Przejdź do treści

Były mąż Britney Spears pozwany przez bank. Tyle jest winien po zakończeniu alimentów od gwiazdy

Kevin Federline, były mąż Britney Spears, znalazł się w finansowych tarapatach. Po zakończeniu wypłat alimentów od piosenkarki bank pozwał go na ogromną kwotę.

Kevin Federline i Britney Spears
Kevin Federline i Britney Spears FOT. YouTube, Instagram

Były mąż Britney Spears pozwany przez bank. Ma ogromne długi

Kevin Federline, były mąż Britney Spears, musi zmierzyć się z poważnymi problemami finansowymi. Jak informuje Page Six, 48-letni były tancerz został pozwany przez City National Bank. Ten domaga się od niego spłaty zadłużenia wynoszącego co najmniej 117 704 dolary, czyli około 430 tys. zł.

Z dokumentów sądowych, do których dotarli dziennikarze, wynika, że zobowiązania Federline’a obejmują zadłużenie na karcie kredytowej, osobistą linię kredytową oraz limit debetowy.

Co ciekawe, umowę z bankiem podpisał pod koniec listopada 2024 roku. Był to niemal dokładnie ten sam okres, w którym Britney Spears zakończyła wypłacanie mu alimentów na ich wspólne dzieci. Bank twierdzi, że Federline nie uregulował należności w wyznaczonych terminach. Teraz domaga się nie tylko zwrotu pieniędzy, ale również odsetek.

Ile Britney Spears płaciła miesięcznie Kevinowi Federline’owi? Pieniądze szybko znikały

Przez lata Kevin Federline otrzymywał od Britney Spears znaczące kwoty na utrzymanie ich dwóch synów, Seana Prestona i Jaydena Jamesa. Początkowo alimenty wynosiły aż 40 tys. dolarów miesięcznie. Po osiągnięciu pełnoletności przez starszego syna kwotę zmniejszono do 20 tys. dolarów. Wypłaty trwały do momentu ukończenia szkoły średniej przez młodszego z chłopców.

Federline, który wychowywał synów na Hawajach, przekonywał, że pieniądze przeznaczał na zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa i utrzymanie poziomu życia, do którego przywykły w rodzinie światowej gwiazdy. W swojej autobiografii „You Thought You Knew” twierdził, że miesięczne wydatki związane z opieką nad synami bez trudu przekraczały 40 tys. dolarów.

Pieniądze znikały niemal natychmiast po tym, jak wpływały na konto – napisał Federline.

Teraz, niemal dwa lata po zakończeniu wypłat alimentów, były mąż piosenkarki znalazł się w centrum sporu z bankiem.

Jaki dług ma Kevin Federline? Odsetki szybko rosną

Według dokumentów sądowych Federline miał kilka różnych terminów spłaty swoich zobowiązań. Osobista linia debetowa zostanie rozliczona w kwietniu 2025 roku, a linia kredytowa w czerwcu tego samego roku. Termin uregulowania zadłużenia na karcie kredytowej upłynął natomiast w sierpniu 2026 roku.

City National Bank domaga się również zapłaty naliczonych odsetek. Ich wysokość zależy od rodzaju zobowiązania i wynosi odpowiednio 20,5 proc. dla karty kredytowej, 7,5 proc. dla linii kredytowej oraz 18 proc. dla limitu debetowego. Oznacza to, że ostateczna kwota, której bank może dochodzić, będzie wyższa niż wskazane w pozwie 117 704 dolary. Przedstawiciel prawny Federline’a nie odpowiedział na prośbę Page Six o komentarz.

Kevin Federline i Britney Spears byli małżeństwem. Rozwiedli się po trzech latach

Britney Spears i Kevin Federline poznali się na początku 2004 roku. Ich związek rozwijał się błyskawicznie. Zaręczyli się już w lipcu, a we wrześniu wzięli ślub w Kalifornii. Doczekali się dwóch synów, jednak ich małżeństwo nie przetrwało. W listopadzie 2006 roku piosenkarka złożyła pozew rozwodowy. Rozwód sfinalizowano w lipcu 2007 roku.

Po rozwodzie Federline przez wiele lat pozostawał obecny w mediach przede wszystkim za sprawą relacji z Britney Spears oraz opieki nad ich dziećmi. W 2013 roku poślubił Victorię Prince, z którą związał się po zakończeniu małżeństwa z gwiazdą popu.

Dziś jego sytuacja finansowa ponownie przyciąga uwagę mediów. Choć zakończenie alimentów zbiegło się w czasie z zaciągnięciem zobowiązań bankowych, nie ma potwierdzenia, że to właśnie utrata tych wpływów bezpośrednio doprowadziła do zadłużenia.

Udostępnij:
Julianna Mrozowicz
Julianna Mrozowicz

Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.