Przejdź do treści

Michał Marszał chciał zamówić życzenia od Chajzerów. Filip nie wytrzymał, gdy zobaczył dla kogo

Filip Chajzer i jego żona Bianka uruchomili nowy biznes, który szybko stał się tematem dyskusji w sieci. Jednym z zainteresowanych ich usługą okazał się Michał Marszał. Jego nietypowe zamówienie wywołało jednak zdecydowaną reakcję prezentera, który publicznie zarzucił influencerowi przekroczenie granic dobrego smaku.

Filip Chajzer i Michał Marszał
Filip Chajzer i Michał Marszał FOT. East News

Filip i Bianka Chajzerowie niedawno ogłosili, że za pośrednictwem specjalnej strony internetowej można zamawiać od nich spersonalizowane życzenia w formie nagrań wideo. Początkowo przekonywali, że chcą utrzymać przystępne ceny, aby z usługi mogły korzystać również młodsze osoby. Z czasem jednak podnieśli stawki. Nowa działalność małżeństwa przyciągnęła uwagę Michała Marszała, który postanowił złożyć dość osobliwe zamówienie.

Michał Marszał zamówił życzenia od Chajzerów. Filip ostro zareagował

Michał Marszał poprosił Chajzerów o nagranie życzeń „dla Jerzego Urbana z okazji nadchodzącego Święta Zmarłych”. Pomysł nie przypadł do gustu Filipowi Chajzerowi, który odniósł się do sprawy na Instagramie.

Wiem, że beka beką, ale wydaje mi się, że gdzieś na samym końcu jest jakaś granica przyzwoitości. A może nie ma, a ja się mylę? – powiedział prezenter.

Chajzer uznał, że zamówienie jest niestosowne, ponieważ Jerzy Urban zmarł w 2022 roku. Podkreślił, że jego zdaniem żarty ze śmierci przekraczają granice, niezależnie od tego, kogo dotyczą.

Panie Michale, nie po to powstała ta strona, żeby śmiać się ze śmierci drugiego człowieka, kimkolwiek by on nie był. Można się zgadzać z jego poglądami, nie zgadzać, ale śmiać się ze zmarłych jest słabe – stwierdził.

Ostatecznie Chajzerowie odmówili realizacji zamówienia. Marszał opublikował otrzymaną odpowiedź, w której powołano się na regulamin serwisu.

Niestety nie nagramy tych życzeń, ponieważ wskazówki do nagrania są niezgodne z naszym regulaminem. Nie realizujemy życzeń hejterskich, wulgarnych ani takich, które mają kogoś obrazić lub ośmieszyć – przekazano influencerowi.

Marszał skwitował odmowę krótkim komentarzem: „Nie umiecie się bawić”.

Michał Marszał znał Jerzego Urbana. Tak tłumaczy się kontekst jego żartu

W całej sprawie istotny jest fakt, że Michał Marszał przez lata był związany z tygodnikiem „Nie”, założonym przez Jerzego Urbana. Odpowiadał między innymi za jego działalność w mediach społecznościowych.

Po śmierci Urbana influencer wielokrotnie wspominał go w internecie, często w charakterystyczny dla siebie, prześmiewczy sposób. W jednym z wywiadów dla Gońca przyznał również, że to właśnie Urban nauczył go żartowania.

Zamówienie życzeń z okazji Święta Zmarłych można więc odczytywać jako nawiązanie do specyficznego poczucia humoru, które łączyło obu mężczyzn. Chajzer odebrał je jednak inaczej i zdecydował, że nie chce uczestniczyć w takim żarcie.

Filip Chajzer wspomniał o swojej żonie. W tle wcześniejsze słowa Marszała

Na tym konflikt się nie zakończył. Filip Chajzer odniósł się także do wcześniejszych wypowiedzi Michała Marszała na temat Bianki Chajzer.

Moja żona napisała panu maila. (…) Pan podobno zna moją żonę, tak pan mówi w mediach. Ale ona pana nie [zna] – stwierdził prezenter.

Marszał opowiadał wcześniej na swoim „Kanale Minus” na YouTubie, że widywał Biankę w studiu podcastowym, w którym miała odbywać praktyki. Według jego relacji pomagała między innymi przy przygotowywaniu nagrań.

Fajna, miła dziewczyna i generalnie ją widywałem, a potem przestałem ją widywać – wspominał.

W innym nagraniu dodawał, że Bianka miała witać gości i pomagać przy ustawianiu oświetlenia, pozując przed kamerą podczas przygotowań technicznych.

Wypowiedzi obu mężczyzn pokazują, że inaczej postrzegają oni tę znajomość. Chajzer podkreśla, że jego żona nie zna Marszała, natomiast influencer utrzymuje, że spotykał ją wcześniej w miejscu pracy. Spór o niezrealizowane życzenia sprawił, że temat ponownie wrócił do mediów społecznościowych.

Udostępnij:
Sebastian Kaniewski
Sebastian Kaniewski

Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.