OjWojtek zrobił materiał z Karolem Nawrockim. Teraz odpowiada, kto za niego zapłacił. I ile
Film OjWojtka z Karolem Nawrockim wywołał dyskusję o tym, czy materiał z udziałem prezydenta miał polityczny charakter. Twórca postanowił odnieść się do wątpliwości i wyjaśnił, kto zapłacił za nagranie.
OjWojtek nagrał materiał z Karolem Nawrockim. Pojawiły się pytania
OjWojtek opublikował materiał, w którym pokazał spotkanie z Karolem Nawrockim oraz kulisy funkcjonowania Pałacu Prezydenckiego. Widzowie mogli zobaczyć nie tylko rozmowę z głową państwa, ale również miejsca, do których na co dzień nie mają dostępu, a także osoby pracujące w otoczeniu prezydenta.
Pomysł na nagranie pojawił się po tym, jak twórca skontaktował się z Danielem Nawrockim, synem prezydenta. Początkowo nie był pewien, czy takie spotkanie w ogóle będzie możliwe. Obawiał się też, że jego obecność w Pałacu Prezydenckim zostanie odebrana jako opowiedzenie się po jednej ze stron politycznego sporu.
W materiale opowiedział o swoich wątpliwościach i przyznał, że zastanawiał się, jak widzowie zareagują na film. Zależało mu na tym, by pokazać człowieka pełniącego ważną funkcję publiczną, a nie tworzyć materiał, który zostanie wykorzystany do politycznych przepychanek.
Kto zapłacił za nagranie z Karolem Nawrockim? OjWojtek odpowiedział
Jednym z pytań, które pojawiły się w związku z publikacją, było to, czy za realizację filmu zapłaciła Kancelaria Prezydenta lub inny podmiot. OjWojtek odniósł się do tej kwestii pod koniec nagrania, gdy podsumowywał całe doświadczenie.
Twórca jasno zadeklarował, że materiał nie był opłacony, co jednocześnie oznacza, że nic na nim nie zarobił (poza zyskiem z monetyzacji wyświetleń na YouTube).
Nikt za ten materiał nie zapłacił.
To najważniejsza informacja, jaką przekazał w tej sprawie. W swojej wypowiedzi nie ograniczył się jednak wyłącznie do kwestii finansowych. Odniósł się również do zarzutów, że film mógł być formą propagandy.
Czy film z prezydentem był propagandą? OjWojtek wyjaśnił swoje podejście
Pod koniec materiału OjWojtek zastanawiał się, jak nagranie zostanie odebrane przez osoby o różnych poglądach politycznych. Przyznał, że od samego początku towarzyszyła mu obawa, by nie zostać wciągniętym w polityczny spór.
czytaj także:
W pewnym momencie padło pytanie, czy film można uznać za propagandę. Twórca nie ukrywał zmęczenia ciągłym analizowaniem tego, jak materiał może zostać zinterpretowany.
Kto pewnie nie lubił naszego aktualnego prezydenta, ten go dalej nie będzie lubił. Kto go lubił, ten go pewnie dalej lubi.
W ten sposób OjWojtek przedstawił swoją perspektywę na reakcje odbiorców. Zwrócił uwagę, że samo spotkanie z prezydentem nie musi zmieniać czyichś wcześniejszych przekonań politycznych.
Podkreślił również, że chce kontynuować swoją serię i poznawać osoby reprezentujące różne strony sporu.
Z wielką chęcią dalej będziemy tutaj kontynuowali naszą misję, żeby zapoznać się też z drugą stroną, z tą taką najbardziej pojmowaną jako opozycję pana Karola.
OjWojtek mówił o kulisach spotkania z prezydentem
W nagraniu twórca pokazał, jak wyglądały przygotowania do spotkania z Karolem Nawrockim. Wcześniej rozmawiał z Danielem Nawrockim oraz Mikołajem, prywatnym fotografem prezydenta, z którym ustalał możliwy przebieg wizyty. Początkowo plan zakładał między innymi spacer po Pałacu Prezydenckim i rozmowę z głową państwa.
Ostatecznie spotkanie odbyło się podczas wydarzenia w prezydenckiej rezydencji w Juracie, gdzie zgromadzili się młodzi ludzie. OjWojtek miał okazję porozmawiać z Karolem Nawrockim, a także przyjrzeć się z bliska jego otoczeniu.
Cały materiał wywołał dyskusję o granicy między spotkaniem z politykiem a jego promowaniem. OjWojtek przedstawił własne stanowisko i jednoznacznie zaprzeczył, by ktoś zapłacił za nagranie. W jego podsumowaniu pojawił się też apel, by mimo różnic politycznych nie rezygnować z poznawania ludzi o odmiennych poglądach.
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.




