Ile Friz płaci swoim pracownikom? Na takie zarobki mogą liczyć u youtubera-milionera
Friz od lat rozwija swoje internetowe projekty i współpracuje z rozbudowanym zespołem specjalistów. W rozmowie z Damianem Glinką został zapytany o wysokie wynagrodzenia, które oferuje współpracownikom. Influencer wyjaśnił, dlaczego nie zamierza oszczędzać na najlepszych fachowcach.
Karol Wiśniewski, znany w internecie jako Friz, zbudował jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek influencerskich w Polsce. Za jego projektami stoi nie tylko grupa twórców, ale również osoby odpowiedzialne za montaż, produkcję i realizację materiałów. Jak się okazuje, influencer ma jasno określoną filozofię dotyczącą wynagradzania swoich współpracowników.
Friz wyjaśnił, dlaczego oferuje tak wysokie stawki
W rozmowie z Damianem Glinką Friz został zapytany, dlaczego zależy mu na utrzymywaniu jednych z najwyższych stawek na rynku. Przyznał, że chce otaczać się najlepszymi specjalistami, a ich oczekiwania finansowe są naturalnie większe.
Wiesz co, no bo lubię pracować z najlepszymi ludźmi, a najlepsi ludzie to też po prostu duże oczekiwania i trzeba im sprostać – wyjaśnił.
Influencer zwrócił uwagę, że zatrudnienie droższego, ale bardziej doświadczonego specjalisty może być w praktyce bardziej opłacalne niż współpraca z kilkoma słabszymi pracownikami. Jako przykład podał montażystów, którzy odpowiadają za przygotowywanie filmów.
czytaj także:
Paradoksalnie, jak weźmiesz dwóch słabych montażystów, to oni spędzą więcej czasu na montażu niż jeden najlepszy. Tak naprawdę może to być w jakiejś skali ekonomicznie nawet lepsze dla mnie – tłumaczył Friz.
Friz woli dziesięciu świetnych specjalistów niż dwudziestu przeciętnych
Karol Wiśniewski podkreślił, że nie chodzi wyłącznie o jakość wykonywanej pracy, ale również o tempo realizacji projektów. Jego zdaniem mniejszy zespół złożony z bardzo dobrych fachowców potrafi osiągać lepsze rezultaty niż znacznie liczniejsza grupa przeciętnych pracowników.
Lepiej mieć dziesięciu naprawdę kozaków niż dwudziestu średnich montażystów, bo ta dziesiątka zrobi robotę szybciej, na takim samym poziomie – stwierdził.
Z wypowiedzi Friza wynika więc, że wysokie wynagrodzenia traktuje nie tylko jako sposób na przyciągnięcie najlepszych pracowników, ale również jako inwestycję w sprawniejsze funkcjonowanie swoich projektów. Zamiast zwiększać liczbę zatrudnionych osób, woli postawić na mniejszy, ale bardziej doświadczony zespół.
powiązane artykuły:
Dziennikarz i wydawca od ponad dekady związany z mediami internetowymi. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W pracy najchętniej poluje na tematy, którymi za chwilę będzie żył internet. Śledzi świat gwiazd, telewizji i mediów społecznościowych. Jego drugą wielką pasją jest sport – przede wszystkim piłka nożna i tenis. Uwielbia podróże, odkrywanie nowych miejsc i poznawanie świata od kuchni.




