Przejdź do treści

Nowe emocje wokół śmierci Łukasza Litewki. Jego ojciec przerwał milczenie. Ujawnił nowe szczegóły

Łukasz Litewka i Zdzisław Litewka (jego ojciec)
Łukasz Litewka i Zdzisław Litewka (jego ojciec) FOT. Instagram, YouTube

Tragiczny wypadek Łukasza Litewki. Co wydarzyło się na drodze?

Do tragicznego wypadku doszło 23 kwietnia 2026 roku na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy z naprzeciwka nadjechał samochód marki Mitsubishi Colt. Według wstępnych ustaleń kierowca zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z parlamentarzystą. Mimo podjętej reanimacji życia posła nie udało się uratować.

Za kierownicą samochodu siedział 57-letni mieszkaniec Sosnowca. Mężczyzna został zatrzymany, a następnie usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Przyznał się do zarzucanego mu czynu, jednak jego wyjaśnienia dotyczące samego zdarzenia wzbudziły wątpliwości śledczych.

Jak przekazał prokurator Bartosz Kilian, podejrzany mówił o możliwej utracie przytomności, chwilowym rozkojarzeniu lub całkowitym braku pamięci dotyczącej przebiegu wypadku. Prokuratura zaznaczała, że takie wyjaśnienia mogą stanowić linię obrony.

Śledczy ustalali okoliczności tragedii, analizując między innymi nagrania monitoringu i dane teleinformatyczne. Kierowca nie został prawomocnie skazany, a jego wyjaśnienia nie przesądzają o ostatecznych ustaleniach w sprawie.

Ojciec Łukasza Litewki wciąż czeka na odpowiedzi

Śmierć Łukasza Litewki była ogromnym ciosem dla jego bliskich. Mijały kolejne miesiące, jednak dla jego ojca sprawa wciąż pozostaje daleka od zamknięcia. Zdzisław Litewka nie ukrywa, że ma wątpliwości dotyczące przebiegu postępowania i sposobu, w jaki wyjaśniane są okoliczności tragedii.

W rozmowie z „Faktem” przyznał, że od początku miał wrażenie, iż przyjęto jedną wersję wydarzeń, a kolejne działania podporządkowano właśnie jej.

Mam poczucie, że od początku przyjęto jedną wersję wydarzeń i wszystko jest jej podporządkowane. A ja wciąż nie wiem, czy zrobiono wszystko, by poznać prawdę o śmierci mojego syna – powiedział.

To właśnie brak poczucia pełnego wyjaśnienia sprawy jest dla niego szczególnie trudny. Ojciec zmarłego posła chciałby mieć pewność, że każda istotna okoliczność została dokładnie sprawdzona.

Łukasz Litewka
Łukasz Litewka
FOT. Instagram

Niepokój związany z przebiegiem śledztwa

Zdzisław Litewka nie ukrywa, że ma poważne wątpliwości dotyczące postępowania w sprawie śmierci syna. W rozmowie z „Faktem” przyznał, że nie wierzy, iż wszystkie okoliczności tragedii zostaną wyjaśnione. Jego zdaniem śledczy skupiają się przede wszystkim na wersji mówiącej o nieszczęśliwym wypadku, nie zadając sobie dodatkowych pytań.

Mam poczucie, że nigdy nie zostaną wyjaśnione, ponieważ nikt nie bada żadnych okoliczności, poza tym, że był to nieszczęśliwy wypadek. Nawet w tym wątku nie dostrzegam kreatywności ani dociekliwości służb w dążeniu do prawdy. Zadaję sobie szereg pytań i dziwi mnie niezmiernie, dlaczego śledczy ich sobie nie zadają – powiedział ojciec Łukasza Litewki.

Zdzisław Litewka zwrócił również uwagę na sposób prowadzenia postępowania. Jak zaznaczył, jego zdaniem sprawa nie ma odpowiedniego priorytetu. Podkreślił, że śledztwo prowadzi funkcjonariuszka z Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej, a nie – jak mogłoby wynikać z ogólnego określenia – rozbudowany zespół śledczych.

Jednym z tematów, które budzą niepokój Zdzisława Litewki, jest aktywność polityczna kierowcy uczestniczącego w wypadku. Ojciec zmarłego posła wskazał, że mężczyzna od około 20 lat miał angażować się w życie polityczne i brać udział w wyborach, między innymi jako członek komisji wyborczych.

Zwrócił również uwagę na zatrudnienie kierowcy, zestawiając je z jego wykształceniem. W rozmowie z „Faktem” nie krył sceptycyzmu wobec okoliczności, które powinny zostać dokładniej sprawdzone.

Wiedząc też, że posiada on wyższe wykształcenie, ani prokuratora, ani śledczych nie dziwi fakt, że znalazł zatrudnienie na stanowisku zbieracza śmieci. Zapytam ironicznie, kto mu załatwił fuchę na tak eksponowanym stanowisku z tak słabym CV? – mówił.

Następnie dodał, że ma wątpliwości co do tego, czy mężczyzna rzeczywiście wykonywał tę pracę w pełnym wymiarze godzin. Swoje przypuszczenia zestawił z oficjalną wersją zdarzenia.

Warto podkreślić, że są to podejrzenia i oceny przedstawione przez ojca Łukasza Litewki. Same w sobie nie stanowią dowodu na to, że wypadek został zaplanowany ani że kierowca działał celowo.

Łukasz Litewka
Łukasz Litewka
FOT. Instagram

Konflikt wokół Fundacji #TeamLitewka. Rodzina stworzyła nową organizację

W rozmowie z „Faktem” pojawił się również temat działalności charytatywnej Łukasza Litewki i sporu o przyszłość fundacji, którą założył. Po śmierci posła doszło do konfliktu dotyczącego kierunku działania organizacji oraz jej władz.

Zdzisław Litewka przedstawił stanowisko rodziny, która nie zgadza się z obecną sytuacją w Fundacji #TeamLitewka. Według jego relacji bliscy chcieli mieć wpływ na dalsze pielęgnowanie dziedzictwa Łukasza, jednak nie doszli do porozumienia z osobami zarządzającymi organizacją.

Rodzina zdecydowała się więc powołać własną organizację – Fundację im. Łukasza Litewki. Zdzisław Litewka wyjaśnił, że jej celem jest kontynuowanie działań społecznych i charytatywnych zgodnie z wartościami, którymi kierował się jego syn.

Jako najbliżsi Łukasza, tj. rodzice i brat, w roli fundatorów ustanowiliśmy Fundację imienia Łukasza Litewki – przekazał.

Jak dodał, nowa organizacja rozpoczyna działalność od podstaw. Rodzina liczy jednak na wsparcie osób, które przez lata angażowały się w inicjatywy zmarłego społecznika.

Spór dotyczy również nazwy i wizerunku Łukasza. Ojciec poinformował, że rodzina skierowała do Fundacji #TeamLitewka wezwanie do zaprzestania wykorzystywania wizerunku zmarłego oraz używania jego nazwiska w nazwie organizacji. Jak zaznaczył, bliscy rozważają dalsze kroki prawne.

„Chcielibyśmy przeżywać żałobę w ciszy”

Wypowiedzi ojca Łukasza Litewki pokazują, że za pytaniami dotyczącymi postępowania kryje się przede wszystkim ogromny ból po stracie dziecka. Zdzisław Litewka nie oczekuje publicznego roztrząsania prywatnych emocji. Chce przede wszystkim uzyskać odpowiedzi i móc zaufać instytucjom odpowiedzialnym za wyjaśnienie śmierci syna.

Chcielibyśmy przeżywać żałobę w ciszy, spokoju i zaufaniu do instytucji, których zadaniem jest wyjaśnienie śmierci naszego syna. Nie jest to nam dane – wyznał.

To jedno z najbardziej przejmujących zdań w jego relacji. Pokazuje, że dla rodziny tragedia nie kończy się na samym wypadku. Trudne emocje potęguje również niepewność i oczekiwanie na odpowiedzi, które pozwoliłyby choć częściowo uporządkować to, co się wydarzyło.

Ojciec Łukasza Litewki wciąż liczy na to, że postępowanie pozwoli wyjaśnić wszystkie istotne okoliczności. Na ten moment jego wypowiedzi pozostają świadectwem osobistych wątpliwości, a nie rozstrzygnięciem dotyczącym przyczyn tragedii.

Zobacz także: Doda odpowiada ojcu Łukasza Litewki. Wspomniał o niej w wywiadzie. Nie przemilczała tego

Łukasz Litewka
Łukasz Litewka
FOT. Instagram
Udostępnij:
Klaudia Smyk
Klaudia Smyk

Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UKSW w Warszawie. Wcześniej zdobywała doświadczenie jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka twórców internetowych. Pasjonuje się literaturą, recenzuje książki i z zainteresowaniem śledzi najnowsze trendy w branży beauty.