Najgłośniejsze skandale i wpadki Dominiki Chorosińskiej
Dominika Chorosińska ma na koncie nie tylko role w popularnych serialach, ale też kilka politycznych i obyczajowych wydarzeń, o których długo było głośno. Szczekanie w Sejmie, „dwutygodniowa” kadencja ministra kultury, wpadka w Radiu ZET i głośny kryzys małżeński to tylko niektóre z sytuacji, które odbiły się szerokim echem.
Zanim Chorosińska (wtedy jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Figurska) wkroczyła do świata polityki, była jedną z rozpoznawalnych twarzy polskich seriali. Widzowie pamiętają ją przede wszystkim jako Ewę z „M jak miłość”, a także z ról w takich produkcjach jak „Zostać miss”, „Pierwsza miłość”, „Na Wspólnej” czy „Barwy szczęścia”.
Z czasem aktorka postanowiła zamienić plan zdjęciowy na sejmowe ławy. W 2019 roku wystartowała w wyborach i zdobyła mandat poselski z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Nowa ścieżka kariery szybko przyniosła kolejne kontrowersje, które natychmiast podłapywały media.
Dominika Chorosińska i szczekanie w Sejmie
Jedna z najnowszych sytuacji miała miejsce 4 września 2026 roku. Podczas wystąpienia ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z ław Prawa i Sprawiedliwości zaczęły dobiegać odgłosy przypominające szczekanie. Na nagraniach widać i słychać, że wśród osób wydających takie dźwięki była Dominika Chorosińska. Sprawa trafiła nawet do stenogramu z posiedzenia Sejmu.
Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, a zachowanie posłanki spotkało się z krytyką również ze strony polityków PiS. Chorosińska nie przeprosiła. Dwa dni po incydencie napisała w serwisie X: „Jedyny język jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka”. Nawiązała w ten sposób do historii związanej z działaczką KO z Kłodzka.
Kilka dni później, zapytana przez WP, czy żałuje swojego zachowania, nie odpowiedziała wprost. Stwierdziła, że sprawa trafiła do Komisji Etyki Poselskiej i to tam będzie składać wyjaśnienia.
Być może nie jest to rola życia Dominiki Chorosińskiej, ale z pewnością jedna z tych, których publiczność długo nie zapomni. Filmografia do aktualizacji 😉 https://t.co/jLrcZxEV9Z
— Polska 2050 (@PL_2050) September 5, 2026
Dominika Chorosińska „dwutygodniową” ministrą kultury
Pod koniec 2023 roku Chorosińska przyjęła nominację na stanowisko ministra kultury i dziedzictwa narodowego w rządzie Mateusza Morawieckiego. Prezydent Andrzej Duda powołał ją na tę funkcję 27 listopada.
Ministerialna kariera Chorosińskiej trwała jednak zaledwie do 13 grudnia. Tego dnia zakończył się krótki epizod rządu Morawieckiego, a władzę przejął gabinet Donalda Tuska. Chorosińska pełniła więc funkcję ministra przez kilkanaście dni.
Tak krótki pobyt w resorcie szybko stał się tematem internetowych żartów. W sieci zaczęło funkcjonować określenie „dwutygodniowa ministra”, które nawiązywało właśnie do długości jej urzędowania.
„Masz talent!” do Szymona Hołowni
Podczas inauguracji nowej kadencji Sejmu Chorosińska zwróciła na siebie uwagę komentarzem skierowanym do Szymona Hołowni. Gdy przemawiał już jako nowo wybrany marszałek Sejmu, posłanka z ław PiS krzyknęła do niego: „Masz talent!”.
czytaj także:
Było to nawiązanie do telewizyjnej przeszłości Hołowni, który przez lata prowadził program „Mam Talent!” w TVN. Później Chorosińska tłumaczyła w rozmowie z WP, że Hołownia będzie musiał wykorzystać swój talent, żeby przejść „od błogiej nieświadomości do wiedzy”, na czym polega praca marszałka Sejmu. Zapewniała też, że nie powiedziała tego z pogardą.
Dominika Chorosińska nie wie, ilu jest posłów w Sejmie. Wpadka w Radiu ZET
Jeszcze zanim Chorosińska została posłanką, szeroko komentowany był jej wywiad w Radiu ZET. W 2019 roku, jako kandydatka PiS do Sejmu, została zapytana m.in. o liczbę posłów i senatorów oraz wiek wymagany do ubiegania się o urząd prezydenta.
Na pytanie, ilu posłów liczy Sejm, odpowiedziała: „Nie powiem pani”. Chwilę później przyznała, że nie wie również, ilu senatorów zasiada w parlamencie. Problem sprawiło jej także pytanie o minimalny wiek kandydata na prezydenta. Najpierw odpowiedziała „70”, a po doprecyzowaniu pytania podała „18”. Prawidłowa odpowiedź to 35 lat.
Na tym jednak rozmowa się nie skończyła. Zapytana o pierwszego niekomunistycznego premiera Polski, wskazała Jana Olszewskiego. Gdy prowadząca przypomniała o Tadeuszu Mazowieckim, Chorosińska stwierdziła, że jest to „sprawa dyskusyjna”.
Po programie kandydatka tłumaczyła się z wpadki w mediach społecznościowych. „Jako humanistka nie mam głowy do cyfr i dzisiaj zwyczajnie zjadł mnie stres” – napisała.
Kryzys małżeński i płomienny romans
Zanim Chorosińska zaangażowała się w politykę, media interesowały się również jej życiem prywatnym. Aktorka była żoną Michała Chorosińskiego, z którym wychowywała dzieci. W 2006 roku małżeństwo przeżyło poważny kryzys. Dominika związała się z kompozytorem Tomaszem Hynkiem, a w czasie romansu zaszła w ciążę. Para rozstała się, a aktorka przeprowadziła się do Warszawy.
Michał Chorosiński zdecydował się jednak wybaczyć żonie i zaakceptował jej syna. Para wróciła do siebie, a później wspólnie opowiadała o kryzysie, sile wiary i sakramencie małżeństwa. Właśnie w tym kontekście przy okazji jej późniejszych, konserwatywnych wypowiedzi pojawiały się zarzuty o hipokryzję.
powiązane artykuły:
Redaktorka związana z mediami internetowymi od 2021 roku. Specjalizuje się w tematyce lifestyle’owej, szczególnie modzie, urodzie i show-biznesie. Ukończyła studia licencjackie z geografii turystycznej oraz magisterskie na kierunku menedżersko-prawnym. W codziennej pracy pomaga jej natura zodiakalnej Panny, perfekcjonizm i dbałość o szczegóły. Rodowita torunianka.




