Przejdź do treści

Harry Styles ukrył wiadomość w teledysku „Coming Up Roses”. Fani już ją rozszyfrowali

Harry Styles zaprezentował teledysk do „Coming Up Roses”. Nietypowe sceny taneczne natychmiast wywołały dyskusję wśród fanów. Internauci próbują rozszyfrować przesłanie najnowszego klipu wokalisty.

Harry Styles w teledysku "Coming Up Roses"
Harry Styles w teledysku "Coming Up Roses" FOT. YouTube

Harry Styles pokazał nowy teledysk „Coming Up Roses”

Harry Styles ponownie znalazł się w centrum zainteresowania. W poniedziałek 26 października 32-letni wokalista zaprezentował teledysk do utworu „Coming Up Roses”, pochodzącego z jego czwartego albumu studyjnego „Kiss All the Time. Disco, Occasionally.”.

Za reżyserię klipu odpowiada duet Bradley & Pablo, z którym artysta współpracował już przy takich przebojach jak „Watermelon Sugar” i „Late Night Talking”. Tym razem twórcy postawili na zupełnie inną estetykę. Zamiast widowiskowych plenerów czy klasycznej historii miłosnej widzowie oglądają nietypowe zajęcia taneczne.

W sali spotykają się osoby w różnym wieku, o odmiennym wyglądzie i doświadczeniach. Wśród uczestników pojawiają się między innymi kobieta ubrana w suknię ślubną oraz mężczyzna noszący kołnierz ortopedyczny.

Harry Styles dołącza do grupy, a uczestnicy wykonują kolejne układy taneczne, regularnie zmieniając partnerów. To właśnie ten element teledysku szczególnie zaintrygował fanów.

Co oznacza nowy teledysk Harry’ego Stylesa? Internauci mają swoje teorie

Niedługo po premierze „Coming Up Roses” w internecie rozpoczęły się dyskusje na temat symboliki przedstawionej historii. Na Reddicie fani zastanawiają się, czy zmieniający się partnerzy taneczni nie stanowią metafory związków, poszukiwania miłości i kolejnych osób pojawiających się w naszym życiu.

Według jednej z interpretacji taniec symbolizuje odwagę potrzebną do otwarcia się na drugiego człowieka, nawet jeśli istnieje ryzyko odrzucenia lub rozczarowania.

Inni widzowie zwracają uwagę na kontrast pomiędzy emocjonalnym charakterem piosenki a nieoczywistymi obrazami wykorzystanymi w klipie. Nie brakuje również osób, które doceniają artystę za konsekwentne unikanie przewidywalnych rozwiązań.

Sam Harry Styles nie potwierdził dotychczas żadnej konkretnej interpretacji fabuły teledysku, dlatego pojawiające się w sieci teorie pozostają jedynie domysłami fanów.

Harry Styles zdradził, o czym jest „Coming Up Roses”

Choć wokalista nie wyjaśnił znaczenia poszczególnych scen teledysku, wcześniej opowiedział o samym utworze w rozmowie z Zane’em Lowe’em.

Okazuje się, że „Coming Up Roses” początkowo miało być piosenką świąteczną. Ostatecznie kompozycja rozwinęła się jednak w zupełnie innym kierunku. Styles opisał ją jako utwór o miłości i docenianiu relacji, nawet jeśli nie trwają one wiecznie.

To wyznanie może stanowić wskazówkę przy interpretacji teledysku. Zmieniający się partnerzy taneczni mogliby w takim odczytaniu symbolizować kolejne związki i doświadczenia, które pozostawiają po sobie ważne wspomnienia. Nie oznacza to jednak, że właśnie takie przesłanie artysta zamierzał przekazać.

Harry Styles szykuje specjalne koncerty. Przed nim finał w Nowym Jorku

Premiera teledysku odbyła się zaledwie kilka dni przed zakończeniem serii koncertów Harry’ego Stylesa w Madison Square Garden w Nowym Jorku.

Artysta przygotował 30 występów w ramach rezydencji „Together, Together”, a jej finałem będą dwa specjalne koncerty „Harryween”, zaplanowane na 30 i 31 października. To jednak nie koniec muzycznych planów wokalisty. Trasa „Together, Together” będzie kontynuowana w 2027 roku.

Podczas wybranych koncertów na scenie mają pojawić się również zaproszeni goście, wśród których wymieniono Kylie Minogue, Tinashe, Caroline Polachek, Lainey Wilson oraz zespół Tears for Fears.

Fani mogą także zamawiać limitowaną, siedmiocalową winylową wersję singla „Coming Up Roses”.

Udostępnij:
Krzysztof Nowak
Krzysztof Nowak

Dziennikarz i absolwent Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. Doświadczenie zdobywał w redakcjach informacyjnych i rozrywkowych. Pasjonuje się kinem, szczególnie thrillerami psychologicznymi, popkulturą i siatkówką. Miłośnik podróży, który odwiedził już 38 krajów.