Przejdź do treści

Miley Cyrus o ostatniej rozmowie z Dolly Parton. Co usłyszała od matki chrzestnej na pożegnanie?

Miley Cyrus o ostatniej rozmowie z Dolly Parton
Miley Cyrus o ostatniej rozmowie z Dolly Parton FOT. Apple Music

Miley Cyrus i Dolly Parton łączyła relacja, która wykraczała daleko poza wspólne występy i muzykę. Legenda country była matką chrzestną gwiazdy i przez lata pozostawała dla niej jednym z najważniejszych autorytetów. Teraz Cyrus wróciła wspomnieniami do ich ostatniej rozmowy. Dotyczyła muzyki, nowej płyty Miley i podejścia do emocji, które mocno różniło obie artystki.

Miley Cyrus o ostatniej rozmowie z Dolly Parton

Miley Cyrus była gościem Zane’a Lowe’a w Apple Music. Podczas rozmowy promującej album „Bass Persuades” wróciła do jednej z najbardziej osobistych historii. Ostatniej rozmowy z Dolly Parton przed jej śmiercią.

Jak zdradziła, opowiadała wówczas swojej matce chrzestnej właśnie o nowym materiale.

„Kiedy rozmawiałyśmy — i okazało się, że była to nasza ostatnia rozmowa — opowiadałam jej o tej płycie. Mimo że tak bardzo się różniłyśmy, właśnie dlatego tak idealnie do siebie pasowałyśmy”.

Cyrus podkreśliła, że zawsze fascynował ją kontrast między scenicznym wizerunkiem Dolly a tym, jaka była prywatnie.

„Jest kojarzona ze sztucznością — włosami, makijażem, całym show. Ale jest w niej też coś, co, jak sądzę, przyciąga wszystkich: to, jak bardzo jest prawdziwa i autentyczna”.

Miley przyznała, że lekcja wyniesiona z obserwowania Parton miała ogromny wpływ również na jej własną karierę.

Dolly Parton nauczyła Miley Cyrus, jak oddzielać scenę od życia

Cyrus dorastała na oczach milionów widzów jako Hannah Montana. Już jako nastolatka musiała więc nauczyć się funkcjonowania pomiędzy sceniczną kreacją a prywatnym życiem.

Jak przyznała, właśnie Dolly pokazała jej, że można stworzyć wyrazistą personę, nie tracąc przy tym własnej tożsamości.

„Myślę, że potrafiłam spojrzeć na to w ten sposób — możesz mieć sceniczną personę i nadal pozostawać sobą — właśnie dlatego, że miałam Dolly”.

Miley żartobliwie określa nawet swój sceniczny wizerunek mianem „dragu”. Gwiazda zwróciła uwagę, że osoba, którą publiczność ogląda na scenie, bardzo różni się od jej codziennej wersji.

„Czasami nazywam to, co robię, dragiem, bo sposób, w jaki się prezentuję, jest tak różny od osoby, która każdego ranka karmi żółwia. Ale ta osoba ze sceny też jest we mnie. Po prostu czasem ją wyłączam”.

Dolly Parton i Miley Cyrus
Dolly Parton i Miley Cyrus
FOT. East News

Miley Cyrus płakała na scenie. Dolly Parton powiedziała jej jedno

Jednym z tematów ich rozmów były emocje Miley podczas występów. Cyrus przyznała, że często nie potrafi powstrzymać łez na scenie.

Dolly miała zwrócić na to uwagę po obejrzeniu wykonania „End of the World” w programie Davida Lettermana.

„Zapytała: «Dlaczego płaczesz?». Powiedziałam: «Ta piosenka jest o końcu świata i o tym, że już nigdy nie zobaczę swojej mamy»”.

Odpowiedź Parton była bardzo konkretna.

„Powiedziała: «Muzyka jest ucieczką. Pozwól im płakać. Ty po prostu przez to przejdź»”.

Miley odpowiedziała jej wtedy, że właśnie taka emocjonalność jest częścią jej charakteru.

„Powiedziałam: «Wiem, ale taka właśnie jestem». I ona mnie za to kochała”.

Miley Cyrus wspomina wspólny występ z Dolly Parton

Cyrus wróciła również do wspólnego wykonania „I Will Always Love You” podczas „Miley’s New Year’s Eve Party” w 2023 roku. Już wtedy nie była w stanie ukryć wzruszenia.

Dziś patrzy na ten moment zupełnie inaczej. Wiele osób, które przez lata były dla niej zawodowymi przewodnikami, należy do wcześniejszych pokoleń artystów.

„Tak wiele osób, które dają mi poczucie stabilności, pochodzi z pokoleń przede mną. Cegła po cegle zbudowali drogę, którą ja teraz idę. I nie zawsze będą tutaj, żebym mogła do nich zadzwonić i zapytać: «Co mam teraz zrobić?». A właśnie to zawsze robiłam z Dolly”.

Miley podsumowała swoją matkę chrzestną bardzo krótko:

„Dolly po prostu zawsze miała rację”.

Miley Cyrus pożegnała Dolly Parton. „Mam przy sobie anioła”

Dolly Parton zmarła 25 sierpnia w wieku 80 lat. Według informacji przekazanych przez jej przedstawiciela przyczyną śmierci była krótka walka z chorobą nowotworową.

Dzień później Miley opublikowała osobiste pożegnanie. Zaznaczyła w nim, że najbardziej intymne momenty ich relacji zamierza zachować wyłącznie dla siebie.

„Uczucie związane ze stratą mojej cioci Dolly wykracza poza to, czym czuję, że powinnam się dzielić. Nasze najświętsze chwile były prywatne i takie pozostaną — za sceną, pod warstwą blichtru i pomiędzy naszymi sercami”.

Cyrus napisała również, czego jej zdaniem chciałaby teraz od niej Parton.

„Wiem, że Dolly chciałaby, żebym to poczuła, napisała o tym piosenkę, a potem ruszyła dalej i była silna. Mam przy sobie anioła. Zawsze miałam”.

Jedna z ich ostatnich rozmów dotyczyła, jak określiła Miley, „muzyki i metamorfozy”. To właśnie w okresie przygotowywania „Bass Persuades” artystka mogła po raz ostatni opowiedzieć Dolly o tym, w jakim kierunku chce podążać ze swoją muzyką.

Udostępnij:
Kamila Krawczyńska
Kamila Krawczyńska

Dziennikarka z pasją do popkultury i show-biznesu. Absolwentka dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Śledzi życie gwiazd, trendy w social mediach i najważniejsze wydarzenia ze świata rozrywki. Obecnie mieszka w Norwegii, dlatego szczególnie bliskie są jej skandynawska kultura i literatura. Miłośniczka oscarowego kina. Na łamach "CIAO!" pisze o tym, co najgorętsze, z lekkim piórem i wyczuciem tematu. Zodiakalna Ryba.