Przejdź do treści

Grób Violetty Villas przed 1 listopada. Fani przynoszą coś więcej niż kwiaty i znicze

Grób Violetty Villas na warszawskich Powązkach nieustannie odwiedzają fani. Zostawiają kwiaty, znicze i osobiste pamiątki. Syn artystki przyznał, że początkowo miał z tym problem.

Violetta Villas i jej grób
Violetta Villas i jej grób FOT. East News, CIAO! Exclusive

Grób Violetty Villas na Powązkach. Fani nie pozwalają o niej zapomnieć

Violetta Villas zmarła 5 grudnia 2011 roku, pozostawiając po sobie niezapomniane przeboje i historię jednej z najbardziej niezwykłych karier w polskim show-biznesie. Artystka, nazywana legendą polskiej estrady, została pochowana na Starych Powązkach w Warszawie.

Choć od jej śmierci minęło niemal 15 lat, miejsce spoczynku wokalistki wciąż przyciąga wielbicieli jej talentu. Na nagrobku niemal nieustannie pojawiają się kwiaty i znicze, a odwiedzający pozostawiają również przedmioty, które mają dla nich szczególne znaczenie.

Dla wielu fanów wizyta na Powązkach jest czymś więcej niż symbolicznym gestem pamięci. To sposób na okazanie wdzięczności artystce, której muzyka towarzyszyła im przez lata.

Okazuje się jednak, że Krzysztof Gospodarek, jedyny syn Violetty Villas, początkowo nie był zachwycony tym, jak wyglądał grób jego matki.

Syn Violetty Villas szczerze o jej grobie. „Troszkę mnie to denerwowało”

W rozmowie ze Światem Gwiazd Krzysztof Gospodarek wrócił wspomnieniami do okresu bezpośrednio po śmierci matki. Przyznał, że zaangażowanie fanów w pielęgnowanie miejsca jej spoczynku nie zawsze było dla niego łatwe do zaakceptowania.

Po śmierci troszkę mnie to denerwowało, że tam na tym grobie zaczynają czyjeś porządki panować. Że ja nie mogłem utrzymać swojego charakteru tego nagrobka – wyznał Krzysztof Gospodarek w rozmowie ze Światem Gwiazd.

Z czasem jego podejście się zmieniło. Dziś docenia fakt, że wielbiciele artystki wciąż o niej pamiętają i regularnie odwiedzają jej grób.

Nie chodzi wyłącznie o kwiaty czy zapalane znicze. Fani pozostawiają także listy, fotografie i osobiste pamiątki, które świadczą o tym, jak ważną postacią była dla nich wokalistka.

Część tych przedmiotów Gospodarek zdecydował się zachować. To szczególne świadectwo więzi, jaka przez lata połączyła Villas z jej publicznością.

Niesłabnące zainteresowanie twórczością matki robi na nim wrażenie, zwłaszcza że od jej odejścia upłynęło już tyle czasu.

Jak wygląda grób Violetty Villas? Uwagę przyciągają niezwykłe dekoracje

Nagrobek Violetty Villas wykonano z czarnego, polerowanego kamienia. Widnieją na nim imię i nazwisko artystki oraz daty jej życia: 1938–2011. To jednak dekoracje pozostawiane przez odwiedzających sprawiają, że miejsce jej spoczynku wyróżnia się na tle innych grobów.

Na płycie można zobaczyć liczne znicze w różnych kolorach i kształtach. Szczególną uwagę przyciągają czerwone lampiony w kształcie serc, a także fioletowe, różowe i złote osłony. W centralnej części nagrobka znajduje się wielobarwna kompozycja kwiatowa. Biel przeplata się w niej z odcieniami różu, fioletu, czerwieni i pomarańczu. Obok sztucznych dekoracji pojawiają się również świeże róże.

Wśród ozdób wyróżnia się biały lampion z motywem róży i ażurowymi detalami. Całość tworzy niezwykle barwną kompozycję, która w pewien sposób przywodzi na myśl samą Villas – artystkę słynącą z zamiłowania do efektownych kreacji i teatralnego przepychu.

Powstał film o Violetcie Villas. Zagra ją Sandra Drzymalska

Pamięć o Violetcie Villas żyje nie tylko dzięki jej fanom. Historia wokalistki ma również trafić na ekran. W filmie poświęconym legendzie polskiej estrady w główną rolę wcieliła się Sandra Drzymalska. Produkcja ma przypomnieć postać artystki kolejnemu pokoleniu widzów.

Villas była jedną z najbardziej charakterystycznych osobowości polskiej sceny muzycznej. Zachwycała niezwykłą skalą głosu, ekstrawaganckim wizerunkiem i sceniczną charyzmą. Jej życie prywatne, pełne trudnych doświadczeń i kontrowersji, przez dekady budziło równie duże zainteresowanie jak twórczość.

Dziś, niemal 15 lat po jej śmierci, grób na warszawskich Powązkach pozostaje jednym z miejsc, w których ta pamięć jest szczególnie widoczna. Świadczą o niej nie tylko zapalane znicze, lecz także listy i pamiątki pozostawiane przez tych, którzy wciąż czują się związani z artystką.

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.

Powiązane tematy: