Przejdź do treści
TV

Trzecia „Lalka” wkrótce trafi do kin. Tym razem widzów ma przestraszyć

"Lalka, ale to horror"
"Lalka, ale to horror" FOT. mat. pras. Cinema City

Jesień 2026 roku zdecydowanie należy do „Lalki”. Niemal w tym samym czasie widzowie dostają dwie nowe adaptacje powieści Bolesława Prusa, serialową od Netflixa i kinową superprodukcję z Marcinem Dorocińskim. Na tym jednak nie koniec. Do kin trafia jeszcze jedna „Lalka”, tyle że ta nie ma nic wspólnego z Wokulskim i Łęcką. Zamiast wielkiej miłości są porcelanowa maska, odludzie i brutalna walka o życie.

Netflix pokazał własną „Lalkę”

Pierwsza z tegorocznych „Lalek” zadebiutowała 16 września na Netflixie. Sześcioodcinkowy serial w reżyserii Pawła Maślony jest współczesnym spojrzeniem na powieść Bolesława Prusa, choć akcja nadal rozgrywa się w kostiumowych realiach. Twórcy połączyli melodramat z ironią, groteską i elementami tajemnicy, a klasyczną historię rozbudowali o nowe wątki.

W tej wersji Stanisława Wokulskiego gra Tomasz Schuchardt, a Izabelę Łęcką Sandra Drzymalska. Ignacym Rzeckim został Dariusz Chojnacki, natomiast w pozostałych rolach pojawili się m.in. Jacek Braciak, Magdalena Cielecka, Piotr Adamczyk, Agnieszka Grochowska i Piotr Pacek.

Netflix nie zdecydował się na wierne przeniesienie powieści na ekran. Izabela ma własne ambicje i próbuje wyrwać się z ograniczeń swojej klasy społecznej, a relacja z Wokulskim została pokazana przez pryzmat obsesji, pieniędzy, statusu i potrzeby kontroli.

Druga „Lalka” trafi na wielki ekran

Kolejna odsłona historii Prusa to kinowa superprodukcja w reżyserii Macieja Kawalskiego, której premierę zaplanowano na 30 września. Tym razem Wokulskim został Marcin Dorociński, Izabelę Łęcką gra Kamila Urzędowska, a po 16 latach na duży ekran powrócił Marek Kondrat, wcielając się w Ignacego Rzeckiego.

Obsada jest zresztą znacznie większa. W filmie pojawiają się również Maja Komorowska, Agata Kulesza, Andrzej Seweryn, Karolina Gruszka, Cezary Żak czy Mateusz Damięcki.

Twórcy zapowiadają widowiskową ekranizację klasycznej historii o miłości, niespełnieniu, ambicjach i przemianach społecznych. W centrum pozostaje Wokulski, który po zdobyciu fortuny próbuje wkroczyć do świata arystokracji i zdobyć serce Izabeli Łęckiej.

Jest jeszcze trzecia „Lalka”. Ta ma przestraszyć widzów

Zamieszanie z tytułami robi się jeszcze większe, ponieważ 30 września do polskich kin trafia także „Lalka (ale to horror)”. Tym razem podobieństwo kończy się jednak na tytule. Film nie jest kolejną adaptacją Bolesława Prusa, lecz amerykańskim horrorem w reżyserii Roda Blackhursta.

Główną bohaterką jest Macy, która wybiera się ze swoim chłopakiem na wędrówkę po lesie. Para natrafia tam na upiorną kolekcję lalek oraz jej właścicielkę. Kobieta ukrywa twarz za porcelanową maską i jest uzbrojona w łopatę.

Sytuacja szybko zmienia się w koszmar. Macy zostaje porwana, a po odzyskaniu świadomości odkrywa, że znajduje się w drewnianym domu na odludziu. Jej oprawczyni zaczyna traktować ją jak jedną ze swoich lalek. Bohaterka musi znaleźć sposób na ucieczkę i walczyć o życie.

„Lalka” jak horror z lat 70.

Film został nakręcony na taśmie analogowej i ma nawiązywać stylistycznie do amerykańskiego kina grozy lat 70. Dystrybutor opisuje go jako brutalny i krwawy hołd dla klasyki gatunku, ze szczególnym ukłonem w stronę „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”.

Za kamerą stanął Rod Blackhurst, a w obsadzie znaleźli się Fabianne Therese, Seann William Scott, Michalina Scorzelli i Russ Tiller. Produkcja pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i powstała w 2025 roku. Film trwa 82 minuty.

Co ciekawe, horror i kinowa ekranizacja powieści Prusa mają w Polsce dokładnie tę samą datę premiery, 30 września 2026 roku.

Widzowie szukający pod koniec września „Lalki” mogą więc trafić na trzy zupełnie różne propozycje. Jedna opowiada historię Wokulskiego i Łęckiej w serialowej reinterpretacji Netflixa, druga przenosi klasykę Prusa na wielki ekran, a trzecia zamiast XIX-wiecznej Warszawy zabiera widzów do domu w środku lasu, z którego znacznie trudniej będzie się wydostać.

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.

Powiązane tematy: