Cała Polska wpłacała na Maksa po apelu Łatwoganga. Co dziś dzieje się ze zbiórką?
Łatwogang poruszył tysiące internautów, organizując pomoc dla 8-letniego Maksa. Na leczenie chłopca potrzebne były miliony złotych. Co stało się ze zbiórką i jak dziś wygląda sytuacja?
Łatwogang zbierał miliony dla Maksa. Cała Polska ruszyła z pomocą
Historia 8-letniego Maksa Tockiego poruszyła tysiące osób. Chłopiec choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD), rzadką chorobę genetyczną, która prowadzi do stopniowego osłabienia i zaniku mięśni. Rodzina rozpoczęła walkę o możliwość sfinansowania kosztownej terapii genowej, której cenę oszacowano na około 15 milionów złotych.
Od października 2025 roku bliskim Maksa udało się zgromadzić ponad 3 miliony złotych. To ogromna suma, ale wciąż niewystarczająca, by pokryć koszty planowanego leczenia. Do zebrania pozostawało jeszcze około 12 milionów.
Wtedy do akcji włączył się Łatwogang, który postanowił wykorzystać zasięgi internetowej społeczności, by pomóc chłopcu. Rozpoczęła się zbiórka, a wraz z nią apel o wpłaty i udostępnienia.
Stawka była wysoka. W przypadku postępującej choroby, takiej jak DMD, czas ma znaczenie, choć możliwość zastosowania konkretnej terapii zależy również od kwalifikacji medycznej i stanu zdrowia pacjenta. Zainteresowanie akcją rosło, a na liczniku pojawiały się kolejne miliony złotych. Teraz wiadomo już, jakie rezultaty przyniosła mobilizacja darczyńców.
Zobacz także: Łatwogang wraca. Za jego nagłym zniknięciem kryła się przykra historia
Ile pieniędzy zebrano dla Maksa w zbiórce Łatwoganga?
Na zrzucie ekranu z 28 października 2026 roku widać, że zbiórka zbliża się do wyznaczonego celu. Kwota robi wrażenie, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że pochodzi z internetowej akcji pomocowej.
Na koncie zbiórki zgromadzono już 10 737 753 zł z wyznaczonych 12 mln zł, co oznacza, że cel udało się zrealizować w 89%. Do zebrania pełnej kwoty brakuje jeszcze 1 262 247 zł.
To jednak niepełny obraz sytuacji. W opisie akcji pojawiła się bowiem aktualizacja, z której wynika, że organizatorzy uznali zbiórkę dla Maksa za zakończoną sukcesem.
Według ich komunikatu udało się zebrać pełne 12 milionów złotych dla chłopca, a także 3,5 miliona złotych dla Adasia, kolejnego dziecka objętego pomocą.
Skąd różnica między wskazaniem licznika a deklaracją organizatorów? Na podstawie samego zrzutu ekranu nie sposób tego jednoznacznie ustalić. Nie wiadomo, czy rozbieżność wynika z aktualizacji danych, sposobu rozliczania wpłat czy uwzględnienia innych środków.
czytaj także:
Jedno jest natomiast jasne: organizatorzy poinformowali, że cel finansowy pomocy dla Maksa został osiągnięty.

Organizatorzy ogłosili sukces. Teraz Łatwogang pomaga Wojtusiowi
Na tym historia się nie kończy. Choć według organizatorów udało się zebrać pieniądze dla Maksa i Adasia, Łatwogang postanowił kontynuować akcję. Tym razem pomoc ma trafić do kolejnego chłopca, Wojtusia.
W opisie zbiórki pojawił się komunikat:
12 milionów dla Maksa i 3,5 miliona dla Adasia zebrane. Ale jedziemy dalej dla Wojtusia!
Organizatorzy poinformowali również, że decyzją Piotrka akcja została przedłużona do 1 czerwca. W udostępnionej aktualizacji nie wskazano roku, dlatego nie można jednoznacznie określić, którego terminu dotyczy zapowiedź. Cel pozostaje jednak niezmienny: zgromadzenie środków potrzebnych do leczenia kolejnego dziecka.
Nie zatrzymujemy się, dopóki Wojtuś nie będzie miał zapewnionego leczenia – czytamy w komunikacie organizatorów.
Zbiórka, która początkowo miała pomóc Maksowi, z czasem objęła więc również inne dzieci. Dla darczyńców to ważna informacja, szczególnie że akcja pozostaje aktywna mimo ogłoszenia osiągnięcia wcześniejszych celów.
Co stanie się z nadwyżką pieniędzy ze zbiórki?
Przy tak dużych kwotach pojawia się jeszcze jedno pytanie: co stanie się z pieniędzmi, jeśli wpłaty przekroczą koszty leczenia konkretnego dziecka?
Organizatorzy odnieśli się do tej kwestii w opisie akcji. Zgodnie z ich deklaracją ewentualna nadwyżka ma zostać przeznaczona na pomoc innym dzieciom chorującym na dystrofię mięśniową Duchenne’a. To oznacza, że pieniądze przekazywane przez darczyńców mogą wspierać kolejne rodziny mierzące się z kosztami leczenia tej choroby.
Na razie najważniejsza pozostaje wiadomość przekazana przez organizatorów: cel zbiórki dla Maksa został, według ich deklaracji, osiągnięty. Akcja trwa jednak nadal, a jej kolejnym bohaterem jest Wojtuś.

powiązane artykuły:
Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.




