Przejdź do treści

Tego Irena Santor nie mogła przemilczeć. Ma żal do Jolanty Kwaśniewskiej

Irena Santor, Jolanta Kwaśniewska
Irena Santor, Jolanta Kwaśniewska FOT. East News

Irena Santor od 35 lat zna Jolantę Kwaśniewską. Przez dekady panie spotykały się przy okazji ważnych wydarzeń, a ich znajomość nie ograniczała się wyłącznie do oficjalnych okazji. Ostatnio wokalistka zdradziła jednak, że ma do byłej pierwszej damy pewien żal. O co dokładnie chodzi?

Wyjątkowa relacja Ireny Santor i Jolanty Kwaśniewskiej

Irena Santor od lat pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. W tym roku ma szczególny powód do świętowania, ponieważ mija 75 lat od początku jej działalności artystycznej. Jubileusz stał się okazją do wyjątkowego koncertu „Kręci mnie ten świat”, który 21 września odbył się w Teatrze Wielkim.

Zaledwie kilka dni później wokalistka pojawiła się na premierze książki Jolanty Kwaśniewskiej i Jakuba B. Bączka „Twoja (anty)bucket lista. 111 sposobów na powrót do siebie”. Santor jest jedną z bohaterek publikacji, a wydarzenie stało się okazją do rozmowy o jej relacji z byłą pierwszą damą.

Irena Santor o znajomości z Jolantą Kwaśniewską

Irena Santor i Jolanta Kwaśniewska poznały się 35 lat temu i przez kolejne dekady miały wiele okazji do spotkań. Była pierwsza dama pojawiała się m.in. na benefisach i premierach płyt Santor, natomiast wokalistka uczestniczyła w ważnych momentach życia Kwaśniewskiej, m.in. w ślubie jej córki Aleksandry.

Kiedy podczas rozmowy z Onetem pojawił się temat ich znajomości i współpracy, Santor zdecydowała się na szczere wyznanie. Okazuje się, że wokalistka chętnie angażowałaby się w przedsięwzięcia Jolanty Kwaśniewskiej znacznie częściej.

35 lat jakiejś nazwijmy to współpracy, choć mam do pani Kwaśniewskiej ogromny żal. Bardzo mnie mało pożytkuje w swoim przedsięwzięciu – powiedziała wokalistka.

Santor szybko obróciła jednak swoje słowa w żart. Piosenkarka nie ukrywa przy tym, że mimo upływu lat nadal ma ochotę działać i chętnie podejmowałaby się kolejnych wyzwań.

Trzeba, trzeba, dopóki mam siłę, chcę być jeszcze użyteczna – dodała.

Irena Santor o młodym pokoleniu. „Zostawiłam młodzieży w spadku”

W rozmowie nie zabrakło również tematu młodych artystów, którzy coraz chętniej sięgają po repertuar starszych pokoleń. Santor z zainteresowaniem obserwuje takie interpretacje. Jak przyznała, szczególnie cieszy ją moment, w którym młodzi wykonawcy nie próbują naśladować oryginału, lecz dodają do znanych piosenek coś od siebie.

Zostawiłam młodzieży w spadku, po mnie mówię, to jest moje „melowiano”. Tak to ładnie nazywał Andrzej Poniedzielski, melowiano – wyjaśniła.

Sama również z ciekawością przygląda się zmianom zachodzącym w muzyce. Kiedy została zapytana o możliwość nagrania rapowego utworu, nie wykluczyła takiego eksperymentu. Zaznaczyła jednak, że potraktowałaby go przede wszystkim jako dobrą zabawę.

Udostępnij:
Natalia Więckowska
Natalia Więckowska

Redaktorka związana z mediami internetowymi od 2021 roku. Specjalizuje się w tematyce lifestyle’owej, szczególnie modzie, urodzie i show-biznesie. Ukończyła studia licencjackie z geografii turystycznej oraz magisterskie na kierunku menedżersko-prawnym. W codziennej pracy pomaga jej natura zodiakalnej Panny, perfekcjonizm i dbałość o szczegóły. Rodowita torunianka.