszym wydaniu, niż można byłoby oczekiwać po jednej z największych gwiazd Hollywood. W sesji wykorzystano m.in. jeansy, vintage’owe T-shirty, koszule oraz marynarki. Część zdjęć powstała na ulicach Hollywood.
Równie rzadki jak sama okładka jest obszerny wywiad. Cruise przez ostatnie dwie dekady tylko sporadycznie decydował się na dłuższe rozmowy z dziennikarzami. Zapytany, dlaczego tak długo nie udzielał podobnego wywiadu, zażartował:
Byłem zajęty.
Aktor przyznał, że zdecydował się mówić więcej również dlatego, że chce dzielić się swoim doświadczeniem z innymi twórcami.
Są rzeczy, o których chciałbym, żeby wiedzieli inni artyści. Kiedy ludzie oglądają film, chcesz, żeby wszystko wyglądało na łatwe… i żeby rozumieli radość płynącą z tego, że czasami boli. Że jest trudno. Że może być to zagmatwane i nie zawsze wiesz.
Tom Cruise mówi o trudach swojej pracy
Cruise od dekad słynie z ogromnego zaangażowania w kolejne projekty. W wielu filmach sam wykonuje również wymagające sceny kaskaderskie, które stały się jednym z jego znaków rozpoznawczych.
W rozmowie z „GQ” aktor pokazuje jednak mniej efektowną stronę tego procesu. Przyznaje, że praca nad filmem nie zawsze jest prosta, a momenty niepewności czy trudności są naturalną częścią tworzenia.
To znaczące wyznanie w przypadku gwiazdora, który przez lata budował wizerunek perfekcjonisty, a efekt końcowy jego pracy często sprawia wrażenie dopracowanego w najmniejszym szczególe.
Tom Cruise zmienił się nie do poznania w „Digger”
Powrót Cruise’a na łamy „GQ” zbiega się z kolejnym etapem jego kariery. Aktor wciela się w tytułowego bohatera filmu „Digger”, południowego magnata naftowego.
czytaj także:
Na potrzeby produkcji gwiazdor przeszedł sporą metamorfozę. Sam podkreśla, że wygląd bohatera nigdy nie jest dla niego przypadkowy. Przywołał przy tym swoje wcześniejsze role, w tym Lesa Grossmana, „Wywiad z wampirem”, „Zakładnika” oraz „Ryzykowny interes”.
Niezależnie od tego, czy chodzi o Lesa Grossmana, „Wywiad z wampirem”, „Zakładnika” czy „Ryzykowny interes”, zawsze zadaję sobie pytanie: „Jak mam to przekazać?”. Fizyczność, charakteryzacja — to wszystko odkrywasz, kiedy uczysz się, jak komunikować daną postać.
Cruise pokazuje tym samym, że nawet po ponad czterech dekadach kariery nadal traktuje każdą nową rolę jako proces poszukiwania odpowiednich środków wyrazu.
Tom Cruise nie żyje przeszłością
Jedno z najciekawszych wyznań aktora dotyczy sposobu, w jaki patrzy na swoją imponującą karierę. Mimo dziesiątek filmów i statusu jednej z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd kina Cruise nie spędza wiele czasu na rozpamiętywaniu dawnych sukcesów.
Do przeszłości wraca przede wszystkim po to, aby wyciągać z niej wnioski.
Patrzę wstecz, żeby ocenić, jak mogę robić pewne rzeczy lepiej. Zastanawiam się: „Co zadziałało, a co nie?”. Mogę patrzeć na pewne rzeczy z radością. Patrzę na historię.
Jednocześnie podkreśla:
Nie jestem kimś, kto żyje przeszłością… Bardziej patrzę przed siebie. Dla mnie liczą się teraźniejszość i przyszłość.
To właśnie te słowa najlepiej podsumowują powrót Cruise’a do „GQ”. Pierwszy od ponad 20 lat tak duży wywiad nie jest nostalgicznym podsumowaniem kariery. Aktor wykorzystuje go raczej do pokazania, że mimo 64 lat i dziesięcioleci spędzonych na szczycie wciąż bardziej interesuje go to, co dopiero przed nim.
powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




