Marta Nawrocka pokazała kolczyk w nietypowym miejscu. Przełamuje wizerunek pierwszej damy
Marta Nawrocka od początku prezydentury męża zwraca uwagę swoim stylem. Pierwsza dama najczęściej wybiera klasyczne, eleganckie kreacje, ale ma też bardziej nieoczywistą stronę. Podczas wizyty pary prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych fotoreporterzy zwrócili uwagę na niewielki detal w jej uchu. Takiego dodatku nie kojarzono dotąd z wizerunkiem polskich pierwszych dam.
Marta Nawrocka ma piercing typu tragus
Marta Nawrocka towarzyszy Karolowi Nawrockiemu podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych. Para prezydencka przebywa tam w związku między innymi z 81. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W programie znalazły się także spotkania z Polonią oraz wizyta w miejscu pamięci ofiar zamachów z 11 września 2001 roku.
To właśnie zdjęcia wykonywane podczas oficjalnych wystąpień zwróciły uwagę na niewielką ozdobę w uchu pierwszej damy. Marta Nawrocka ma piercing typu tragus, czyli kolczyk umieszczony w niewielkiej chrząstce znajdującej się tuż przy wejściu do kanału słuchowego.
To zdecydowanie mniej konwencjonalny dodatek niż klasyczne kolczyki kojarzone z formalnym wizerunkiem pierwszych dam. Jednocześnie jest na tyle dyskretny, że na wielu zdjęciach można go łatwo przeoczyć.
Takiej biżuterii nie kojarzono dotąd z polskimi pierwszymi damami
Piercing w tym miejscu mocno odbiega od biżuterii, którą przez lata wybierały polskie pierwsze damy podczas oficjalnych wystąpień. W przypadku Marty Nawrockiej nowoczesny detal kontrastuje z jej zazwyczaj klasycznymi stylizacjami.
Co ciekawe, kolczyk nie jest nowością wykonaną specjalnie na wyjazd do USA. Już wcześniej na zdjęciach pierwszej damy można było dostrzec tragus. Ozdoba pozostawała jednak na tyle dyskretna, że nie przyciągała większej uwagi.
Teraz, podczas intensywnie relacjonowanej wizyty w Stanach Zjednoczonych, detal ponownie znalazł się w centrum zainteresowania.
czytaj także:
Stylistka komentuje kolczyk Marty Nawrockiej
Nie wszystkim piercing pierwszej damy przypadł do gustu. „Fakt” poprosił o ocenę Ewę Rubasińską-Ianiro. Stylistka uważa, że tego rodzaju ozdoba wykracza poza klasyczny kanon oficjalnego wizerunku.
Mały kolczyk, a zgrzyt w dyplomatycznym dress codzie. Dodatkowa ozdoba w chrząstce ucha to już piercing, czyli element biżuterii, który nie mieści się w klasycznym kanonie oficjalnego wizerunku.
Ekspertka podkreśliła, że w jej ocenie wraz ze wzrostem znaczenia pełnionej funkcji większego znaczenia nabiera powściągliwość w dobieraniu dodatków.
Bo w dyplomacji zasada jest prosta: im wyższa funkcja i większy ciężar reprezentacyjny, tym większa powinna być powściągliwość w detalach. To jest proste i dosłowne: reprezentuje się kraj i obywateli i nie ma miejsca na radosną awangardę, ponieważ to nie miejsce na performance, a na szacunek i poważne podejście do pełnionej funkcji.
To ocena stylistki, nie formalny zakaz wynikający z protokołu. Rubasińska-Ianiro uważa jednak, że nawet tak niewielki szczegół może wpływać na odbiór całej stylizacji.
Kolczyk przełamuje klasyczny wizerunek Marty Nawrockiej
Pierwsza dama podczas oficjalnych uroczystości najczęściej wybiera stonowane fasony i klasyczną biżuterię. Podczas pobytu w USA również pojawiała się w formalnych stylizacjach odpowiadających charakterowi poszczególnych wydarzeń.
Niewielki tragus pokazuje jednak bardziej współczesną stronę jej stylu. Stylistka ocenia ten kontrast krytycznie.
Tu ten jeden drobiazg może chwilowo odmładza i luzuje wizerunek, ale w dłuższej perspektywie może odbierać klasę opartą na protokolarnej dyscyplinie.
Marta Nawrocka nie komentowała medialnego zainteresowania swoim piercingiem. Kolczyka również nie ukrywa. Na najnowszych zdjęciach z USA niewielka ozdoba pozostaje widoczna, choć trzeba przyjrzeć się uważnie, żeby ją dostrzec.

powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




