Przejdź do treści

„Girls of Warsaw” bez Oli Nowak, ale z… To ona miała być w programie

Deynn miała wystąpić zamiast Oli Nowak w "Girls of Warsaw"?
Deynn miała wystąpić zamiast Oli Nowak w "Girls of Warsaw"? FOT. AKPA

Od premiery pierwszego odcinka „Girls of Warsaw” spekulowano, czy Ola Nowak miała być tą czwartą „dziewczyną”, którą wybrała produkcja programu. Jak wiemy, Andziaks nie chciała wystąpić w programie bez Oli u swego boku, a produkcji zależało na Angelice. Kto jednak pierwotnie miał być w programie zamiast Oli Nowak?

Andziaks nie chciała wziąć udziału w „Girls of Warsaw” bez Oli Nowal?

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że producenci programu „Girls of Warsaw” od początku bardzo zabiegali o udział Andziaks. Ta miała jednak postawić twardy warunek – zgodzi się, jeśli u jej boku zagra także Ola Nowak, jej przyjaciółka-influencerka – mimo, że (podobno) początkowo obsada miała wyglądać inaczej.

Ostatnie relacje w mediach społecznościowych rzucają nowe światło na to, kto pierwotnie mógł zająć czwarte miejsce w obsadzie. Do sprawy odniosła się Marita Surma Majewska, znana jako Deynn. Co influencerka ma wspólnego z programem?

Deynn jako czwarta gwiazda „Girls of Warsaw”?

Deynn postanowiła podzielić się z obserwatorami przemyśleniami dot. oferty, jaką otrzymała ponad roku temu. Z jej wypowiedzi wynik, że przedstawicielka agencji bardzo intensywnie zabiegała o jej zaangażowanie do utajnionego projektu (którego format o dziwo idealnie pokrywa się z harmonogramem i założeniami „Girls of Warsaw”).

Mam ciekawostkę. Bo tak sobie zaczęłam ostatnio sklejać fakty. Teraz jestem na etapie oglądania tych dziewczyn z Warszawy, gdzie są cztery influencerki. I jakiś czas temu, bardzo dawno temu, no jakoś może z ponad rok temu dzwonił do mnie ktoś. Dzwoniła do mnie pewna pani z pewnej agencji i proponowała mi udział w programie tajnym. Bo zawsze, jak ktoś dzwoni z takimi propozycjami, to jest tajne. Więc ja mówię, kurczę, o co tu chodzi. – dziwiła się Deynn.

Co dalej stwierdziła Marita?

Ale ta pani tak mnie namawiała, naprawdę. Ja się czułam, jakby ktoś mi sprzedawał garnki przez telefon. Nie mogłam się z nią rozłączyć. Ja mówię, proszę pani, ja naprawdę nie jestem zainteresowana. Teraz macierzyństwo, to ja nie mam czasu na jakieś wyjazdy, na nagrywki itd. Ale namawiała mnie na udział w programie. I ja sobie jak zacząłam mówić, czy to nie było właśnie te dziewczyny z Warszawy. Czy ja tam nie dostałam propozycji. No, bo to mogło być w tym samym czasie. I tak sobie teraz oglądam i tak próbuję się tam dopasować. Na pewno by dużo osób to chciało oglądać, bo byście chcieli zobaczyć, jak ja jestem. [..] – podsumowała.

Jak wyglądałby program „Girls of Warsaw” z Deynn zamiast Oli Nowak?

Deynn odmówiła, ponieważ skupia się na macierzyństwie i nie chce tracić cennych wspomnień z dzieciństwa swojego syna Romeo. Jeśli tajny projekt z relacji influencerki rzeczywiście był nowym show, producenci musieli szukać alternatywy. To zbiegło się w czasie ze zdecydowaną postawą Andziaks w sprawie obecności Oli Nowak.

Sama Deynn nie ukrywa, że z perspektywy czasu zastanawia się, jak jej obecność wpłynęłaby na dynamikę między uczestniczkami. Udział tak wyrazistej postaci z pewnością nadałby programowi zupełnie inny charakter.

@global_influ Źródło: deynn #deynn #girlsofwarsaw ♬ oryginalny dźwięk – Global Influ ⭐️

Udostępnij:
Julianna Mrozowicz
Julianna Mrozowicz

Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.