Nie żyje Aleksandra Wierzbicka. Miała zaledwie 41 lat
Nie żyje Aleksandra Wierzbicka, wieloletnia producentka związana z TVN24, Eurosportem i Polsat Sport. Zmarła w niedzielę, 20 września 2026 r., w wieku zaledwie 41 lat. Od kilku lat zmagała się z chorobą nowotworową, jednak nawet podczas leczenia pozostawała aktywna zawodowo.
Nie żyje Aleksandra Wierzbicka. Miała 41 lat
Smutne informacje napłynęły ze środowiska telewizyjnego. Aleksandra Wierzbicka zmarła 20 września 2026 r. Przez lata pracowała przy produkcji programów i najważniejszych wydarzeń transmitowanych przez największe stacje w Polsce.
Choć widzowie nie oglądali jej na ekranie tak często jak prezenterów czy reporterów, za kulisami odpowiadała za realizację wielu przedsięwzięć. Przez dziewięć lat była producentką TVN24. Później pracowała w Polsat Sport, a następnie ponownie związała się z TVN Warner Bros.
Współpracownicy wspominają ją nie tylko jako cenioną profesjonalistkę, ale przede wszystkim jako wyjątkowo ciepłą i empatyczną osobę.
Aleksandra Wierzbicka chorowała na raka
Wierzbicka przez ostatnie lata zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W 2018 r. zdiagnozowano u niej raka piersi. Producentka przeszła dwie operacje mastektomii i rekonstrukcji piersi, a następnie wielomiesięczną rekonwalescencję.
Po leczeniu udało jej się wrócić do sił. Niestety w 2023 r. wykryto przerzuty do węzła chłonnego i kości.
Mimo choroby Wierzbicka nie zrezygnowała całkowicie z życia zawodowego. Pozostawała związana z telewizją i realizowała kolejne duże projekty. Wcześniej uruchomiona została również zbiórka pieniędzy na jej leczenie, w którą angażowali się ludzie ze środowiska telewizyjnego.
Pracowała przy igrzyskach olimpijskich
Jednym z ważnych etapów zawodowej drogi Aleksandry Wierzbickiej była praca w Eurosporcie. Jako kierowniczka produkcji uczestniczyła w realizacji transmisji z największych wydarzeń sportowych na świecie.
Pracowała m.in. przy zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2022 r. oraz igrzyskach olimpijskich w Paryżu dwa lata później.
czytaj także:
Nawet w czasie choroby nie porzucała również swoich innych zainteresowań. Realizowała marzenia związane z aktorstwem i występami przed kamerą, pokazując się widzom od strony zupełnie innej niż ta, z której znali ją telewizyjni współpracownicy.
Współpracownicy żegnają Aleksandrę Wierzbicką
Po informacji o śmierci 41-latki pojawiły się osobiste wspomnienia ludzi, którzy przez lata mieli okazję z nią pracować.
Maciej Słomczyński, dyrektor produkcji Eurosportu, zwrócił uwagę przede wszystkim na jej charakter i podejście do innych.
Ola była osobą niezwykłą, zjawiskową. Wiele osób, które ją poznały, określają ją „chodzącym dobrem, ludzkim aniołem”.
Poruszająco Aleksandrę Wierzbicką wspomniała również Brygida Grysiak, zastępczyni redaktora naczelnego TVN24. Zdradziła przy okazji, że bliscy współpracownicy zwracali się do producentki „Oleńka”.
Oleńka, bo tak o niej mówiliśmy, była zjawiskowo piękna. Wspominam o tym tylko dlatego, że choć trudno sobie to wyobrazić, serce miała jeszcze piękniejsze.
Za kulisami telewizji spędziła wiele lat
Aleksandra Wierzbicka przez znaczną część kariery pozostawała poza pierwszym planem, ale jej praca była istotną częścią telewizyjnych produkcji. Doświadczenie zdobywała zarówno przy programach informacyjnych, jak i wielkich wydarzeniach sportowych.
Osoby, które z nią pracowały, w pożegnaniach zwracają uwagę na jej profesjonalizm, poczucie humoru, wrażliwość oraz radość życia. Wiadomość o jej śmierci szczególnie poruszyła środowisko TVN24 i Eurosportu, z którymi przez lata była zawodowo związana.
powiązane artykuły:
Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.




