Przejdź do treści

Śmierć Liama Payne’a poruszyła miliony fanów. Gdzie zginął i co się wydarzyło?

Liam Payne
Liam Payne FOT. East News

16 października 2024 roku świat obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Liama Payne’a. Były wokalista One Direction miał zaledwie 31 lat, gdy zginął po upadku z hotelowego balkonu w Argentynie. Dwa lata później okoliczności tragedii nadal budzą zainteresowanie, a sprawa znalazła swój finał w postępowaniach przeciwko osobom z otoczenia artysty. Co dokładnie wydarzyło się w Buenos Aires?

Gdzie zginął Liam Payne? Tragiczny pobyt w Argentynie

Liam Payne zmarł 16 października 2024 roku w Buenos Aires. Muzyk przebywał w luksusowym hotelu CasaSur Palermo, gdzie zatrzymał się podczas wizyty w Argentynie.

Jednym z powodów podróży było spotkanie z Niallem Horanem, jego dawnym kolegą z One Direction, który występował wówczas w tym kraju. Payne pojawił się na koncercie artysty wraz ze swoją partnerką Kate Cassidy. W mediach społecznościowych publikował nagrania, na których para wspólnie śpiewała i tańczyła.

Cassidy opuściła Argentynę przed tragedią. Payne pozostał w Buenos Aires, gdzie kilka dni później doszło do dramatycznych wydarzeń.

Co wydarzyło się w hotelu przed śmiercią Liama Payne’a?

Według ustaleń argentyńskiej prokuratury 16 października stan muzyka wzbudził niepokój pracowników hotelu. Około godziny 16:54 kamery monitoringu zarejestrowały, jak trzy osoby przenoszą nieprzytomnego artystę z lobby do jego pokoju na trzecim piętrze.

Kilka minut później kierownik recepcji Esteban Grassi zadzwonił po służby ratunkowe. Zgłaszał obawy dotyczące zachowania gościa, który miał znajdować się pod wpływem alkoholu i innych substancji.

Nie wiem, czy życie gościa jest zagrożone. Ale ma pokój z balkonem i trochę się obawiamy, że może zrobić coś, co zagrozi jego życiu – mówił pracownik hotelu podczas rozmowy z numerem alarmowym.

Około godziny 17:07 Liam Payne spadł z balkonu swojego pokoju na wewnętrzny dziedziniec hotelu z wysokości około 14 metrów.

Przybyłe na miejsce służby stwierdziły zgon 31-letniego wokalisty. Obrażenia były na tyle poważne, że nie było możliwości przeprowadzenia skutecznej resuscytacji.

Liam Payne
Liam Payne
FOT. East News

Co wykazała sekcja zwłok Liama Payne’a?

Sekcja zwłok przeprowadzona jeszcze tego samego dnia wykazała liczne obrażenia ciała oraz krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne. Biegli stwierdzili 25 obrażeń odpowiadających upadkowi z dużej wysokości.

Badania toksykologiczne wykazały obecność alkoholu, kokainy oraz leku przeciwdepresyjnego przepisywanego na receptę.

Śledczy wykluczyli udział osób trzecich w samym upadku. Początkowo prokuratura wskazywała, że artysta mógł być nieprzytomny lub częściowo nieświadomy w chwili tragedii.

Późniejsza analiza biegłych doprowadziła jednak do innej interpretacji. W grudniu 2024 roku sędzia uznał, że Payne, znajdując się pod wpływem substancji, mógł próbować opuścić pokój przez balkon i wówczas spaść.

Nie ustalono, by śmierć wokalisty była wynikiem celowego działania samobójczego.

Liam Payne
Liam Payne
FOT. East News

Śmierć Liama Payne’a. Kto usłyszał zarzuty?

W grudniu 2024 roku pięć osób usłyszało zarzuty w związku ze śmiercią muzyka. Wśród nich znaleźli się znajomy artysty Roger Nores, kierownik recepcji Esteban Grassi oraz szefowa ochrony hotelu Gilda Martin. Początkowo zarzucano im nieumyślne spowodowanie śmierci, jednak w lutym 2025 roku zarzuty te zostały uchylone.

Dwie pozostałe osoby zostały objęte postępowaniem dotyczącym domniemanego dostarczania muzykowi narkotyków. Pracownik hotelu Ezequiel Pereyra był podejrzewany o sprzedaż kokainy Payne’owi 15 i 16 października. Z kolei kelner Braian Paiz miał według śledczych dwukrotnie dostarczyć artyście narkotyki 14 października.

Są to ustalenia i zarzuty przedstawione w toku postępowania, które nie oznaczają automatycznie stwierdzenia winy.

Dwa lata bez Liama Payne’a. Fani pamiętają o gwieździe One Direction

Liam Payne zdobył światową sławę jako członek One Direction, zespołu, który współtworzył z Harrym Stylesem, Niallem Horanem, Louisem Tomlinsonem i Zaynem Malikiem.

Po zawieszeniu działalności grupy rozwijał karierę solową, nagrywając między innymi przebój „Strip That Down”. Jego nagła śmierć w wieku 31 lat wstrząsnęła fanami na całym świecie. Artysta pozostawił syna Beara, którego doczekał się ze swoją byłą partnerką Cheryl.

16 października 2026 roku mijają dokładnie dwa lata od tragedii w Buenos Aires. Dla wielbicieli One Direction to kolejna rocznica, która przypomina o przedwcześnie zakończonym życiu i karierze muzyka.

Udostępnij:
Krzysztof Nowak
Krzysztof Nowak

Dziennikarz i absolwent Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Doświadczenie zdobywał w redakcjach informacyjnych i rozrywkowych. Pasjonuje się kinem, szczególnie thrillerami psychologicznymi, popkulturą i siatkówką. Miłośnik podróży, który odwiedził już 38 krajów.