Rafał Brzozowski przez lata był nazywany „ulubieńcem Kurskich”. Teraz powiedział, jak było naprawdę
Rafał Brzozowski przez siedem lat był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej. Prowadził największe programy rozrywkowe stacji, występował podczas jej koncertów, a w 2021 roku reprezentował Polskę na Eurowizji. Jego częsta obecność na antenie miała jednak także drugą stronę. Wokalista przez lata mierzył się z komentarzami dotyczącymi jego relacji z ówczesnymi władzami TVP. Teraz postanowił do nich wrócić.
Rafał Brzozowski rozpoczął regularną współpracę z Telewizją Polską w 2017 roku. Najpierw powierzono mu prowadzenie reaktywowanego „Koła fortuny”, a później został gospodarzem „Jakiej to melodii?” i współprowadzącym „The Voice Senior”. Regularnie pojawiał się również podczas koncertów i innych widowisk organizowanych przez publicznego nadawcę.
W 2021 roku to właśnie Brzozowski został reprezentantem Polski na Eurowizji z utworem „The Ride”. Jego mocna pozycja w TVP sprawiła, że w mediach i wśród widzów zaczęto określać go mianem „ulubieńca Kurskich”.
Rafał Brzozowski wrócił do czasów pracy w TVP
Po zmianach w Telewizji Polskiej zakończył się również telewizyjny etap kariery Rafała Brzozowskiego. W 2024 roku przestał prowadzić „Jaką to melodię?”, a jego miejsce ponownie zajął Robert Janowski.
Dziś wokalista nie odcina się jednak od siedmiu lat spędzonych u publicznego nadawcy. W najnowszej rozmowie z Wirtualną Polską przyznał, że dobrze wspomina ten okres.
Ta współpraca była bardzo ciekawa, była fajna. Dostałem pewne szanse i nie będę nigdy mówił, że się do tego nie przyznaję, bo był to ciekawy czas – powiedział w rozmowie z Filipem Borowiakiem.
Brzozowski podkreślił przy tym, że nie zamierza po latach oceniać wszystkich decyzji podejmowanych w tamtym okresie. Jak zaznaczył, sam skupiał się przede wszystkim na powierzonych mu obowiązkach.
Nazywali go „ulubieńcem Kurskich”. Brzozowski odpowiada
Znacznie więcej emocji przez lata wzbudzały sugestie dotyczące relacji wokalisty z Jackiem i Joanną Kurskimi. Brzozowski był wówczas wyjątkowo często obecny na antenach TVP, dlatego przylgnęła do niego łatka ich „ulubieńca”.
Po latach wokalista przyznaje, że doskonale zdawał sobie sprawę z takich komentarzy. Nie uważa jednak, aby określenie właściwie opisywało jego sytuację.
czytaj także:
Ja nigdy nie traktowałem się w kategoriach ulubieńca. Wydaje mi się, że to jest za dużo. Natomiast wiem, w co mnie próbowano, że tak powiem, włożyć. Skoro cię lubili, to na pewno dlatego tam byłeś – powiedział.
Jednocześnie Brzozowski nie zaprzeczył, że dobre relacje wewnątrz stacji mogły mieć znaczenie.
„Musiałem być gdzieś tam lubiany”
W dalszej części wypowiedzi Rafał Brzozowski przyznał, że trudno byłoby przez tyle lat pracować w jednej stacji, gdyby nie cieszył się sympatią osób odpowiedzialnych za jej funkcjonowanie.
Z jednej strony na pewno musiałem być gdzieś tam lubiany, żeby nie mieć pod górkę w pewnych kwestiach, no bo to jest normalne, naturalne – stwierdził.
Wokalista zaznaczył jednak, że sam nie postrzega swojej wieloletniej obecności w TVP przez pryzmat znajomości czy szczególnych względów.
Starałem się zawsze robić swoją robotę najlepiej, jak tylko mogłem, i tyle – podsumował.
Rafał Brzozowski wrócił do telewizji
Odejście z TVP nie oznaczało końca telewizyjnej kariery Brzozowskiego. Po przerwie wokalista pojawił się w Polsacie jako uczestnik 23. edycji „Twoja twarz brzmi znajomo”.
W programie ponownie znalazł się w centrum uwagi. Szczególne emocje wywołał jego występ w roli Zbigniewa Wodeckiego. Brzozowski wygrał odcinek, a jego metamorfoza zrobiła duże wrażenie między innymi na Justynie Steczkowskiej.
Po dwóch latach od zakończenia regularnej pracy w TVP wokalista ponownie jest więc obecny w dużym telewizyjnym formacie, tym razem już u konkurencyjnego nadawcy.
powiązane artykuły:
Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.




