Przejdź do treści

Sylwia Grzeszczak w jesiennej stylizacji w „Dzień Dobry TVN”. Marszczone buty, gorset…

Sylwia Grzeszczak w "Dzień Dobry TVN"
Sylwia Grzeszczak w "Dzień Dobry TVN" FOT. EastNews

Wizyta Sylwii Grzeszczak w studiu „Dzień Dobry TVN” przyciągnęła uwagę nie tylko ze względu na jej stylizację. Sylwia Grzeszczak pojawiła się w „Dzień Dobry TVN”, gdzie opowiedziała o swoim niedawnym występie z Padre Guilherme. Wokalistka zdradziła, że sama napisała do portugalskiego księdza i DJ-a zaledwie dwa dni wcześniej. Ich wspólne wykonanie „Pan jest Pasterzem moim” doszło do skutku niemal z dnia na dzień.

Sylwia Grzeszczak sama napisała do Padre Guilherme. Dzień później wystąpili razem

Sylwia Grzeszczak i Padre Guilherme spotkali się na scenie podczas charytatywnego koncertu na rzecz katedry w Opolu. Wydarzenie, które pierwotnie miało odbyć się na placu katedralnym, zostało przeniesione na Itaka Arenę.

Padre Guilherme jest portugalskim księdzem i DJ-em, którego nagrania zdobyły popularność w mediach społecznościowych. Podczas koncertu w Opolu razem z Sylwią Grzeszczak wykonał „Pan jest Pasterzem moim” w elektronicznej wersji przygotowanej przez polskiego producenta Skytecha.

Jak się okazuje, wspólny występ doszedł do skutku bardzo szybko. Grzeszczak zdradziła, że sama skontaktowała się z portugalskim duchownym zaledwie dwa dni wcześniej.

Do Padre Guilherme napisałam sama dwa dni temu, żeby zaśpiewać kiedyś, o ile by się to wydarzyło… ale nie wiedziałam, że zaśpiewam z nim na drugi dzień…

Wokalistka opowiedziała o kulisach tego spotkania podczas wizyty w „Dzień Dobry TVN”.

Biała mini i skórzana kurtka. Tak Sylwia Grzeszczak pojawiła się w TVN

Po występie w Opolu Sylwia Grzeszczak pojawiła się w Warszawie w studiu „Dzień Dobry TVN”. Przed wejściem na plan została sfotografowana przez fotoreporterów.

Na tę okazję wokalistka wybrała białą minisukienkę o fasonie bombki. Model miał gorsetową górę ze sznurowaniem z przodu oraz biały pasek z metalowymi detalami.

Do jasnej sukienki Grzeszczak dobrała oversize’ową skórzaną kurtkę w czekoladowym odcieniu brązu. Stylizację uzupełniały luźne, marszczone kozaki ze spiczastym noskiem w ciemnobrązowym kolorze, nawiązującym do odcienia kurtki. Grzeszczak postawiła również na delikatną biżuterię – srebrny łańcuszek z zawieszką w kształcie serca.

Sylwia Grzeszczak marzyła o występie z Padre Guilherme

Podczas wizyty w „Dzień Dobry TVN” Sylwia Grzeszczak szerzej opowiedziała o kulisach występu w Opolu. Jak przyznała, Padre Guilherme zwrócił jej uwagę już rok wcześniej. Wtedy po raz pierwszy pomyślała o tym, że chciałaby kiedyś pojawić się z nim na jednej scenie.

Rok temu zobaczyłam w internecie filmik Padre Guilherme i pomyślałam sobie, że to jest coś wielkiego, że chcę z nim wystąpić. Coś mnie tchnęło i któregoś razu napisałam do niego, czy jest szansa na wspólne wystąpienie. Oczywiście, nie zdawałam sobie sprawy z tego, czy to się w ogóle wydarzy, bo przecież to jest osoba, która koncertuje po całym świecie.

Odpowiedź przyszła w momencie, którego wokalistka zupełnie się nie spodziewała. Jak opowiedziała, zbieg okoliczności sprawił, że akurat była w domu i zajrzała na Instagram.

Tego samego dnia umówiłam się na paznokcie. Miałam być na nich o godz. 15:00, ale moje dziewczyny przełożyły je na godz. 13:00. Gdybym poszła na godz. 15:00, byłabym pewnie w jakimś centrum handlowym, poszłabym na zakupy. Dzięki temu, że moja wizyta została przełożona i byłam bardzo zmęczona, zostałam w domu, weszłam na Instagram, na konto Padre Guilherme. Ktoś mi odpisał: „Prześlij swoje materiały” – wspominała wokalistka.

Wszystko wydarzyło się błyskawicznie. Musiała zorganizować samolot

Od pierwszej odpowiedzi do wspólnego występu wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. Kiedy pojawiła się możliwość udziału w koncercie, Grzeszczak musiała w krótkim czasie zorganizować transport do Opola. Z pomocą przyszedł jej znajomy.

Zadzwoniłam natychmiast do mojego kolegi, który ma samolot. On akurat nie mógł [udostępnić samolotu], ale załatwił kogoś, kto mógł i faktycznie wsiadłam do tego samolotu. Była godz. 13:00, gdy się o tym dowiedziałam, zaczęłam pakować wszystkie rzeczy – opowiadała w programie.

Na jednym występie współpraca Sylwii Grzeszczak i Padre Guilherme może się jednak nie zakończyć. Jak przekazała wokalistka, portugalski duchowny mówił już o jej kolejnych odsłonach.

Padre Guilherme powiedział, że nie może doczekać się kolejnych odsłon tej współpracy. Myślę, że to będzie coś ogromnego, nie mogę się też doczekać, bo to taka międzynarodowa współpraca – podsumowała Sylwia Grzeszczak.

Udostępnij:
Julianna Mrozowicz
Julianna Mrozowicz

Dziennikarka i redaktorka specjalizująca się w tematyce show-biznesowej i modowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Śledzi światowe wybiegi, czerwone dywany i media społecznościowe gwiazd. Pasjonuje się świadomą modą i lokalnym rzemiosłem. W "CIAO!" pisze o trendach i show-biznesie.