Margaret zdenerwowała się na dziennikarzy. „Nie wiecie, ile w tym pytaniu może kryć się bólu”
Margaret otwarcie opowiedziała o pytaniach, które regularnie słyszy podczas wywiadów. Wokalistka nie ukrywa, że dociekania dotyczące planów związanych z macierzyństwem potrafią ją zdenerwować. W rozmowie z Wirtualną Polską wyjaśniła, dlaczego takie kwestie mogą być szczególnie bolesne i w jaki sposób reaguje na dziennikarzy przekraczających jej granice.
Margaret ma dość pytań o dzieci. „Słowa bolą i słowa ważą”
Margaret od lat należy do grona popularnych polskich wokalistek. Chętnie opowiada o muzyce i nie unika osobistych tematów w swojej twórczości, ale jednocześnie pilnuje granic dotyczących życia prywatnego. Artystka od lat jest związana z muzykiem Piotrem Kozieradzkim, znanym jako KaCeZet. W związku z tym podczas rozmów z mediami często pojawia się temat ewentualnego powiększenia rodziny.
Jak przyznała w rozmowie z Filipem Borowiakiem z Wirtualnej Polski, pytania o macierzyństwo nie zawsze są dla niej obojętne. Wokalistka zdradziła, że zdarzało jej się zdenerwować na reporterów, którzy poruszali ten temat.
Miałam kilka takich sytuacji, że się trochę zdenerwowałam. (…) Nie wiesz, kto w jakim jest momencie życia i nie wiesz, czy to pytanie nie jest po prostu traumatycznym pytaniem. Słowa bolą i słowa ważą, tym bardziej jeżeli jesteś dziennikarzem.
Wokalistka zwróciła uwagę, że osoby zadające podobne pytania nie zawsze zdają sobie sprawę z sytuacji, w jakiej znajduje się rozmówca. Dla jednej osoby może to być zwykła ciekawość, dla innej temat wiążący się z trudnymi doświadczeniami.
Margaret opowiedziała, jak reaguje na dziennikarzy
Artystka wyjaśniła również, że choć zdarzało jej się zwracać uwagę reporterom, nie robiła tego publicznie przed kamerami. Wolała porozmawiać z nimi na osobności i jasno powiedzieć, że przekroczyli granicę.
Nigdy się nie odpaliłam przed kamerą. Po prostu poprosiłam o wyłączenie kamery i powiedziałam: „Co ty robisz? Nie przyjaźnimy się, nie wiesz na mój temat nic. Takiego pytania się po prostu nie zadaje”.
Jej słowa pokazują, że dla Margaret istotne jest nie tylko to, o co pyta dziennikarz, ale również relacja z osobą, której zadaje pytanie. Wokalistka podkreśliła, że brak bliskiej znajomości nie daje nikomu prawa do dociekania o tak osobiste sprawy.
„Nie wiecie, ile w tym pytaniu może kryć się bólu”
Margaret zauważyła także, że pytania o dzieci pojawiają się nie tylko w wywiadach. Podobne komentarze i dociekania spotykają ją również w internecie. Jak zdradziła, ostatnio usłyszała je nawet podczas transmisji na TikToku.
czytaj także:
Wokalistka zwróciła uwagę na doświadczenia, o których często nie mówi się publicznie, a które mogą sprawić, że pytanie o macierzyństwo staje się wyjątkowo trudne.
Wiele kobiet przechodzi przez sytuacje typu poronienie. (…) Serio chciałabym, żeby państwo zrozumieli, że nie wiecie, ile w tym pytaniu może kryć się bólu, zawodu. Więc po prostu nie róbmy tego sobie.
Tym samym Margaret zaapelowała o większą wrażliwość w rozmowach o rodzicielstwie. Nie każdy chce dzielić się swoimi planami, a brak informacji o czyjejś sytuacji nie oznacza, że można swobodnie dopytywać o najbardziej prywatne kwestie.
Wypowiedź wokalistki przypomina, że pytania zadawane z ciekawości mogą dotykać bardzo osobistych doświadczeń. Warto więc zastanowić się, czy temat macierzyństwa rzeczywiście powinien pojawiać się w każdej rozmowie z osobą publiczną.
powiązane artykuły:
Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.




