Przejdź do treści

Daniel Martyniuk o długach, przelewach od matki i byłej żonie. „Jestem naprawdę złym potworem”

Daniel Martyniuk udzielił szczerego wywiadu Mateuszowi Hładkiemu. Syn Zenka Martyniuka opowiedział o odwyku, konfliktach rodzinnych i problemach finansowych. Padły zaskakujące słowa.

Daniel Martyniuk u Mateusza Hładkiego
Daniel Martyniuk u Mateusza Hładkiego FOT. YouTube

Daniel Martyniuk o relacjach z rodziną. „Jestem złym potworem”

Daniel Martyniuk od lat budzi zainteresowanie mediów, choć nie zawsze z powodów, z których sam chciałby być znany. Syn Zenka Martyniuka wielokrotnie trafiał na nagłówki za sprawą kontrowersyjnych zachowań i konfliktów z bliskimi. Teraz zdecydował się opowiedzieć o swoim życiu w podcaście „Zbliżenie”, prowadzonym przez Mateusza Hładkiego.

37-latek wrócił wspomnieniami do dzieciństwa. Przyznał, że choć w jego rodzinnym domu rzadko padały słowa „kocham cię”, nigdy nie miał wątpliwości, że rodzice darzyli go uczuciem.

Nie oznacza to jednak, że relacje z bliskimi zawsze układały się dobrze. Martyniuk opowiedział między innymi o bójce z wujkiem, do której doszło podczas imprezy zaledwie pięć dni po zakończeniu odwyku. W wyniku szarpaniny doznał złamania szczęki.

Pobiliśmy się przez wódę i poszło o głupotę – wyjaśnił.

W rozmowie pojawił się również temat sławnego ojca. Daniel przyznał, że bycie synem Zenka Martyniuka nie zawsze uważa za przywilej. Jego zdaniem część osób postrzega go wyłącznie przez pryzmat kariery muzyka.

Mi się czasem wydaje, że niektórzy uważają, że jestem takim zbędnym dodatkiem do taty, który mu przeszkadza. Teraz mam jeszcze łatkę, że niszczę mu karierę. Jestem naprawdę złym, złym, złym potworem. To da się odczuć – powiedział.

Daniel Martyniuk i Mateusz Hładki
Daniel Martyniuk i Mateusz Hładki
FOT. YouTube

Daniel Martyniuk opowiedział o odwyku i problemach osobistych

Podczas wywiadu syn gwiazdora disco polo wrócił również do swoich doświadczeń związanych z alkoholem. Przyznał, że na odwyk zgłosił się z własnej inicjatywy, ponieważ uznał, że jego zachowanie zaczęło wymykać się spod kontroli.

Wspomniał także o ośmiu miesiącach spędzonych w Hiszpanii, gdzie, jak sam przyznał, wydał znaczne sumy pieniędzy. Po powrocie do Polski nawiązał relację z kobietą, jednak związek zakończył się po zdradzie. Według jego relacji właśnie wtedy sytuacja w jego życiu jeszcze bardziej się skomplikowała.

Lubię czasami po prostu sobie odlecieć. Lubię totalny chill i relaks. Posiedzieć sobie, posłuchać muzyczki i przesiedzieć tak całą noc – sam ze sobą – opowiadał.

Martyniuk odniósł się także do krytyki, z którą regularnie spotyka się w internecie. Przyznał, że szczególnie dotykają go negatywne komentarze starszych osób.

To boli. Nawet nie dają mi pokazać się z innej strony – stwierdził.

Kiedy Mateusz Hładki zauważył, że jego rozmówca sam niewiele zrobił, aby zmienić swój publiczny wizerunek, Daniel odpowiedział:

Szczerze mówiąc, ludzie mnie nie znają tak naprawdę.

Zapytany o to, jak sam siebie postrzega, nie krył pewności co do własnych możliwości.

Uważam, że jestem mądrym facetem. Tylko trochę niepodporządkowanym niczemu, nierespektującym pewnych zasad. Anarchista – ocenił.

Daniel Martyniuk ma 37 lat i długi. Ojciec przestał wysyłać mu pieniądze

Jednym z najbardziej osobistych momentów rozmowy był wątek finansów. Daniel Martyniuk przyznał, że jeszcze do ubiegłego roku pozostawał zależny finansowo od rodziców. Obecnie sytuacja wygląda inaczej.

Zenek Martyniuk miał przestać przelewać synowi pieniądze, a 37-latek zmaga się z zadłużeniem.

Te długi, które sobie narobiłem, są przez karty kredytowe – tłumaczył.

Mateusz Hładki zwrócił uwagę, że jego rozmówca sprawia wrażenie osoby, która wciąż nie pogodziła się z dorosłością.

Mam wrażenie, że jesteś facetem, który jeszcze nie wie, że już jest dorosły. Że już nie jest małym Danielem, tylko Danielem, który dobiega do 40-stki – powiedział prowadzący.

Martyniuk przyznał mu częściowo rację, choć zaznaczył, że jego zdaniem wiek jest pojęciem względnym.

Daniel Martyniuk u Mateusza Hładkiego
Daniel Martyniuk u Mateusza Hładkiego
FOT. YouTube

Kiedy został poproszony o podsumowanie obecnej sytuacji życiowej, nie próbował przedstawiać jej w lepszym świetle.

Jest beznadzieja – stwierdził.

Nie potrafił jednak jednoznacznie wskazać, kto odpowiada za jego problemy.

Trochę ja. Jestem winny, ale nie do końca – przyznał.

Danuta Martyniuk przelewa synowi pieniądze. Tyle dostaje co miesiąc

Podczas rozmowy z Mateuszem Hładkim Daniel Martyniuk odniósł się również do wsparcia finansowego ze strony rodziców. Przyznał, że od ponad roku nie otrzymuje pieniędzy od ojca. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku matki, która nadal pomaga mu finansowo.

Danuta Martyniuk co miesiąc przelewa synowi 1500 złotych. Jak wyjaśnił 37-latek, otrzymywane pieniądze przeznacza między innymi na spłatę zadłużenia wynikającego z korzystania z kart kredytowych.

Tato od ponad roku nie daje mi żadnych pieniędzy – przyznał Daniel Martyniuk w podcaście „Zbliżenie”.

Syn Zenka Martyniuka nie ukrywa więc, że mimo dorosłego wieku i zdobytego wykształcenia nadal korzysta z pomocy finansowej rodziny. Jednocześnie deklaruje, że nie zamierza wracać do pracy za wynagrodzenie, które uważa za zbyt niskie.

Jego sytuacja może zaskakiwać, szczególnie w zestawieniu z oczekiwaniami finansowymi. Martyniuk przyznaje bowiem, że pensja na poziomie 4 tysięcy euro nie jest dla niego wystarczająca, choć obecnie utrzymuje się między innymi z regularnych przelewów od matki.

Syn Zenka Martyniuka marzy o karierze muzycznej. „Nikt mi nie chce dać szansy”

Mimo problemów Daniel Martyniuk nie zamierza rezygnować z marzeń o popularności. W rozmowie z Mateuszem Hładkim dużo miejsca poświęcił swojej pasji do żeglowania, która towarzyszy mu od lat.

Prowadzący zasugerował, że właśnie ta aktywność mogłaby pomóc mu odnaleźć nowy kierunek w życiu. Daniel ma jednak inne ambicje. 37-latek chciałby spróbować swoich sił w show-biznesie, a przede wszystkim w muzyce.

Wydaje mi się, że mógłbym naprawdę zaistnieć w showbiznesie, tylko nikt mi nie chce dać tej szansy. Chciałbym śpiewać. Uważam, że robię to bardzo, bardzo ładnie – podsumował.

Wywiad pokazał Daniela Martyniuka z perspektywy jego własnych doświadczeń i ocen. Syn Zenka Martyniuka nie ukrywa, że jego życie dalekie jest od ideału, ale jednocześnie przekonuje, że chciałby otrzymać możliwość zaprezentowania się publiczności z innej strony.

Cała rozmowa Mateusza Hładkiego z Danielem Martyniukiem poniżej:

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.