Przejdź do treści

Agata Młynarska zrobiła blefaroplastykę. Na czym polega?

Agata Młynarska
Agata Młynarska

Agata Młynarska zdecydowała się na blefaroplastykę powiek. Do operacji przygotowywała się przez ponad dwa lata i konsultowała z kilkoma specjalistami. W „Dzień Dobry TVN” zdradziła, jak wyglądał zabieg, podczas którego przez cały czas była przytomna.

Agata Młynarska zdecydowała się na blefaroplastykę

Blefaroplastyka to zabieg polegający na usunięciu nadmiaru skóry z powiek. W przypadku Agaty Młynarskiej decyzja o poddaniu się operacji nie była spontaniczna. Prezenterka potrzebowała na jej podjęcie aż dwa lata. Wcześniej odwiedziła kilku specjalistów.

Zdecydowałam się po dłuższym czasie ponad dwóch lat zastanawiania się i odwiedzania różnych specjalistów na blefaroplastykę powiek. To jest usunięcie nadmiaru skóry z powiek. Bardzo mi to już przeszkadzało – wyznała w rozmowie z „Dzień dobry TVN”.

Jak zdradziła, problemem nie był wyłącznie nadmiar skóry. Dziennikarka zwróciła uwagę również na charakterystyczne uwypuklenia po bokach oczu, które z czasem zaczęły być dla niej coraz bardziej uciążliwe.

Tym bardziej że miałam jeszcze takie przepukliny z boku, które były głównym problemem i chodziło o to, żeby usunąć te przepukliny. To rzeczywiście nie wyglądało fajnie, było niewygodne. Rano się budzisz i masz zapuchnięte oczy – powiedziała Agata Młynarska.

Agata Młynarska opowiedziała o przebiegu operacji

Ostatecznie dziennikarkę przekonała metoda zaproponowana przez doktora Michała Piwowarka. Jak podkreśliła, sam zabieg okazał się bardziej czasochłonny, niż początkowo zakładała.

To trwało dosyć długo, ku mojemu zaskoczeniu, bo słyszałam, że to jest szybki zabieg – nic podobnego – przyznała.

Młynarska zwróciła również uwagę na proces przygotowania do operacji. Lekarz poświęcił dużo czasu na dokładne zaplanowanie korekty.

Tajemnicą zabiegu doktora Michała jest to, że on bardzo długo robi tzw. rysunek na powiece po to, żeby zobaczyć, jak to oko potem będzie żyło, jak to oko się układa. Bo to nie jest wcale takie proste – wyjaśniła.

Jak dodała, samo przygotowanie zajęło niemal półtorej godziny. Następnie przeprowadzono operację, podczas której była przytomna.

Ten rysunek trwał prawie półtorej godziny. Potem była sama operacja, podczas której byłam przytomna, rozmawiałam, (…) a potem leżałam z takim uciskowym, bardzo silnym opatrunkiem – to było nieprzyjemne – relacjonowała.

Po dwóch tygodniach wróciła do normalnego funkcjonowania

Agata Młynarska przyznała, że sam zabieg nie należał do najprzyjemniejszych, jednak pozytywnie ocenia cały proces rekonwalescencji. Jak podkreśliła, dużą rolę odegrała odpowiednia opieka podczas zabiegu i po nim.

Ale bardzo szybko się to wszystko, dzięki temu jak zostałam potraktowana podczas zabiegu i po zabiegu, zagoiło, tak że w ciągu dwóch tygodni byłam normalnie funkcjonująca – dodała.

Dziś dziennikarka nie ukrywa, że jest zadowolona z efektu.

Udostępnij:
Natalia Więckowska
Natalia Więckowska

Redaktorka związana z mediami internetowymi od 2021 roku. Specjalizuje się w tematyce lifestyle’owej, szczególnie modzie, urodzie i show-biznesie. Ukończyła studia licencjackie z geografii turystycznej oraz magisterskie na kierunku menedżersko-prawnym. W codziennej pracy pomaga jej natura zodiakalnej Panny, perfekcjonizm i dbałość o szczegóły. Rodowita torunianka.